Ale to już było! Obłuda i relatywizm w polityce i policji!

Z okazji II tury wyborów prezydenckich, przypominam mój wpis sprzed roku, który dotyczył wyborów do Parlamentu Europejskiego. Jak się przekonałem – po ponownej lekturze wpisu – nie stracił on na aktualności.

Już dzisiaj mieszkańcy Holandii i Wielkiej Brytanii oddają głosy na swoich kandydatów do Parlamentu Europejskiego.

My pójdziemy głosować w niedzielę 25 maja. Napisałem „pójdziemy” bo wierzę, chyba naiwnie, że frekwencja będzie znacznie większa od 20 %.

Jako świadomy obywatel i patriota pójdę głosować. I Was proszę idźcie i zagłosujcie!

Jeżeli nie pójdziecie to później nie narzekajcie, że znów reprezentują nas te same mordy! Nie miejcie wyborów w du*** – tak jak to mówią niektórzy kandydaci na europosłów.

Może demokracja nie jest idealnym systemem politycznym, szczególnie w polskim wydaniu to jednak, co by nie mówić: każdy głos się liczy! Idźcie i głosujcie! Na kogo? A to już Wasza indywidualna sprawa.

Ja nie zamierzam promować żadnych polityków, choć zdanie w tym względzie mam wyrobione. Tak naprawdę ja jeszcze sam nie wiem na kogo zagłosuję.

O tym zdecyduję w lokalu wyborczym po zapoznaniu się z wszystkimi kandydatami. Z pewnością zagłosuję na kandydata, którego znam. Nigdy nie głosowałem na kogoś, o kim nic nie wiedziałem.

W każdych wyborach stawiam krzyżyk przy kandydacie, którego poglądy i dotychczasowe dokonania znam. Do jakiej partii należy to rzecz drugorzędna.

Prawie z każdej partii mogę wymienić posłów, których cenię za ich postawę, i na których oddałbym głos, gdybym dysponował kilkoma głosami. Zawsze byłem, jestem i pozostanę zwolennikiem okręgów jednomandatowych.

Nie wiem na kogo w ostateczności zagłosuję, ale wiem na kogo z pewnością nie zagłosuję!

Dzisiaj słuchałem ostatniej debaty radiowej kandydatów do Parlamentu Europejskiego z naszego okręgu. Przypominam, że tworzymy jeden okręg wyborczy wraz z Podlasiem.

I cóż usłyszałem? Podsumować mogę słowami piosenki z repertuaru Maryli Rodowicz Ale to już było

Szkoda, że nie będzie tak jak dalej jest w tekście piosenki: ale to już było i nie wróci więcej.

Niestety, nie wierzę w większe roszady i przewiduję, że te same gęby dalej będziemy oglądać w relacjach TV z Europarlamentu.

Nie zdradzę żadnej tajemnicy, ta debata potwierdziła mi, że nie zagłosuję na Karola Karskiego! Kto nie czytał, tego zapraszam do lektury mojego Listu otwartego do Jerzego Szmita.

W nim szczegółowo wyłuszczyłem, dlaczego ten kandydat nie powinien reprezentować naszego pięknego regionu. Debata radiowa upewniła mnie, że relatywizm moralny tego człowieka jest… profesorski! Na zarzut jednej z dyskutantek:

Dlaczego startuje w wyborach do Europarlamentu, skoro ma wyrok za rozbijanie się meleksem podczas wyjazdu służbowego parlamentarzystów na Cypr w 2008 roku?

Profesor Karski odpowiedział, że takiego wyroku nie ma! Że to już dawno wyjaśnił i nigdy takiego wyroku nie otrzymał!

Mistrzostwo świata w politycznej obłudzie. Panie profesorze, że nie ma pan wyroku to nie znaczy, że nie przyniósł pan wstydu całej Polsce w Europie! Wyrok to rzecz drugorzędna.

Za postawę na Cyprze, ukarali już pana wyborcy warszawscy w wyborach z 2011 roku i mam nadzieję, że mieszkańcy naszego regionu też dadzą panu czerwoną kartkę w tych wyborach.

Mam nadzieję, że żarliwe poparcie Prezesa nie zamydli oczu światłym wyborcom z Warmii, Mazur i Podlasia.

Pamiętajcie, że wybrani do Parlamentu Europejskiego będą reprezentować całą Polskę! Niech nasz region reprezentują ludzie PRAWI i SPRAWIEDLIWI ale niekoniecznie z PiS, i z pewnością nie Karol Karski!

I tu miałem już publikować ten wpis, ale po ostatniej jego lekturze, aż szczena mi opadła. Przecież ta obłuda i relatywizm moralny Karola Karskiego to wypisz wymaluj, sytuacja w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Olsztynie!

Ten pierwszy narozrabiał po pijaku na Cyprze, ale jest „czysty” bo wyroku nie ma! Komendant nakupował luksusowych dóbr (telewizory, ekspresy do kawy, kino domowe) w sytuacji, gdy zabrakło na podstawowe wyposażenie dla policjantów i cywili, i dalej chodzi po Komendzie i Olsztynie z podniesioną głową bo… wyroku nie ma!

Nieważne, że światli podwładni, ze strachu przed konsekwencjami śmieją się w kułak z kierownictwa służbowego wyższego stopnia, najważniejsze, że wyroku nie ma!

A sorry! Wyrok jest… na Stanisława Olsztyna! Sami go wydali za tendencyjne przekazanie informacji na temat wydatkowania środków publicznych.

Ależ obłuda i relatywizm moralny kierownictwa Policji! Kto im da czerwoną kartkę?

30 listopada 2015 roku – obłuda i relatywizm, nic a nic nie maleją we wszystkich obszarach życia polskiego społeczeństwa. Smutne, że dzieje się to w kraju chlubiącym się chrześcijańskimi korzeniami.

 

 

4 myśli na temat “Ale to już było! Obłuda i relatywizm w polityce i policji!

  • 27 maja 2014 o 14:29
    Permalink

    Tendencyjne przekazanie informacji miałoby miejsce gdybyś miał z tego widoki na jakąkolwiek korzyść. Ty natomiast spodziewałeś się ostrej i bolesnej reakcji a mimo to postanowiłeś posprzątać( patrz sygnalista) i dmuchnąłeś w gwizdek. To zacna postawa godna szerokiego naśladownictwa. Tylko takie działania dają szansę na naprawę kraju. Nie może być takiej sytuacji, że w kraju gdzie głoduje 1,5 mln dzieci wydaje się pieniądze na zbędne rzeczy.

    Odpowiedz
    • 27 maja 2014 o 16:31
      Permalink

      Dziękuję! Zbędne rzeczy? Telewizor 47 calowy z 3D, zestaw kina domowego i kabelek 5 metrowy do ich połączenia to z pewnością podstawowe i niezbędne wyposażenie mieszkania służbowego dla samotnego policjanta skierowanego do pełnienia służby na takim zadu… jak Olsztyn. Co miałby robić po pracy? Udzielać się społecznie? Nie… on ma obowiązek odpoczywać przy dobrych filmach z okularami na nosie! A pewnie kontrolujący te zakupy ustalili, że ten sprzęt jest mu niezbędny do pracy poza gabinetem! No przecież nie będzie codziennie służbowym samochodem przewozić takiego kolosa 🙂 Jeszcze dostanie … przepuchliny i będzie choroba zawodowa 🙂

      Odpowiedz
  • 27 maja 2014 o 11:10
    Permalink

    Ja im dałem nie wracając do pracy. Miałem co prawda możliwość wyboru i skorzystałem z niej. Podobnego wyboru dokonało kilku moich kolegów. Cała reszta niestety musi borykać się i walczyć o byt swoich rodzin. Przy okazji serdecznie pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • 27 maja 2014 o 11:46
      Permalink

      Dziękuję! Każdy dokonuje wyboru … codziennie! Po której stronie się opowiada…to kwestia „tylko” czym ryzykuje przy tym wyborze i na ile ten wybór jest zgodny z jego światopoglądem, i na ile uspokaja jego sumienie 🙂 Pozdrawiam również!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *