Agentura w Radiu Olsztyn w okresie PRL-u. Piotr Kardela

20 kwietnia 2015 roku w ramach cyklu: Rozmowy o Ojczyźnie odbył się odczyt  dr. Piotra Kardeli  pod tytułem: Agen­tura w Radiu Olsz­tyn w okre­sie PRL.

Na początek mała konsternacja. Zgodnie z zaproszeniem stawiłem się prawie punktualnie przy ul. Dąbrowszcza­ków 10, w Olsztynie.

Niestety, na drzwiach wejściowych zobaczyłem kartkę z informacją, że odczyt przeniesiono do NOT-u przy Placu Konsulatu Polskiego 1. Przemieszczenie zajęło mi kilka minut. Dotarłem na miejsce, gdy odczyt już trwał.

Piotr Kardela we wstępie do odczytu, przedstawił „uniwersalne” metody pozyskiwania agentury przez Służbę Bezpieczeństwa. Osobowe źródło informacji tj. kontakt służbowy KS, kontakt operacyjny KO lub tajny współpracownik TW angażowano do współpracy na trzy sposoby:

na specyficznie pojmowane uczucia patriotyczne, czyli na miłość do ojczyzny i wierność socjalistycznej ideologii, na zainteresowanie osobiste dobrami materialnymi i trzecia metoda – chyba najskuteczniejsza – na materiały kompromitujące.

Bezpieka posiadała swoich agentów we wszystkich środowiskach. Dużą wagę ze względów na możliwość propagandowej działalności, SB przywiązywało do inwigilacji środowiska dziennikarskiego wszystkich mediów.

Piotr Kardela przedstawił w dużym skrócie historię agentury SB w Radiu Olsztyn od jego powstania tj. od 2 października 1952 roku, do czasu zakończenia żywota przez PRL.

Zainteresowanym tematyką polecił książkę kolegi po piórze Pawła Warota „Radio Olsztyn w latach 1952-1980„, która została wydana w 50 egzemplarzach.

W celu kontroli operacyjnej olsztyńskiej Rozgłośni Radia i Telewizji w  1970 roku, SB wszczęła sprawę obiektową o kryptonimie „Antena”.

W uzasadnieniu wszczęcia sprawy napisano:

Polskie Radio i Telewizja w Olsztynie jest jednym z bardziej eksponowanych ośrodków masowego przekazu na terenie miasta. Poza audycjami w języku polskim prowadzi też dział audycji w języku ukraińskim i dział niemiecki.
Zakres oddziaływania tej instytucji na społeczeństwo jest bardzo rozległy. Zatrudnieni w tej instytucji redaktorzy ze zrozumiałych względów utrzymują szerokie kontakty z różnymi środowiskami.
Notuje się też wyjazdy tych redaktorów do państw socjalistycznych i kapitalistycznych szczególnie z działu sportowego. Ponadto tego typu obiekty (RO) mogą być wykorzystywane – w sprzyjających okolicznościach – przez wrogie nam elementy dla niekorzystnych dla nas celów propagandowych.
Ze względu na powyższe zachodzi konieczność stałego i wnikliwego rozeznania i zabezpieczania tej instytucji.

Jak napisano, tak uczyniono i inwigilacja pracowników Radia Olsztyn, trwała do  końca  istnienia PRL i SB tj. do 1990 roku.

Ponieważ SB uważało, że upartyjnienie Radia Olsztyn było na właściwym poziomie, to inwigilacja opierała się głównie na kontaktach służbowych i operacyjnych.

Jednak aby mieć pewność, co do praworządnej postawy całej załogi RO, podjęto skuteczne działania, by pozyskać tajnych współpracowników.

Podczas odczytu padło wiele nazwisk pracowników RO współpracujących z SB. Piotr Kardela bliżej omówił działalność kilku z nich o pseudonimach operacyjnych:

Marlena, Znajoma, Student, Iks, Uran.

Przedstawił także kombatantów z okresu solidarnościowej odwilży, którzy po stanie wojennym nie zostali pozytywnie zweryfikowani i pozbawiono ich pracy.

Agentura w Radiu Olsztyn – to nie był typowy odczyt, a nadzwyczaj sprawnie przeprowadzona pogadanka na zadany temat. Słychać było, że prelegent zna temat dogłębnie i potrafi go ciekawie przedstawić. Szkoda tylko, że słuchaczy było… mało. 

4 myśli na temat “Agentura w Radiu Olsztyn w okresie PRL-u. Piotr Kardela

  • 17 kwietnia 2016 o 14:23
    Permalink

    Dzisiejsza wyborcza Olsztyn pisze, że w radiu wydali bez sensu na programy komputerowe 800 tys. zі. To mi brzydko pachnie. Już wiesz dlaczego nie ma transmisji?

    Odpowiedz
    • 18 kwietnia 2016 o 12:25
      Permalink

      Dziękuję! Wydawanie bez sensu pieniędzy to popisowy numer wszystkich urzędników, którzy własny interes przedkładają nad społeczny. W Policji przykłady, o których pisano: Działoszyński w KGP i Adam Kall w KWP Olsztyn.

      Odpowiedz
  • 2 stycznia 2016 o 11:09
    Permalink

    Warot wyczuł pismo nosem i już urabia PiS co do władz radia olsztyn

    Odpowiedz
    • 2 stycznia 2016 o 11:55
      Permalink

      Dziękuję! Każdy dba o swój interes jak potrafi. Tyle wiem, że P. Warot zabiegał, by zostać „jedynką” w Kukiz’15. Gdy to nie wypaliło, wycofał swoje nazwisko z listy wyborczej, by nie palić dobrych stosunków z olsztyńskim PiS. Gdy się upewnił, że olsztyński PiS będzie decydować o władzach w mediach, to „odgrzewa” swoją działalność na rzecz ujawniania agenturalnych struktur w Radiu Olsztyn. Może kolesie się odwdzięczą i dadzą… kopa w górę 😉 Epitafium dla komunistów

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *