Czerwony cios w plecy. Wiesław Łach

18 września uczestniczyłem w kolejnej Rozmowie o Ojczyźnie. Odbyła się ona, tuż po zakończeniu uroczystości zorganizowanej w Olsztynie na Skwerze gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, dla upamiętnienia ofiar agresji ZSRR na Polskę, która rozpoczęła się 17 września 1939 roku.

Jak przystało na okoliczności, tematem pogadanki prof. Wiesława Łacha, były kulisy rozbioru Polski w 1939 roku, ze szczególnym uwzględnieniem – w tym zakresie – zasług Stalina. Pełny tytuł pogadanki: Czerwony cios w plecy – Wrzesień 1939 roku na Kresach.

Na wstępie prof. Wiesław Łach wyjaśnił, że to nie będzie analiza działań wojennych prowadzonych w tym okresie, a spróbuje odpowiedzieć na pytanie: dlaczego ZSRR wkroczyło na tereny II Rzeczpospolitej, i dlaczego akurat 17 września.

I bardzo dobrze, że tak się stało, ponieważ fakty dotyczące działań wojennych są w jakimś tam stopniu opisane i dostępne. Natomiast, gdy ktoś dobrze obeznany z tematem mówi o kulisach wydarzeń, to zawsze można mieć nadzieję, że dowiemy się czegoś, o czym nie mieliśmy zielonego pojęcia.

Dzięki tej Rozmowie o Ojczyźnie – usłyszałem po raz pierwszy w życiu – że 1 września 1939 roku na Polskę napadły nie tylko Niemcy! Normalnie jestem w szoku! Przeżyłem ponad pół wieku, skończyłem studia, o II wojnie światowej przeczytałem tyle książek, że pewnie statystycznie obdzieliłem kilkudziesięciu Polaków, a nie wiedziałem, że:

1 września 1939 roku premier ksiądz Josef Tiso wydał swoim oddziałom rozkaz zaatakowania Polski bez uprzedniego wypowiedzenia jej wojny, co motywował rzekomym zagrożeniem Słowacji przez armię polską. Armia słowacka zaatakowała Polskę o godzinie 5.00 siłą trzech dywizji w kierunkach: podhalańskim, nowosądeckim i bieszczadzkim. – za Wikipedią

Także z ust prof. Łacha po raz pierwszy usłyszałem twierdzenie, że oprócz Anglii i Francji, „gwarantami naszej niepodległości” w tamtym okresie była… Rumunia. Dotychczas myślałem, że Rumunia była cały czas… neutralna.

O agresji ZSRR prof. Wiesław Łach mówił ciut ponad godzinę. Jedyny mankament wykładu… to zbyt wysoka temperatura na sali. Po pogadance profesora nadszedł czas… dyskusji. Jeżeli wyrazicie zainteresowanie, to ją też zamieszczę, ale jak na razie, musi wystarczyć Wam sam wykład.

Czerwony cios w plecy – to określenie agresji ZSRR na Polskę w 1939 roku, użyte po raz pierwszy w angielskiej prasie, tuż po tej napaści. Profesor Wiesław Łach w ramach Rozmowy o Ojczyźnie, przez godzinę opowiadał o kulisach wydarzeń sprzed 77 lat. Było ciekawie i… gorąco. W imieniu organizatorów zapraszam na następne spotkanie.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *