Dlaczego żyjemy w biedzie? Jerzy Szmit wie!

Dlaczego żyjemy w biedzie? To pytanie bardzo mnie intrygowało od… zawsze.

Może prze­sadzam, że od zawsze. W cza­sie gdy Pol­s­ka rosła w siłę a ludziom żyło się dostat­niej, nie w głowie mi były  takie egzys­tenc­jalne dywa­gac­je. Wtedy królował sex, drugs & rock n’ roll! Młodość ma swo­je prawa i poziom życia społeczeńst­wa mało młodzień­ca zaj­mował. Środ­ki finan­sowe na ksz­tałce­nie i utrzy­manie zapew­ni­ała rodz­i­na a po edukacji, każdy kto w tam­tych cza­sach chci­ał zara­bi­ać pieniądze na swo­je utrzy­manie, pracę miał zapewnioną. Z per­spek­ty­wy lat mogę napisać, że wtedy mało komu się przele­wało ale biedy nie było widać.

Praca w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w państwie ludu pracującego, jest podstawowym prawem, obowiązkiem i sprawą honoru każdego obywatela.

Pewnie nikt z Was nie pamię­ta, że tak rozpoczy­nała się pre­am­buła do Kodek­su Pra­cy uch­walonego w 1974 roku. Dzisi­aj jestem bez pra­cy, ponieważ ci co powin­ni stać na straży prawa, utra­cili do mnie zau­fanie, gdy upub­liczniłem ich niec­ne poczy­na­nia. Ludzie bez hon­oru i  poczu­cia przyz­woitoś­ci. Dodatkowo sąd pier­wszej instancji potwierdza, że oby­wa­tel, który infor­mu­je społeczeńst­wo o niepraw­idłowoś­ci­ach w insty­tucji państ­wowej postępu­je… niegod­nie. O tem­po­ra, o mores!

Wczo­raj, w ramach cyk­lu Roz­mowy o Ojczyźnie, byłem na spotka­niu z posłem Jerzym Szmitem. Tem­atem spotka­nia był aktu­al­ny poziom życia mieszkańców Warmii i Mazur. Czy usłysza­łem satys­fakcjonu­jącą odpowiedź na tytułowe pytanie: dlaczego żyje­my w biedzie?

Jerzy Szmit przed­staw­ił w miarę rzetel­ną i zgod­ną z moim postrze­ganiem rzeczy­wis­toś­ci diag­nozę prob­le­mu: bie­da na Warmii i Mazu­rach. Anal­izę rozpoczął od rysu his­to­rycznego tj. od przy­pom­nienia złotego wieku pol­skiej his­torii, po czym śmi­ało przeszedł do zmi­an ustro­jowych po 1989 roku.

Omówił wpływ Między­nar­o­dowego Fun­duszu Walu­towego i rolę Bal­cerow­icza w uzdraw­ia­n­iu naszej gospo­dar­ki.  Przy­toczył odpowied­nie wskaźni­ki i wskazał win­nych tego zjawiska. Jak nie trud­no się domyśleć — win­ni są ci, co nami aktu­al­nie rządzą. Ci ze szczebla cen­tral­nego a także ci, z naszego pod­wór­ka.

Niezłą por­cję winy, za poziom życia mieszkańców — nie tylko Olsz­ty­na — Jerzy Szmit przyp­isał dla… Pio­tra Grzy­mow­icza. Prezy­den­cie, weź się pan już ter­az do robo­ty, by wzorem Bro­nisława Komorowskiego nie popaść w ADHD za 3 lata.

Czy mi czegoś zabrakło w diag­nozie Jerzego Szmi­ta? No chy­ba wypadało — tak dla obiek­ty­wiz­mu osą­du — powiedzieć ciut o włas­nych zanied­ba­ni­ach. Czy PiS zro­bił wszys­tko, co było możli­we, by nasz region nie był na koń­cowych pozy­c­jach wsze­la­kich zestaw­ień statysty­cznych mierzą­cych poziom naszego życia? Nie!

Warto odsłuchać całą relację ze spotkania Dlaczego żyjemy w biedzie, ponieważ mówiono nie tylko o… biedzie. Była mowa o SKOK-ach i roli Andrzeja Dudy przy ustawie regulującej ich działalność, o powrocie wojska do naszego regionu. Radny Marek Nowacki zaskoczył chyba wszystkich słuchaczy przytaczając — ad hoc — etymologię słowa nomenklatura — nomenclator.

 

 

21 maja 2016 r. — gdy wczo­raj — późnym wiec­zorem — zamieś­ciłem poniższego mema na stron­ie głównej blogu, nie pamię­tałem, że równo rok temu, o tych dwóch panach pisałem w powyższym wpisie. Jakże te dwie sprawy kore­lu­ją ze sobą 😉

 

Jerzy Szmit przeciwny paleniu śmieci w Olsztynie
“Jerzy Szmit prze­ci­wny pale­niu śmieci w Olsz­tynie” Stanisław Olsz­tyn

 

4 myśli na temat “Dlaczego żyjemy w biedzie? Jerzy Szmit wie!

  • 19 kwietnia 2016 o 10:19
    Permalink

    Uczest­nik spotka­nia P. Roman Przed­wo­js­ki Prezes Zarzą­du SM “Jaroty” ( “Tak macie kła­mać ludziom.. ”) wszys­tko wie o biedzie. Pen­s­ja pod­sta­wowa w 2012 r. 16,855 zł. plus pre­mia 120% pod­stawy. Nagrody po 5 tys. zł. Nie sto­su­je przepisów prawa spółdziel­czego!

    Odpowiedz
    • 19 kwietnia 2016 o 11:46
      Permalink

      Dzięku­ję! To jest poziom biedy prezesów i wyższych urzęd­ników! Takie mamy społeczeńst­wo, że nie czu­je i nie widzi, kto ich wali w 3D 😉

      Odpowiedz
  • 15 lipca 2015 o 09:02
    Permalink

    Wybo­ry tegoroczne mogą prze­me­blować tzw. scenę aktorów poli­ty­cznych. W niedawnym spotka­niu w olsz­tyńskim PiS na tem­at biedy uczest­niczyli m. in. prezes zarzą­du SM Jaroty R. Przed­wo­js­ki oraz wielo­let­ni zau­fany prze­wod­niczą­cy rady nad­zor­czej K. Iwul­s­ki. Szuka­ją nowego para­sole poli­ty­cznego u lid­era son­daży przed­wybor­czych? Zasiedli najbliżej posła Szmi­ta. Miny ich zafra­sowane. Ręce głównego rad­nego RN nabożnie sple­cione. Żaden z tych biedaków nie powiedzi­ał, że w ich spółdziel­ni śred­nia pła­ca miesięcz­na przekroczyła 7 500 zł. Tak skutecznie wal­czą z biedą!!!
    Nie mogli więc dodać o pogłębia­n­iu biedy bied­nych mieszkańców spółdziel­ni. Jed­nym ze sposobów było wyciąg­nię­cie około 8 mil­ionów zł nad­płat od kilku tysię­cy mieszkań za ocieple­nie budynków w lat­ach 2002 -2011. Mech­a­nizm pole­gał na ukry­tym pomi­ja­niu budże­towych /nie unijnych/ pre­mii ter­mo­mod­ern­iza­cyjnych w rozlicze­niu wpłat mieszkańców na ocieple­nie budynku. Na każdy budynek tajnie przed mieszkań­ca­mi zacią­gali kredy­ty, by te pre­mie tylko na dany budynek z BGK uzyskać. W przy­pad­ku wieżow­ca to była kwo­ta nawet 120 tysię­cy zł. Żąda­nia doda­nia owych nad­płat
    zby­wali brakiem takiej możli­woś­ci! Nagle w grud­niu 2011 po upub­licznie­niu sprawy zarząd pod­jął kuri­ozal­na uch­wałę o przyp­isa­niu pre­mii do budynków! O zwro­cie pieniędzy do ewidencji fun­duszu remon­towego do poszczegól­nych nieru­chomoś­ci. Co za łaska­wość. Przez kil­ka lat obra­cali mil­ionowy­mi nad­płata­mi. Zarząd nie miał prawa ani odpisać, ani przyp­isać pre­mii. One na mocy ustawy i umów kredy­towych przyp­isane do każdego zada­nia, do każdego budynku! Przez wiele lat pro­gra­mu ani słowa o tym pro­ced­erze. W żad­nej gazetce wydawanej co miesiąc, na stron­ie inter­ne­towej, w żad­nym piśmie do mieszkańców sm!!! Tak się wprowadza­ło w błąd – przez celowe niein­for­mowanie. Przy usta­wowym wymogu, iż spółdziel­nia nie może odnosić korzyś­ci kosztem spółdziel­ców! Zatem zubożyli mieszkańców. Statut głosi, ze mieszkań­cy mieli spła­cać ocieple­nie do cza­su zrównoważe­nia różni­cy pomiędzy wpły­wa­mi a WYDATKAMI na ocieple­nie BUDYNKU. Wydat­ki były pom­niejs­zone aku­rat o pomi­jane pre­mii.
    Nie jest wyk­luc­zone, ze podob­ny numer sto­su­ją przy dotac­jach uni­jnych.
    Prezes, stały od lat członek komite­tu wybor­czego P. Grzy­mow­icza, nie stanął w obronie prezy­den­ta mias­ta, gdy poseł gadał kry­ty­cznie o jego poczy­na­ni­ach! Tak­ty­ka cielę­cia co ssie z kilku wymion?

    Odpowiedz
    • 15 lipca 2015 o 09:59
      Permalink

      Dzięku­ję! To kole­jny przykład, że źle dzieje się w spółdziel­czoś­ci. Z układa­mi w spółdziel­czoś­ci mieszkan­iowej od lat wal­czy Iwona Może­jko. Niezbęd­na jest zmi­ana prawa, by preze­si spółdziel­ni mieszkan­iowych nie byli “ojca­mi chrzest­ny­mi”, tak jak w poli­tyce preze­si par­tii.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *