Droga służbowa w Policji to droga donikąd!

01.06.2015 r. Przed jutrze­jszą pub­likacją wyroku w mojej spraw­ie o przy­wróce­nie do pra­cy, przy­pom­i­nam wpis sprzed roku i 2 miesię­cy: dro­ga służbowa w Policji to dro­ga donikąd! 

Komen­dant Wojew­ódz­ki Policji Józef Gdańs­ki w Sądzie Pra­cy zarzu­cał mi, że nie zachowałem dro­gi służbowej przy infor­mowa­niu o niepraw­idłowoś­ci­ach. Podob­ne stanowisko zajął Rad­ca Prawny KWP w Olsz­tynie. Sąd Pra­cy przy­chylił się do ich wer­sji wydarzeń pomi­ja­jąc fak­ty, które przy­toczyłem. Za nic Temi­da miała także dowody, które przed­staw­iłem, że drogą służbową zgłasza­łem kupę niepraw­idłowoś­ci, bez skutku.

Wiem, że nawet słynne już wymuszanie zez­nań w KMP w Olsz­tynie, było zgłaszane dużo wcześniej przez jed­nego z funkcjonar­iuszy. Skutek? Miał wszczęte postępowanie dyscy­pli­narne, i w ten sposób zamknęli usta wszys­tkim.

Później Józef Gdańs­ki wyle­wał krokodyle łzy, że pod­wład­ni nie przys­zli do niego z “infor­ma­c­ja­mi”, że zaw­iedli jego oczeki­wa­nia. Tak jak i w moim przy­pad­ku. W Sądzie mówił, że by mnie wysłuchał i wszczął­by postępowanie wyjaś­ni­a­jące.

A jak postąpił? Myślę, że w skardze kasacyjnej będę miał okazję opisać szczegółowo men­tal­ność gen­er­ała i jemu podob­nych. Na dzisi­aj wiem, że przy zgłasza­niu niepraw­idłowoś­ci dro­ga służbowa w Policji, to dro­ga donikąd. Wróć! To dro­ga na bruk!

 

alt="Droga służbowa w Policji"
źródło: probus.blogspot.com

Pierwszemu z moich czytelników, który poda prawidłową datę: miesiąc i rok kiedy to wysłałem poniżej zamieszczony wniosek do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie, prześlę lub wręczę osobiście upominek — płytę.

Wys­tępu­jące niepraw­idłowoś­ci w pra­cy naszego wydzi­ału (w tym bra­ki w nad­zorze) to moim zdaniem, w znacznym stop­niu pokłosie braków kadrowych i nieefek­ty­wnej struk­tu­ry wydzi­ału. Dlaczego zespół kon­trolu­ją­cy nie spróbował wyjaśnić, czy brak praw­idłowego nad­zoru nie jest wynikiem sytu­acji, że jako jedyny wydzi­ał logisty­czny w Polsce (blisko 100 eta­towy) nie mamy od wielu lat zastęp­cy naczel­ni­ka? Dodatkowo od blisko dwóch lat, Naczel­nik oso­biś­cie zastępu­je kierown­i­ka Sekcji Inwest­y­cji i Nieru­chomoś­ci?

Kierown­ict­wo naszego wydzi­ału to 3 oso­by, kiedy w innych wojew­ództwach takie wydzi­ały są podzielone i bezpośred­nie kierown­ict­wo to od 6 do 9 osób! Kiedy Naczel­nik ma spra­wować nadzór nad zaległoś­ci­a­mi, gdy 100 % cza­su pra­cy zaj­mu­je mu załatwian­ie bieżą­cych spraw? Dlaczego nie wskazano, że nad­zorem budowlanym zaj­mu­je się dwóch inspek­torów, a nie 9 jak powin­no być, zgod­nie z wylicze­niem KGP?

Szczegól­nie prze­ciąże­nie bieżącą pracą sekre­tar­ki powodu­je, że nie mamy fizy­cznych możli­woś­ci sprawnego rozlicza­nia doku­men­tacji pozostaw­ianej przez odchodzą­cych z pra­cy. Obser­wu­jąc fluk­tu­ację kadr i decyz­je kadrowe w sto­sunku do naszego wydzi­ału nasuwa­ją się pyta­nia:

Dlaczego zabiera się nam etaty (inspektorów, sekretarki, dozorców, likwiduje się Sekcję) tłumacząc, że to — między innymi — wynik cięcia etatów przez KGP, a w tym czasie zatrudnia się dodatkowego audytora, i tworzy się zespół analizujący efektywność pracy?
Dlaczego można było utworzyć w strukturze KWP Wydział Psychologów, bodajże z 10 etatami i Naczelnikiem na czele, a odrzucane są nasze wnioski o utworzenie 2 wydziałów, blisko 50 etatowych każdy?
Dlaczego odmawia się podwyższenia mi wynagrodzenia z tytułu, że zastępuję Naczelnika, i pozostawia w wysoce demotywującej sytuacji: mam nadzorować pracowników otrzymujących wyższe wynagrodzenie? 
Dlaczego na mój wniosek poprawiający organizację pracy w KWP o przekazanie prowadzenia Funduszu Wsparcia Policji zgodnie z merytoryczną właściwością do Wydziału Finansów (tak jak to jest w innych KWP) odpowiada się, że jest to w zasadzie wniosek słuszny, ale niemożliwy do realizacji, gdyż w Wydziale Finansów brakuje etatów? Czy normą ma być, że w Wydziale Zaopatrzenia i Inwestycji brakuje etatów, a w innych jest to niedopuszczalne?
Czy to jest normalne: wszyscy oczekują, że dostawy np. materiałów biurowych będą przez nas realizowane bezpośrednio do wydziałów, a w Wydziale Zaopatrzenia nie jest zatrudniony ani jeden zaopatrzeniowiec, i wydział nie ma do stałej dyspozycji samochodu dostawczego dla celów zaopatrzeniowych, o co wnioskowałem już w 2007 roku?

Z uwa­gi na powyższe i jako były pra­cown­ik Wydzi­ału Kon­troli, posi­ada­ją­cy doświad­cze­nie w tej materii mogę stwierdz­ić, że całe wys­tąpi­e­nie pokon­trolne jest niepro­fesjon­alne. Świad­czące o braku obiek­ty­wiz­mu i wyczu­cia sytu­acji przez członków zespołu kon­trolu­jącego. W swo­jej treś­ci nie uwzględ­nia naszych argu­men­tów — choć­by w min­i­mal­nym stop­niu. A już na kpinę zakrawa pochwała Naczel­ni­ka za sporządze­nie notat­ki służbowej w efek­cie której, jego pracę w tym zakre­sie oce­niono negaty­wnie. De fac­to, braku­je w wys­tąpi­e­niu wniosków umożli­wia­ją­cych poprawę naszej pra­cy w zakre­sie nad­zoru.

Rea­sumu­jąc: Panie Komen­dan­cie, nie negu­jąc ustaleń kon­trolu­ją­cych co do fak­tów, proszę o zmi­anę przed­miotowego wys­tąpi­enia pokon­trol­nego. Opinie w nim sfor­mułowane przez kon­trolu­ją­cych są krzy­wdzące dla byłego i obec­nego Naczel­ni­ka, oraz dla mnie jako pra­cown­i­ka Komendy Wojew­ódzkiej Policji od… wielokrot­nie wniosku­jącego o pod­ję­cie dzi­ałań popraw­ia­ją­cych pracę Wydzi­ału Zaopa­trzenia i Inwest­y­cji. Wnoszę o zwery­fikowanie zawartych w wys­tąpi­e­niu pole­ceń i nakazanie ich wdraża­nia po zmi­anach w struk­turze wydzi­ału i zasile­niu kadrowym. Nielicz­na kadra kierown­icza naszego wydzi­ału i podlegli pra­cown­i­cy to nie biurokraty­czne maszyny, a ludzie z zaan­gażowaniem pod­chodzą­cy do wykony­wanej pra­cy.

Czy opisane powyżej nieprawidłowości w KWP Olsztyn zainteresowały Komendanta? Czy ta moja PRAWDA dotarła do Komendanta? Pytania… retoryczne!

Dla mnie proste: poli­ty­ka kadrowa w KWP w Olsz­tynie pro­mu­je ludzi potul­nych i zamordys­tów, którzy trzy­ma­ją pod­wład­nych pod pantoflem. Ja taki nie byłem. i chci­ałem coś dla firmy i ludzi zro­bić.

Komen­dant Główny Policji prawi morały o przestrze­ga­niu prawa, o etyce, o moral­noś­ci… i awan­su­je na stanowiska tylko ludzi swoich. A kole­sie z zaan­gażowaniem tępią tych, co myślą samodziel­nie.

Poz­draw­iam czy­ta­ją­cych.
CDN

17.03.2014 r. godz. 12:00 i mam zwycięzcę! Gratuluję: Limonce!

 

40 thoughts on “Droga służbowa w Policji to droga donikąd!

  • 17 marca 2014 at 08:15
    Permalink

    hmn no to luty 2013 😀

    Reply
    • 17 marca 2014 at 11:02
      Permalink

      Dzięku­ję I CONGRATULATIONS 🙂 Dokład­nie był to mój wniosek z dn. 20.02.2013 r.! Odbiór nagrody ustal­imy pocztą mailową.

      Reply
      • 17 marca 2014 at 11:55
        Permalink

        Jestem szczęśli­wa!! 🙂 Chce podz­iękować swo­jej rodzinie, bez niej nie było­by to możli­we — dosłown­ie 😉 i oczy­wiś­cie bogu, bo przez niego wszys­tko się stało 😀

        Reply
        • 17 marca 2014 at 14:10
          Permalink

          Dzięku­ję! Prze­mowa… oskarowa 🙂

          Reply
  • 17 marca 2014 at 06:28
    Permalink

    Witam, mój dzisiejszy strzał to luty 2012. Dodam, że mi też nie chodzi o nagrodę ;). Panie Stanisław­ie. Dro­ga “ku prawdzie” będzie dłu­u­u­u­ga, krę­ta i wyboista, ale na pewno warta tego trudu. Proszę tak trzy­mać i nie tracić ducha! Ja Panu “kibicu­ję” i trzy­mam kciu­ki!

    Reply
    • 17 marca 2014 at 07:01
      Permalink

      Dzięku­ję! Nieste­ty pudło 🙁 Proszę o towarzysze­nie mi w tej drodze to może u celu spotka­ją się tam wszyscy ludzie myślą­cy i mają­cy ciut odwa­gi cywilnej 🙂

      Reply
    • 16 marca 2014 at 21:18
      Permalink

      Dzięku­ję! Nieste­ty pudło 🙂

      Reply
  • 16 marca 2014 at 21:07
    Permalink

    2013 grudzień .….….….….

    Reply
    • 16 marca 2014 at 21:11
      Permalink

      Dzięku­ję! Nieste­ty pudło 🙁 Pro­ponu­ję jutro… popraw­ić celown­ik!

      Reply
    • 16 marca 2014 at 11:00
      Permalink

      Dzięku­ję! Nieste­ty pudło 🙁

      Reply
    • 16 marca 2014 at 09:30
      Permalink

      Dzięku­ję! Nieste­ty pudło 🙁 Następ­ne takie odpowiedzi będę dyskwal­i­fikował bo prosiłem o miesiąc i rok, nie dwa miesiące za jed­nym razem! 🙂 Już zostało niedużo możli­woś­ci.

      Reply
  • 16 marca 2014 at 08:30
    Permalink

    Stasiu.….obstawiam, że był to przełom październik — listopad 2013, gdzie wszyscy już poza­j­mowali swo­je “miejs­ca w klasie” i codzi­en­ność powró­ciła 🙂

    Trzy­mam kciu­ki Stasiu.…..i wiel­ki SZACUN 🙂

    Reply
    • 16 marca 2014 at 08:41
      Permalink

      Dzięku­ję! Nieste­ty pudło 🙁 ani październik, ani listopad — pod­powiem, że rok się zgadza! Dzięku­ję za akty­wność i proszę o wiz­y­ty, przy­na­jm­niej do rozprawy sądowej!

      Reply
  • 15 marca 2014 at 23:28
    Permalink

    Witam — wrze­sień 2012 — strze­lam — nie chodzi o nagrodę — bądźmy razem zjed­noczeni z naszym kolegą dziś on, a jutro może my. Pokażmy, że jesteśmy w stanie w trud­nych momen­tach dzi­ałać wspól­nie. Utra­ta zau­fa­nia — każdego z nas teo­re­ty­cznie może o to oskarżyć pra­co­daw­ca i co wtedy, w poje­dynkę jesteśmy bez szans a tu mamy szan­sę wymi­any swoich doświad­czeń. Zapraszam do dyskusji poz­draw­iam

    Reply
    • 15 marca 2014 at 23:46
      Permalink

      Dzięku­ję! Nieste­ty pudło 🙁 Wojaku! I o to mi chodzi w tym moim pisa­niu! Nie założyłem tego blo­ga tylko po to by ocal­ić pracę. Liczyłem, że będziecie tu się wypowiadać na dręczące Was tem­aty. Już pier­wsze jaskół­ki były 🙂 Może jak kał z wios­ną popłynie to zro­bi się świeższa atmos­fera i ludzie wyżej pod­niosą głowy. Ja mam wciąż nadzieję 🙂

      Reply
  • 15 marca 2014 at 19:22
    Permalink

    Witam, moja odpowiedź : październik 2012.
    Trzy­mam kciu­ki i poz­draw­iam!

    Reply
    • 15 marca 2014 at 19:48
      Permalink

      Dzięku­ję! Nieste­ty pudło 🙁 Było już bliżej 🙂

      Reply
      • 15 marca 2014 at 20:06
        Permalink

        W takim razie czer­wiec 2012 😉

        Reply
        • 15 marca 2014 at 20:29
          Permalink

          Dzięku­ję! Nieste­ty pudło 🙁 Dlat­ego, że zimniej to uzna­ję, ale już ter­az proszę trzy­mać się zasady: jeden strzał na dzień. Poz­draw­iam!

          Reply
  • 15 marca 2014 at 14:42
    Permalink

    no to odpadam, myślałam ze może upominek będzie czymś jadal­nym, słody­czem czy coś 😉

    Reply
    • 15 marca 2014 at 14:48
      Permalink

      Dzięku­ję! OK jutro zamieszczę zagad­kę dla … łasuchów 🙂

      Reply
      • 15 marca 2014 at 15:55
        Permalink

        takie zagad­ki to ja rozu­miem i oczeku­ję na nią 😀

        Reply
        • 15 marca 2014 at 16:05
          Permalink

          Dzięku­ję! Już lecę po… bom­bonierkę 🙂

          Reply
    • 15 marca 2014 at 14:16
      Permalink

      Dzięku­ję! Nieste­ty pudło 🙁 Ale od ter­az wprowadzam zasadę jeden strzał dzi­en­nie z jed­nego adresu bo inaczej prz­ele­cisz kalen­darz w 5 min i po zabaw­ie 🙂

      Reply
  • 15 marca 2014 at 13:46
    Permalink

    Nie znam dokład­nie his­torii wydzi­ału ale z tego co mi wiado­mo to zmi­ana Naczel­ni­ka nastąpiła we wrześniu 2010 r., kierown­ik bujał się na zwol­nie­niu rok cza­su i biorąc pod uwagę, że napisałeś cyt. “od blisko dwóch lat, dodatkowo Naczel­nik oso­biś­cie zastępu­je kierown­i­ka Sekcji Inwest­y­cji i Nieru­chomoś­ci” to data wypa­da lipiec/sierpień 2012 roku bądź jeżeli liczyć od fak­ty­cznego zwol­nienia kierown­i­ka to lip­iec 2013 🙂 inaczej tego nie poskładam 🙂

    Reply
    • 15 marca 2014 at 14:01
      Permalink

      Dzięku­ję! Dobrze kom­bin­u­jesz ale … pudła 🙁

      Reply
  • 15 marca 2014 at 13:11
    Permalink

    wrze­sien 2009? Oczy­wiś­cie strze­lam 😛

    Reply
    • 15 marca 2014 at 13:59
      Permalink

      Dzięku­ję! Oczy­wiś­cie pudło 🙁

      Reply
  • 15 marca 2014 at 12:47
    Permalink

    Hey 🙂 właś­ci­wie to nie wiem kiedy tyle mądrych słów zostało prze­lanych na papi­er i przesłanych dw. Sier­pień 2011? strzelę sobie a co.… to pewnie będzie post pod, którym będzie duu­użo komen­tarzy. Jako były pra­cown­ik WZ post jest mi bard­zo blis­ki, z per­spek­ty­wy lat dochodzę do wniosku, że wielokrot­nie pozo­ry Two­jej postawy ogrom­nie mnie zmyliły i po przeczy­ta­niu już wielu mądrych i przy­chyl­nych słów na blogu muszę zwró­cić Ci należy­ty hon­or. Nigdy źle o Tobie nie myślałam ale wiesz jak to jest w pra­cy 🙂 Jestem tu kil­ka razy dzi­en­nie sądząc po iloś­ci odwiedza­ją­cych nie tylko ja i muszę przyz­nać, że z zapartym tchem czy­tam kole­jne wpisy, przy niek­tórych serce moc­niej bije i zde­cy­dowanie przyz­na­ję, że potrafisz budować napię­cie!! 🙂 poz­draw­iam moc­no

    Reply
    • 15 marca 2014 at 13:01
      Permalink

      Dzięku­ję bard­zo! Co do daty — nieste­ty pudło 🙁 Twój komen­tarz świad­czy, że nawet nie wszyscy bezpośred­ni współpra­cown­i­cy wiedzieli o mojej mrów­czej pra­cy a co mówić o ludzi­ach z innych wydzi­ałów i komend? Nie jestem ideałem ale znam swo­ją wartość jako pra­cown­i­ka i dużo braku­je obec­ne­mu, i byłe­mu logistykowi by mi dorów­nać! I znów odezwą się głosy, że to z niespełnionych ambicji… powiem tak, wazeliniarzem czy zamordys­tą nigdy nie byłem i być nie będę!

      Reply
  • 15 marca 2014 at 12:34
    Permalink

    Sier­pień 2013r. ?
    Poz­draw­iam i trzy­mam kciu­ki.
    Codzi­en­nie odwiedzam blo­ga.

    Reply
    • 15 marca 2014 at 12:37
      Permalink

      Dzięku­ję! Nieste­ty pudło 🙁 A za reg­u­larność to… padam do nóżek!

      Reply
    • 15 marca 2014 at 11:55
      Permalink

      Dzięku­ję! Nieste­ty pudło 🙁

      Reply
    • 15 marca 2014 at 11:54
      Permalink

      Dzięku­ję! Nieste­ty pudło 🙁

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *