Gdzie się podziała „Deklaracja Krakowska”? A taka POstęPOwa była! Antoni Górski

Jakoś 18 rocznica utworzenia PO cicho przebiegła w szerszym odbiorze. Nie odbiła się też echem w spolegliwych jej mediach. Grzegorz Schetyna na konwencji: Kobieta. Polska. Europa., ledwie napomknął, że PO osiągnęła wiek dojrzały.

Osiemnaście lat temu Maciej Płażyński, Andrzej Olechowski i trzeci Donald Tusk stworzyli partię:

prawicową, liberalną, wolnorynkową i katolicką, ale taką rozsądną?

Po odejściu dwóch tenorów, solista Tusk mógł już rządzić nią niepodzielnie. Wykazał swój talent w zgromadzeniu wokół siebie lokalnych cwaniaczków typu: Chlebowski, Grad, Graś i zrobił z nich dużych cwaniaków ogólnokrajowych. I tyle dla Polski.

Podsumowując jego działania – kamuflowane – jako premiera polskiego rządu i obecne – już jawne – przewodniczącego Rady Europejskiej – to trafny opis – Foreign Policy umieścił Donalda Tuska w pierwszej setce Globalnych Myślicieli z uzasadnieniem: konfrontował się ze swoim narodem!

Teraz PO rządzi Grzegorz Schetyna. Na zeszłoroczne wybory samorządowe szedł pod szyldem: Platforma. Nowoczesna Koalicja Obywatelska.

Gdy PO ukradła siedmiu Nowoczesnych nazwała się POKOPlatforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska. Nic dziwnego, że od tych zmian sami się już pozakręcali.

I tak Katarzyna Lubnauer została wystrychnięta na dudka, chociaż twierdzi, że:

nie ma N. – nie ma POKO.

A nie mówiły jaskółki, że z Platformą niedobre są spółki?

Na Konwencji: Kobieta. Polska. Europa. – Schetyna dał wyraz szczerej miłości:

Od razu musi być normalnie! Inaczej takie wartości jak zaufanie, solidarność, prawda, miłość, czy przyzwoitość utracimy na zawsze… Miłość a nie nienawiść! – dodał.

Gałązka oliwna z dzióbka schetynowego gołąbka pokoju szybko wypadła. Zasłaniając się córką, cytuje ją:

Zabili Pawła, zabili Orkiestrę.

I dalej, w nawiązaniu do tragicznej śmierci prezydenta Gdańska, ciągnie mord polityczny. No, ale w wykonaniu totalsów to jest przecież mowa miłości.

Ale oto na mównicę wkroczyła ta, co przekopała ziemię w Smoleńsku na metr w głąb – Ewa Kopacz. I się zaczęło!

Poczuła naftalinę od przeciwników aborcji – zabijania dzieci przed narodzeniem. Tym sposobem przypomniała mi zapach tego wielce pożytecznego środka.

Nie mam przynajmniej moli w… głowie, w przeciwieństwie do odważnej persony, bojowniczki o aborcję – szczególnie podłego zabijania, bo w stosunku do najsłabszych, którzy nie mogą się bronić.

Ale to jest cechą PO czyli POKO, bo do silnych boją się podskoczyć. Chciała „miłować”? Ale nie wyszło. Wyszło odwrotnie, jak to u nich wszystko.

Tak jak teraz rozhisteryzowali się – jakby ktoś kopnął w klatkę z małpami Rafał Ziemkiewicz – na Jarosława Kaczyńskiego, a w sumie wystawili mu laurkę uczciwości.

A takie piękne były początki!? W Deklaracji Krakowskiej z 2003 roku zapewniali:

1. Będziemy walczyć o pełne prawa w Europie dla polskiej tożsamości narodowej, o obecność polskiego języka i równoprawne traktowanie Polski i Polaków przez inne narody Europy.
2. Będziemy zabiegać o rozwój i obecność w Europie polskiej kultury i literatury, polskich książek i dzieł polskich twórców.
3. Będziemy bronić praw religii, rodziny i tradycyjnego obyczaju, bo tych wartości szczególnie potrzebuje współczesna Europa …
U podnóża Wawelu, gdzie złożone są szczątki naszych królów i wieszczów – przysięgamy wszystkim Polakom, że od tych zasad nigdy nie odstąpimy…

Gdzie się podziała ta Deklaracja Krakowska z 2003 roku? Wstydzą się jej? A taka POstęPOwa była!

Posługiwanie się sylogizmami (dobra szkoła Tuska) to chleb powszedni Platformy. Ewa Kopacz:

Skoro ten rząd jest przeciwko nam, kobietom, to my, polskie kobiety powinnyśmy być przeciwko temu rządowi!

A jeśli ten rząd nie jest przeciwko kobietom, polskim też? Jak oni jeszcze znajdują miejsce na miłość? Co warte są przysięgi Platformy Obywatelskiej?

 

Antoni Górski

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *