Oficjalnie epidemia autyzmu w Polsce nie istnieje!

Ponad 100 lat temu bankierzy zwietrzyli interes w chorobach, większy aniżeli w wojnach. Poza tym, wydźwięk humanitarny jest zupełnie inny. Zarabiać na wojnie to be, a pomagać chorym to cacy.

Już w 2002 roku na czele listy 500 największych koncernów na świecie, było 10 firm farmaceutycznych. Ich łączny dochód był większy, aniżeli tych pozostałych 490. Średnie marże w firmach farmaceutycznych wynoszą 17%, ale np. Pfizier miał marże 26%. W Polsce wg kodeksu handlowego lichwą nazywano odsetki powyżej 12%, i było to karalne. Jak widać, idziemy z postępem i gonimy zachód. Kościół Katolicki w ogóle likwidował lichwę, nazywając ją ciężkim grzechem.

Skąd tak duże zyski? Z bardzo prostego systemu, zwanego monopolem. Przeprowadza się to choćby w taki sposób. Aktorzy sceny politycznej, zwani posłami, czy senatorami, otrzymują odpowiednią prowizję, np. przywódca większości w senacie, Bill Frisr otrzymał tylko 873.000 dolarów, w związku z wytoczonymi firmom farmaceutycznym 4200 pozwami, które zostały złożone przez rodziców dzieci poszkodowanych. Zarobił na te pieniądze. Do procesów nie doszło. Wymyślono świetny sposób niekaralności koncernów farmaceutycznych. Ustawowo w USA zabroniono pociągać koncerny farmaceutyczne do sądów w sprawie odszkodowań. Jest to jedyny przypadek na świecie, że producent nie odpowiada za produkt.

W czerwcu 2000 roku doszło do tajnego spotkania w Simpsonwood, w celu opracowania sposobu zatuszowania związku preparatu rtęciowego Tiomersalu z autyzmem. Rządowa, jak najbardziej, przynajmniej teoretycznie CDC, opłaciła w  Instytucie Medycyny [Rockefeller] badania, które miały wykluczyć związek rtęci z autyzmem. Pomimo posiadanej już od 1943 roku wiedzy, nadal truto i truje się do dnia dzisiejszego dzieci rtęcią, zawartą w szczepionkach [np. przeciw grypie, vide wypowiedzi znanej znachorki warszawskiej, prof. mgr Lidii Brydak, namawiającej do szczepień przecie grypie matki noworodków]. Stężenie rtęci w szczepionkach jest nawet 25000 % większe, aniżeli dozwolone w wodzie pitnej.

Amerykanie zapłacili za takie wysokie „normy” posiadaniem już ponad 500.000 dzieci z autyzmem. Proporcjonalnie do liczby mieszkańców i ilości szczepień wykonywanych w Polsce, mamy już kilkanaście tysięcy dzieci z autyzmem.

Oficjalnie epidemia autyzmu w Polsce nie istnieje, i nikt nią się nie zajmuje. Przemysł nie płaci odszkodowań. A już na pewno nie zajmuje się problemem epidemii autyzmu Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego zwane Zdrowia. Przypomnę, że w czasie obrad Okrągłego Stołu, tej ustawki Wywiadu Wojskowego, strona opozycyjna postulowała likwidację Ministerstwa. Mieliśmy nadzieję, że wszyscy chcą dobrze dla Rodaków, a oni po prostu chronili swój interes.

Samorządy do dnia dzisiejszego, kupują szczepionki zalecane dla dzieci w tych regionach, w których najsilniej działa przemysł wojskowy. Opisaliśmy to w 1992 roku z śp. płk M. Rajskim w pozycji pt. W rękawiczkach. A przecież rtęć do szczepionek włączyła firma Eli Lily w 1931, wiedząc, że: po pierwsze – może spowodować uszkodzenie mózgu, po drugie – jego działanie na bakterie jest wielokrotnie słabsze, aniżeli na ludzkie leukocyty, po trzecie – mikroskop elektronowy wprowadzono do użytku dopiero 20 lat później, czyli nie posiadali jeszcze narzędzia do sprawdzenia tego co robią.

dr n. med. Jerzy Jaśkowski

Andrzej Jurusik
źródło: Facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Ostrzeżenie… za późne! Dla wielu już jestem idiotą, i to mnie cieszy 😉 Każdy bojownik o prawdę, wcześniej czy później, tak zostaje nazwany przez ludzi… mądrych 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *