Dyscyplinarka za czyn na imprezie integracyjnej zgodna z prawem!

21 stycznia w Sądzie Rejonowym w Olsztynie, w IV Wydziale Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, SSR Tomasz Bulkowski ogłosił wyrok w sprawie Dariusza Nikołajuka, który walczy o powrót do pracy na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim.

SSR Tomasz Bulkows­ki:

Sąd Rejonowy w Olsztynie… po rozpoznaniu sprawy… z powództwa Dariusza Nikołajuk przeciwko Uniwersytetowi Warmińsko-Mazurskiemu w Olsztynie o roszczenie: o przywrócenie do pracy i wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy i o zadośćuczynienie: pkt 1 — oddala powództwo pkt 2 — zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 1530 zł tytułem zwrotu kosztów procesu i kosztów zastępstwa procesowego.

Wybrane frag­men­ty moty­wów rozstrzyg­nię­cia — całość do obe­jrzenia:

Czy pra­co­daw­ca może rozwiązać sto­sunek pra­cy bez wypowiedzenia z przy­czyn podanych w oświad­cze­niu?

Czy w związku z tym, że to zdarze­nie miało miejsce poza pana godz­i­na­mi pra­cy… czy to może stanow­ić pod­stawę dyscy­pli­narnego zwol­nienia?

Sąd tą okoliczność rozważał jeszcze przed wyz­nacze­niem rozprawy. Odnośnie tej kwestii wskazać należy, że przed zmi­aną Kodek­su Pra­cy w artykule 52 były wskazane przykład­owe sytu­acje, jakie uza­sad­ni­a­ją dyscy­pli­narne zwol­nie­nie z pra­cy. Było tam wskazane — między inny­mi — zakłó­canie porząd­ku na tere­nie zakładu pra­cy.

W przed­miotowej spraw­ie zdaniem Sądu za uznaniem, że jest to okoliczność uza­sad­ni­a­ją­ca rozwiązanie sto­sunku pra­cy — za to zdarze­nie mające miejsce w czer­w­cu 2018 roku —  jest to, że miało to miejsce na tere­nie zakładu pra­cy.

Pan był pra­cown­ikiem Uni­w­er­syte­tu. Znalazł się pan na tej imprezie z tego tytułu, że był pan między inny­mi pra­cown­ikiem Uni­w­er­syte­tu. 

Była to impreza orga­ni­zowana przez jeden z Wydzi­ałów Uni­w­er­syte­tu. Miała miejsce na tere­nie Uni­w­er­syte­tu. Tak więc zdaniem Sądu, ten związek zdarzenia z pracą — właśnie przez miejsce zdarzenia — był.

W związku z powyższym Sąd uznał, że zdarze­nie, którego pan się dop­uś­cił, czyli narusze­nie nietykalnoś­ci innej oso­by i narusze­nie spoko­ju w cza­sie tej imprezy, stanowi okoliczność uza­sad­ni­a­jącą dyscy­pli­narne zwol­nie­nie…

 

 

Dar­iusz Nikoła­juk twierdzi, że wyrok jest niespraw­iedli­wy. Sąd stwierdz­ił, że moż­na zwol­nić dyscy­pli­narnie pra­cown­i­ka, za czyn popełniony nie w cza­sie pra­cy, a na imprezie inte­gra­cyjnej, która odby­wała się na tere­nie zakładu pra­cy!

Wyrok nie jest pra­wom­oc­ny. Pełnomoc­nik Dar­iusza Nikoła­ju­ka z NZZP UWM PRAWDA, zapowiedzi­ał, że były pra­cown­ik UWM praw­dopodob­nie wniesie apelację od ogłos­zonego wyroku.

 

 

Mi po wysłucha­niu ust­nych moty­wów uza­sad­ni­a­ją­cych rozstrzyg­nię­cie Sądu, pozosta­je wąt­pli­wość: czy gdy­by czyn — narusze­nie nietykalnoś­ci cielesnej innego pra­cown­i­ka, a pisząc wprost: danie komuś w ryja — miał miejsce na imprezie inte­gra­cyjnej, ale odby­wa­jącej się poza teren­em  zakładu pra­cy, to decyz­ja pra­co­daw­cy o zwol­nie­niu dyscy­pli­narnym też była­by usankcjonowana przez Sąd?

I tu pojaw­ia się inny prob­lem… kto komu dał w ryja? 😉 W tym wypad­ku pra­cown­ik fizy­czny miał pecha, gdyż naruszył nietykalność cielesną pra­cown­i­ka naukowego UWM!

Pamię­tam z cza­sów, gdy pra­cow­ałem w Komendzie Wojew­ódzkiej Policji w Olsz­tynie, zor­ga­ni­zowałem imprezę inte­gra­cyjną w ówcześnie funkcjonu­jącej na ul. Pstrowskiego cukierni Korona — czyli poza teren­em zakładu pra­cy. Impreza jak zwyk­le była udana, ale miał na niej miejsce nieprzy­jem­ny incy­dent.

Ste­fan — kierow­ca — naruszył nietykalność cielesną Walde­mara — pra­cown­i­ka umysłowego… czy było na odwrót? Czy wymie­nili się ciosa­mi? 😉

I jeśli mnie pamięć nie zawodzi, to nawet pojaw­ił się patrol pol­i­cyjny, ale sprawa skończyła się bez żad­nych skutków na linii pra­cown­ik — pra­co­daw­ca!

Gdy ja w 2014 roku dałem w ryja mł. insp. Adamowi Kalle­mu — Zastęp­cy Komen­dan­ta Wojew­ódzkiego w Olsz­tynie, pisząc w domu — nie na tere­nie zakładu pra­cy — List otwarty do Jerzego Dziewul­skiego, mój pra­co­daw­ca gen. Józef Gdańs­ki Komen­dant Wojew­ódz­ki Policji w Olsz­tynie, nie zas­tanaw­iał się ani chwili i wyrzu­cił mnie z pra­cy na zbity pysk 😉

Proste… nie znałem swego miejs­ca w szeregu i dostałem nauczkę! Wara pra­cown­ikowi cywilne­mu od niec­nych poczy­nań panów ofi­cerów! Oni mają swo­je bizancjum… a cywil ochłapy z ofi­cer­skiego stołu 😉

I tak ma być… na wieki wieków AMEN! 😉 PiS i PO jedno zło! 😉

 

Robert Mydło - źródło: Facebook
Robert Mydło — źródło: Face­book
Ku Prawdzie: Dziękuję! Taka opinia prawnika… bezcenna 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *