Dwóch łotrów

Jeden z ołtarzy tegorocznego – jak od paru lat – Bożego Ciała został zainstalowany między szubienicami, pod czerwonym sierpem i młotem. Inscenizacja nie jest ani ładna, ani nieładna. Ani fajna, ani niefajna. Ani trafna, ani nietrafna. Jest… naturalna, właściwa.

Niewierzącym, a i nam wierzącym, trzeba uzmysłowić sobie i od czasu do czasu przypomnieć, że Jezus już od dwóch tysięcy lat przychodzi, przebywa, a nawet, ku zgorszeniu faryzeuszy, jada z grzesznikami. Przecież lekarza potrzebują chorzy.

Kościół Katolicki jest zbyt delikatny, by dobitnie mówić lub ukazywać postacie złe, okrutne, bestialskie. No i słusznie – zresztą zgodnie z doktryną – nie piętnuje ludzi złych, lecz ich złe uczynki.

Zabrakło wyraźnego pokazania w kontekście Bożego Ciała drażliwego tematu szubienic ze strony tzw. czynnika świeckiego. Nie mogłem znaleźć – również w internecie – żadnego zdjęcia ołtarza na szubienicach. Niestety, sam nie mogłem zrobić.

Gdzie się podziali ci wszyscy odważni? Muszę zatem posłużyć się zdjęciem z jednego z happeningów. Zabrakło mi w tej inscenizacji portretów Hitlera i Stalina. Nie, nie świętych, ale dwóch łotrów.

Przecież to jest kulminacyjny moment działalności Jezusa na Ziemi. Trochę byłaby to scena przekłamana, bo przecież wszyscy wiemy, że jeden z łotrów był … „dobry”. I współcześnie mamy dylemat – który z nich?

Dla jednych z tego świata „dobrym” jest Hitler. na szczęście jest to – wbrew oszczercy Guy Verhofstadta – problem spoza granic Polski.

Niestety, wewnątrz naszego Kraju pozostaje problem z drugim łotrem – Stalinem. Zbyt wielu pozostało czcicieli oczywistego, drugiego, równego Hitlerowi zbrodniarza.

Jest to skutek kilkudziesięcioletniego panowania barbarzyńskiego bolszewizmu. Sporo ludzi dało się nabrać na piękne hasła głoszone przez … zwykłych zbrodniarzy.

Sporo przystało na to z czystego konformizmu. Wielu kierowało się oportunizmem. I tak im zostało. Teraz z przyzwyczajenia tkwią w swoich (?) przekonaniach. Gorzej, że dalej próbują narzucać bolszewicką religię (tak, tak, jest to religia ze wszystkimi doktrynalnymi rygorami).

Ba, stawiają się w roli bogów – bo „jeżeli Boga nie ma” to trzeba Go czymś zastąpić – i ustanawiają „swoich świętych”. A aborcja, eutanazja – zabijanie, sodomia i gomoria według nich nie są grzechem.

„Małpują” przekręcając, bo nie stać ich na własne pomysły, idee Kościoła Katolickiego. Nie chcą wiedzieć, próbują wypierać ze swojej i innych świadomości to co w Kościele Katolickim jest wiadome od dwóch tysiącleci, że „dobrego łotra” do nieba powołał sam Jezus – Bóg.

Nawet łotry znajdują łaskę u Boga

Zostawmy ich zatem – skoro ich już nie ma na tym świecie – Sądowi Bożemu. Tu, na Ziemi trzeba czynić Świat dobrym – chwalić dobro a nie zło, razem ze wszystkim co go symbolizuje.

Trzeba postępować zgodnie z Zasadą: Oddajcie Bogu to co Boskie, a cesarzowi co cesarskie. A trzeba przede wszystkim mówić zgodnie z prawdą. Tą historyczną też.

Antoni Górski

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *