Autoplagiat jako nieetyczna praktyka akademicka — Eryk Kowalczyk

Podjęcie problematyki autoplagiatu, czyli kryptopowielania, jest uzasadnione w świetle troski nie tylko o rzetelność naukową, ale również o rzetelność odkrywania prawdy o rzeczywistości. 

Praw­da jako cel dociekań onto­log­icznych daje uporząd­kowany obraz świa­ta zbu­dowanego w struk­turze log­icznej, w której jed­nos­t­ka ma ściśle określoną rolę zgod­ną z har­moni­jnym współist­nie­niem społecznoś­ci.

Har­mo­nia ta jest osią­gana poprzez trud „stawa­nia w prawdzie”, co oznacza uznanie szla­chet­noś­ci czynów za wartość ludzkiego postępowa­nia.

Jak ma się auto­pla­gia­towanie do szla­chet­noś­ci? Nijak, a nawet prze­ci­w­stawnie. Obra­zowo moż­na to p00rzedstawić w powszech­nie znanej postaw­ie bib­li­jnej faryzeusza-obłud­ni­ka.

Pra­wo pol­skie nie zakazu­je stosowa­nia auto­pla­giatu, jed­nak mówi w wielu miejs­cach o powin­noś­ci bycia szla­chet­nym naukow­cem, powin­noś­ci wyrażonej przede wszys­tkim przez Komisję do spraw ety­ki w nauce w opub­likowanym w 2017 r. drugim wyda­niu Kodek­su ety­ki pra­cown­i­ka naukowego.

W mojej pub­likacji nie sku­pi­am się jed­nak na stricte naukowym uję­ciu prob­le­mu. Jest ona bowiem wypowiedz­ią utrzy­maną w duchu filo­zofii zwykłoś­ci Lud­wi­ka Wittgen­steina, a więc ma być zrozu­mi­ała w pros­to­cie przekazu.

Prak­ty­czne uję­cie auto­pla­giatu w omówie­niu jego zas­tosowa­nia przez konkret­ną osobę ma zasad­nic­zo dwa cele:

1 — przybliżenie tego, czym autoplagiat jest (jak działa)
2 — kto stosuje autoplagiat i czym się kieruje przy częstym wyborze tej „metody” publikacyjnej.

O ile pier­wszy z nich ma charak­ter infor­ma­cyjny, o tyle dru­gi negaty­wnie oce­nia postawę naukową.

Jed­nak taka jed­noz­nacz­na oce­na wymusza konieczność pod­ję­cia „studi­um przy­pad­ku”, czyli wzię­cia na warsz­tat anal­i­ty­czny pub­likacji konkret­nego auto­ra, co w przy­pad­ku dra Woj­ciecha Jani­ka aż prosi się o zas­tosowanie.

Dlaczego? Śmi­ałość jego wypowiedzi zab­ie­ga o pro­fesjon­al­izm, którego nie posi­a­da, a także uderza w god­ność niek­tórych grup społecznych, np. pol­s­kich Tatarów (od wieków wykazu­ją­cych się wier­noś­cią wobec naszego kra­ju), co wprowadza atmos­ferę wza­jem­nej pode­jr­zli­woś­ci i nie służy budowa­niu wielonar­o­dowego społeczeńst­wa oby­wa­tel­skiego.

Na uwagę zasługu­je tutaj zwłaszcza to, że dr Woj­ciech Janik obrał frag­ment Ewan­gelii wg św. Łukasza (Łk 12, 2–3) za mot­to swo­jej rozprawy dok­torskiej:

2. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome.
3. Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach.

Niniejsza pub­likac­ja — Auto­pla­giat jako nieety­cz­na prak­ty­ka aka­demic­ka na przykładzie pub­likacji Dok­to­ra Woj­ciecha Jani­ka — nie jest zatem próbą pokaza­nia postawy niez­god­nej z prawem.

Ma raczej na celu wykazanie nierzetel­noś­ci naukowej mogącej wprowadzać czytel­ników auto­pla­gia­towanych prac w błędne przeko­nanie, jako­by przyswa­jali treś­ci naukowo wartoś­ciowe, które rzeko­mo wnoszą powiew świeżoś­ci do dyskusji nad sze­roko poj­mowanym bez­pieczeńst­wem państ­wowym i nar­o­dowym.

Eryk Kowalczyk

 

Ku Prawdzie:

Pub­likac­ja Ery­ka Kowal­czy­ka spodobała mi się, już po przeczy­ta­niu Wprowadzenia.

Nie mogło być inaczej, gdyż celem tej pra­cy Ery­ka Kowal­czy­ka… i chy­ba nie tylko — jest przede wszys­tkim odkry­wanie PRAWDY o rzeczy­wis­toś­ci!

Ery Kowal­czyk i Ku Prawdzie podąża­ją w tym samym kierunku! Bra­wo!

Dzięku­ję za udostęp­nie­nie pub­likacji czytel­nikom Ku Prawdzie… i pole­cam lek­turę.

Auto­pla­giat jako nieety­cz­na prak­ty­ka aka­demic­ka na przykładzie pub­likacji Dok­to­ra Woj­ciecha Jani­ka

 

2 myśli na temat “Autoplagiat jako nieetyczna praktyka akademicka — Eryk Kowalczyk

  • 27 stycznia 2019 o 19:43
    Permalink

    Panie Stanisław­ie, jest mi niezmiernie miło, że Pańskim majes­tatem objął Pan również moją skrom­ną pracę. Kła­ni­am się najniżej oraz najserdeczniej dzięku­ję!

    Odpowiedz
    • 27 stycznia 2019 o 19:52
      Permalink

      Dzięku­ję! Eryku… mój maje­s­tat obe­j­mu­je wszys­t­kich dążą­cych ku PRAWDZIE! 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *