Człowiek potrzebuje krwi!

By żyć, człowiek potrzebuje krwi. Od 18 roku życia jestem honorowym krwiodawcą. Oddałem dotychczas ponad 10 litrów krwi. Zasłużeni wieloletni honorowi dawcy krwi mają oddanych 30 litrów, a rekordziści ponad 50!

Wiem, że gdyby każdy dorosły obywatel RP, oddał choć 1/5 tego, co ja oddałem, to Stacje Krwiodawstwa miałyby krwi pod dostatkiem. Wtedy apele o oddawanie krwi dla ratowania konkretnych ludzi byłyby zbędne.

Nie piszę tego wpisu by się chwalić. Piszę dlatego, by zachęcić Was do honorowego oddawania krwi. Na swoim przykładzie chcę pokazać, że dopóki człowiek jest zdrowy, to dla swojego dobra powinien być honorowym dawcą krwi.

Oddawanie krwi to inwestycja w przyszłość!

Wiem, że krew systematycznie oddaje znikoma część z tych ludzi, którzy mogliby ją oddawać. Od uzyskania pełnoletności, wraz z upływem lat wzrasta prawdopodobieństwo, że honorowy dawca krwi – tak jak każdy inny człowiek – będzie tej krwi potrzebował dla ratowania swojego życia!

Ja też, już tej krwi potrzebowałem, gdy byłem operowany. Pamiętam, że w szpitalu – przed operacją – pielęgniarka spytała się mnie:

Czy jest pan honorowym dawcą krwi?

Powiedziałem TAK i temat zapotrzebowania na krew dla mnie, już się więcej nie pojawił. Na szczęście, ja jej potrzebowałem naprawdę niewiele.

Oddawałem krew, bo uważałem to za swój obowiązek.

Poza gratyfikacjami, jakie należą się z urzędu honorowym dawcom krwi (odznaczenia, przyjęcia poza kolejnością przez lekarza – z tego przywileju chyba nigdy nie skorzystałem) nie oczekiwałem od losu niczego więcej poza…  jak najdłuższym bycia zdrowym.

Tym większa była moja satysfakcja i duma, gdy wiele lat temu, podeszła do mnie nieznana kobieta i ściskając moją dłoń z widocznym wzruszeniem, podziękowała mi za oddaną krew kilka dni wcześniej!

Po krótkiej rozmowie okazało się, że mąż tej kobiety aktualnie przebywa w szpitalu i po operacji otrzymał krew. Kobieta była z wizytą u męża i odczytała z woreczka z krwią, czyja ta krew jest.

Obecnie byłoby to niemożliwe, gdyż dane krwiodawcy są kodowane już w momencie pobierania krwi!

Kobieta, gdy odczytała, że krwiodawcą jest Stanisław Olsztyn, postanowiła, że mi podziękuje osobiście!

Dla niej to była sprawa prosta, bo wiedziała kim jestem. Suwałki to w sumie nieduża mieścina i ktoś o nazwisku Olsztyn, tylko dla niewielu jej mieszkańców był osobą anonimową.

Uścisk dłoni i szczere podziękowania tej nieznanej mi kobiety, był sowitą zapłatą za moją oddaną honorowo krew!

Zawsze byłem czuły na apele o oddawanie krwi.

Gdy przeczytałem, że Marcin Staśkiewicz – policjant z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie  walczy o życie i pilnie potrzebuje krwi 0Rh-, też postanowiłem zareagować.

Niestety, ja mam inną grupę krwi niż potrzebujący i dlatego apeluję do Was moi czytelnicy. Jeżeli ktoś ma grupę krwi 0Rh- to koniecznie idźcie do  najbliższej Stacji Krwiodawstwa i oddajcie krew z celowym przeznaczeniem dla Marcina Staśkiewicza.

Mieszkańcy Olsztyna mogą udać się do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Olsztynie, przy ulicy Hanki Sawickiej 27.

Zwracam uwagę, że próba oddania krwi, to też kontrola stanu zdrowia!

Nie pobiorą krwi, jeżeli nie będziesz zdrowy! Oczywiście, nie wszystkie chorobyautomatycznie wykluczają chorego z kręgu krwiodawców.

Ja o nadciśnieniu także dowiedziałem się podczas badania przed oddaniem krwi. Po ustabilizowaniu ciśnienia, wznowiłem oddawanie krwi.

Apel o oddawanie krwi i dzisiejszy wpis powstał po informacji, którą otrzymałem od Marka Krzysztofa Nowackiego i po lekturze artykułów w express.olsztyn.pl i gazetaolsztyńska.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *