Będzie strasznie! Jak PiS zwolni z obowiązku szczepienia dzieci!

Na spotkaniu w Olsztynie – 24 października 2016 r. – zorganizowanym przez biuro poselskie Iwony Arent i Ruch Kontroli Wyborów, na temat: dlaczego rodzice boją się szczepić dzieci, wypowiadali się zwolennicy i przeciwnicy obecnie funkcjonującego systemu obowiązkowych szczepień.

Iwona Arent:

Ten temat: czy szczepić dzieci czy nie szczepić? Już od dłuższego czasu podejmowaliśmy dyskusję. Doszliśmy do wniosku że nie jesteśmy fachowcami. Watro by było o tym podyskutować z osobami, które są kompetentne w tym zakresie. I po to zaprosiliśmy państwa.

Z jednej strony pana doktora (Jerzy Jaśkowski – przyp. KP) który jest przeciwko szczepieniom. I państwa z Olsztyna, którzy są oczywiście za tym, żeby szczepić dzieci.

Dzisiaj nie odpowiemy sobie na to pytanie: czy jednak szczepić, czy nie? To jest początek dyskusji. Żebyśmy wiedzieli jakie są zagrożenia z jednej strony, i z drugiej strony.

Jest wiele organizacji, stowarzyszeń, fundacji, które ten temat podejmują. Do nas zgłosiło się stowarzyszenie „Parasol dla życia”. Tam są osoby, które dzieci nie szczepiły, a dzieci zachorowały. Dlatego powstało to stowarzyszenie. Żeby jednak bronić szczepień.

Są stowarzyszenia, które wręcz przeciwnie. Uważają, że szczepienie dzieci jest szkodliwe. Mam koleżankę, która ma dziecko chore na autyzm. Jest przekonana, podejrzewa, że ten autyzm u dziecka mogła spowodować kojarzona szczepionka. To jest ciekawy temat.      

Anna Piotrowska:

Ja bym chciała tylko króciutko zasygnalizować, co wiedzą rodzice. Znają aktualny stan prawny. Wiedzą – mniej więcej – jakie szczepionki. Czytają w internecie różne protesty rodziców, apele, zaniepokojonych, że coś z danym dzieckiem akurat działo. Jest egzekwowany obowiązek szczepienia, czyli są nakładane grzywny. Wiedzą o ogólnopolskim stowarzyszeniu wiedzy o szczepieniach STOP NOP. Dociera do nich, że są przekroczone dawki rtęci, aluminium. To jest główny powód niepokoju.

Jakie kroki podejmie PiS w sprawie obowiązku szczepień? – pytanie z sali
Iwona Arent:

Nie wiem w jakim kierunku pójdziemy. Na razie szczepienia są obowiązkowe, i nie słyszałam, by to się miało zmienić. Mam pytanie do państwa. Gdyby dać swobodę decydowania rodzicom czy chcą zaszczepić swoje dzieci, czy nie? Czy byłyby szkody i jakie byłyby szkody? Co może grozić? Co może się wydarzyć?

Janusz Dzisko:

Pierwsze co pomyślałem, to będzie nas czekała gigantyczna praca edukacyjna, aby spróbować przekonać większość rodziców do tego, aby jednak szczepić. Jeżeli pójdziemy w taki wariant, że przestaniemy szczepić na te wszystkie wymaganych 10 jednostek chorobowych, to… będzie strasznie!

Pan doktor pewnie zaprotestuje. Ja myślę, że w wielu jednostkach chorobowych mielibyśmy taką sytuację. Stworzylibyśmy w pełni wrażliwą populację na to, co do nas przyjedzie.

Przykład Straży Granicznej, która choruje z powodu odry. Jest ewidentnym przykładem. Gruźlica. Szwedzi nie szczepią przeciwko gruźlicy, ale nie mają ani jednego przypadku gruźlicy. Pytanie jest takie: czy my powinniśmy szczepić gruźlicę w dalszym ciągu, czy nie? Skoro mamy tyle przypadków gruźlicy i to trudnych przypadków.

Reasumując.: sytuacja epidemiologiczna uległaby drastycznemu pogorszeniu. Wzrosłaby liczba zachorowań. Pojawiłoby się również sporo zgonów z tego tytułu. 

Anna Zdanowska-Ruskań:

Na przykładzie zupełnie świeżym. Szczepionka przeciwko zapaleniu wątroby typu B. Województwo olsztyńskie i cały kraj od 96 roku jest szczepione. My już nie mamy ostrych zachorowań, tylko są tak zwane przypadki przywlekane.

W tej chwili wchodzi do rodzenia rocznik tych sprzed 96 roku, czyli mam nieszczepionych. Pojawiają się dzieci, które w trakcie porodu ulegają zakażeniu. Te, które są niezabezpieczone. My tę chorobę już wyeliminowaliśmy, przynajmniej u młodzieży, która się urodziła po 96 roku.

Ku Prawdzie: Będzie strasznie! To stwierdzenie Janusza Dzisko – dyrektora WSSE w Olsztynie – w pełni oddaje stanowisko strony będącej zwolennikami kontynuowania szczepień dzieci w obecnie obowiązującej formule „kalendarza szczepień”.

Opinię Janusza Dzisko poparła Anna Zdanowska-Ruskań, konsultant wojewódzki ds. pediatrii. Przeciwników kontynuacji obowiązkowych szczepień, na spotkaniu reprezentował przede wszystkim, dr n. med. Jerzy Jaśkowski. Jakie argumenty wytoczył na poparcie swojego stanowiska, o tym w następnych wpisach. Zapraszam.

 

[yop_poll id=”14″]

 

 

janina-janina
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Charty propagandy czuwają! Gdzie w moim wpisie manipulacja i krytyka Rządu? 😎

źródło: facebook

źródło: facebook
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Sympatycy KOD-u nie mają wątpliwości! PiS… „zamachnął się” na dzieci już narodzone 😆
grazyna-mala
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! „Mała” a pisze jak „Wielka”! 😀 Można KOD-ziarze?
ryszard-pacak
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Ryszardzie… zabierasz mi chleb 😥 O tym będzie mówił Jerzy Jaśkowiak, dr n. med.. z Gdańska.
dariusz-godyn
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! No wreszcie dyskusja na… argumenty a nie na… epitety! Brawo!

6 myśli na temat “Będzie strasznie! Jak PiS zwolni z obowiązku szczepienia dzieci!

  • 4 marca 2017 o 14:34
    Permalink

    szczepionki nwo , a zdrowie macie głęboko gdzieś

    Odpowiedz
    • 4 marca 2017 o 14:42
      Permalink

      Dziękuję! Zdrowie wszyscy mają głęboko w… sercu! A szczepionki budzą skrajne emocje, jak wszystko, co… niejednoznacznie dobre 😉

      Odpowiedz
  • 28 października 2016 o 15:39
    Permalink

    Iwona Arent: nie wiem… w jakim kierunku pójdziemy… na razie szczepi­enia są obow­iązkowe i nie słysza­łam by to się miało zmienić… mam pytanie do państ­wa… gdy­by dać swo­bodę decy­dowa­nia rodz­i­com czy chcą zaszczepić swo­je dzieci czy nie… czy były­by szkody i jakie były­by szkody… co może groz­ić… co może się wydarzyć…

    Pani poseł, nie może Pani prowadzić nigdy w życiu takiej dyskusji, zwłaszcza na tematy wrażliwe. Gdyby Pani chciała być obiektywna, a zwłaszcza bezstronna, to powyższe pytanie powinno brzmieć zupełnie inaczej. Np tak: „mam pytanie do państ­wa… gdy­by dać swo­bodę decy­dowa­nia rodz­i­com czy chcą zaszczepić swo­je dzieci czy nie… czy były­by szkody i jakie były­by szkody… czy może byłyby z tego tytułu jakieś korzyści i jakie to mogą być korzyści” Przy tak postawionym pytaniu nie zdradza Pani swojego stanowiska. Tymczasem od samego początku postwiła się Pani po jednej stronie. To po co z takim nastawieniem podejmować temat? Chyba tylko po to, żeby sie przypodobać określonym kręgom czy opcjom.

    Odpowiedz
    • 28 października 2016 o 16:51
      Permalink

      Dziękuję! Bardzo wartościowa wypowiedź… krytyczna wobec Iwony Arent, ale z merytorycznym uzasadnieniem. Żeby tak wszyscy podchodzili do dyskusji publicznej, to i w Sejmie nie byłoby tylu karczemnych kłótni 😉 Brawo Wacławie!

      Odpowiedz
  • 27 października 2016 o 20:52
    Permalink

    Niestety, od roku otwieram oczy ze zdziwienia od kiedy rządy sprawuje mój do niedawna ukochany Pis.Po Arent nic dobrego się nie spodziewałam, znam ją od najgorszej strony ale zawsze byłam przekonana że Prawo i Sprawiedliwość to zobowiązanie do dobrych zmian.Boleśnie się zawiodłam.Po prostu kolejne oszustwo!Kontynuacja rządów NWO.

    Odpowiedz
    • 27 października 2016 o 21:32
      Permalink

      Dziękuję! Cóż… kocha się nie raz! Ale każdy zawód to… ból… fakt 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *