Deb@to, dokąd zmierzasz? Pyta Antoni Górski i Ku Prawdzie

W komentarzu do artykułu Debaty z 19 maja 05.2018 r.: A. Górski: „Deb@ta” powiela kłamstwo, że autorem „szubienic” jest Dunikowski”. Odpowiedź A. Sochy ustosunkowałem się do odpowiedzi Pana Sochy. Nie wiem, czy zapoznał się z nim, więc zamieszczam go w rozszerzonej formie jeszcze raz na szerszych łamach.

Szanowny Panie Adamie Socha.

Nie kwes­t­ionu­ję przy­toc­zonych przez Pana cytatów. Ale czy z tego wyni­ka praw­da? Bo prze­cież nie moż­na powiedzieć: półpraw­da, czy częś­ciowa praw­da, praw­da jed­nego czy drugiego. Praw­da jest jed­na, niepodziel­na.

Czy dochowano wier­noś­ci umowy z Dunikowskim ze strony ówczes­nego Min­is­terst­wa Kul­tu­ry i Sztu­ki? Czy wypła­ta wyna­grodzenia może świad­czyć o wyko­na­niu fak­ty­cznych usług?

Vide dzisiejsze (dzisi­aj wychodzą na światło dzi­enne) wyna­grodzenia pra­cown­ików warsza­wskiego ratusza przy­dzielone przez afer­zys­tkę H. Gronkiewicz –Waltz.

Jak ognia uni­ka Pan cytatu z opra­cow­a­nia dr hab. Ryszar­da Tomkiewicza:

Prawa do ostatecznych decyzji o kształcie artystycznym pomnika nie miał zagwarantowanych ani Dunikowski, ani też olsztyński Komitet Budowy Pomnika. Wyglądem monumentu żywo interesowali się przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Sztuki, zwani w dokumentach Komisją Ministerialną.

I to jest kluc­zowa infor­ma­c­ja tyczą­ca autorstwa pom­ni­ka.

Panie Adamie Socha.

W swo­jej manip­u­lacji, bo oparł się Pan na wybranych cytat­ach — wygod­nych do udowod­nienia „swo­jej” prawdy — pogu­bił się Pan sro­mot­nie. Podłożył się Pan jak dziecko następu­ją­cy­mi cytata­mi:

Terminy te były ciągle przesuwane, gdyż ministerstwo kultury i sztuki ciągle wprowadzało do projektu poprawki” i „Komisja proponowała różne poprawki”

Czy wybit­ne­mu artyś­cie potrzeb­ne są popraw­ki pod­powiadane przez jakąś Komisję? Albo to jest dzieło artysty, albo z czy­im­iś poprawka­mi nie jest. Koniec krop­ka!

Do manip­u­lacji należy również nie zamieszcze­nie dal­szej częś­ci mojego artykułu, tej o gwiazd­kach Grzy­mow­icza.

Czy DEB@CIE zabrakło odwa­gi by obnażać kuri­ozalne pomysły prezy­den­ta Grzy­mow­icza? Kogo DEB@TA się boi? A może: komu służy?

Myślałem, że stać Pana na lep­szą argu­men­tację. Pana koron­nym argu­mentem jest przy­toc­zony cytat dr Tomkiewicza:

Dziś niemal każdy mieszkaniec Olsztyna, który chociaż trochę interesuje się przeszłością miasta, wie że projektantem i wykonawcą stojącego do dziś pomnika był znany rzeźbiarz Xavery [Xawery–A.G.] Dunikowski.

No fakt! Nieza­przeczal­ny! A dlaczego każdy mieszkaniec Olsz­ty­na … wie że pro­jek­tan­tem i wykon­aw­cą … pom­ni­ka był Dunikows­ki?

Bo DEB@TA tak pisze! A dlaczego DEB@TA tak pisze? Bo każdy mieszkaniec wie… I tak moż­na w kółko.

Więcej anal­i­ty­cznego myśle­nia Panie Adamie.

Poz­draw­iam.

Antoni Górs­ki

Ku Prawdzie: Gratuluję sukcesu Antoniemu Górskiemu. Debata zamieściła jego… polemikę! Gdy naczelny redaktor miesięcznika Debata, przebierając się w szaty adwokata diabła ps. Skryba, naruszył moje dobra osobiste, nie byłem godzien nawet zamieszczenia na ich łamach… sprostowania, które należy się każdemu jak psu buda. Teraz już rozumiem taktykę Debaty — tej elektronicznej i tej papierowej — pod nadzorem Bogdana Bachmury. Oni mogą obrzucać każdego błotem, a sami są… święci już za życia 😉 Debato, dokąd zmierzasz?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *