Chcesz zwyciężać? Strzelaj bez pudła!

Po Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Soczi 2014, mój apetyt na sukcesy polskich sportowców – na śniegu i lodzie – bardzo wzrósł.

W sezonie zimowy 2015/2016 liczyłem na pewne miejsca na pudle – w Pucharze Świata – naszych skoczków narciarskich z ekipy Kruczek’15.

Dla mnie, nawet pierwsze niepowodzenia nie były oznaką głębszego kryzysu, tylko świadczyły o… zadyszce po sezonie letnim, po dobrych skokach na igielicie.

Wierzyłem, że po kilku dodatkowych treningach, nasi reprezentanci na dobre zadomowią się w pierwszej dziesiątce każdego konkursu indywidualnego i regularnie będą wskakiwać na pudło w konkursach drużynowych.

Niestety, tak się nie stało. Ekipa Kruczka na obecną chwilę… nie istnieje!

Łukasz Kruczek poinformował, że rezygnuje z trenowania polskiej reprezentacji. Cóż… nadeszło zmęczenie materiału. Potrzebne świeże spojrzenie, by do dobrej formy fizycznej dodać ten szlif trenerski, który powoduje, że skoczkowie wznoszą się ponad przeciętność.

Panie Łukaszu dziękuję za to, co pan zrobił dla polskich skoków narciarskich i gratuluję rozsądnej decyzji.

Poza skoczkami, najbardziej liczyłem na miejsca w PŚ naszych biathlonistek. Biathlon znam od podszewki, ponieważ sam go uprawiałem.

Największy mój sukces sportowy w tej dyscyplinie, to wicemistrzostwo Polski Ochotniczych Hufców Pracy.

Miałem ogromną satysfakcję z tego, że za mną – reprezentantem nizin – ukończyło bieg 60 sportowców z innych województw, w tym wielu górali.

Jako jeden z nielicznych, na strzelnicy zaliczyłem tylko jedno pudło. Od tego czasu wiem, że nie osiągnie nic wielkiego w biathlonie, ten kto pudłuje.

Od kilku lat mamy kobiecą reprezentację w biathlonie na światowym poziomie. Każda z reprezentantek stawała na pudle PŚ.

W tym sezonie nawet była szansa na zwycięstwo w biegu drużynowym, a skończyło się chyba na 6 miejscu, gdy jedna z zawodniczek zaliczyła 4 pudła na 5 strzałów.

Ja wierzę, że wreszcie przyjdą takie dni, gdy wszystkie – w tym samym czasie – będą strzelać prawie bezbłędnie.

Obecnie PŚ w biathlonie przeniósł się na dwa tygodnie za ocean. Krystyna Guzik vel Pałka przed tygodniem w Canmore strzelała bezbłędnie i była bliska zwycięstwa. Przegrała tylko z Ołeną Pidhruszną.

Wczoraj  w sprincie rozgrywanym w  Presque Isle znów strzelała bezbłędnie i zajęła trzecie miejsce. Jeżeli utrzyma strzelanie na tym poziomie, to realne staje się pudło w biegu pościgowym. Brawo pani Krystyno i trzymam kciuki!

Strzelaj bez pudła a zwyciężysz! To wskazówka i nadzieja każdego biathlonisty. Czy polskie reprezentantki doczekają się zwycięstw w Pucharze Świata? Tak!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *