Inny. Życie Witolda Hulewicza – Romuald Karaś w Olsztynie

12 czerwca 1941 roku w Palmirach, został rozstrzelany Witold Hulewicz – polski poeta, krytyk literacki, tłumacz i wydawca. 12 czerwca 2019 roku w olsztyńskiej Książnicy Polskiej, Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zorganizował wieczór poświęcony temu szerzej nieznanemu dziennikarzowi, legendzie Polskiego Radia.

12 czerwca do Olsztyna ponownie przybył Romuald Karaś, którego miałem już przyjemność kilkakrotnie słuchać i nagrywać.

Romuald Karaś dwukrotnie odpowiadał na moje firmowe pytanie: o majora Henryka Sucharskiego i o generała Wojciecha Jaruzelskiego.

Tym razem Romuald Karaś przyjechał do Olsztyna przede wszystkim jako Prezes Stowarzyszenia im. Witolda Hulewicza.

Przywiózł ze sobą film, którego jest producentem: Inny. Życie Witolda Hulewicza. Reżyserem tego filmu jest córka Romualda Karasia, Agnieszka Karaś.

Spotkanie poprowadził Ireneusz Bruski – Prezes Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Romuald Karaś to gawędziarz pełną gębą!

Przy okazji opowieści o Witoldzie Hulewiczu i prezentacji filmu, zapoznał słuchaczy ze swoją aktorską karierą!

A czy wiecie, że prawdopodobnie nie byłoby w naszej świadomości zbiorowej takiej postaci jak Pekosiński, gdyby nie dziennikarski instynkt Romualda Karasia?!

Ale o tym w… niedalekiej przyszłości 😉

Teraz polecam obejrzenie poniższego filmu… ku chwale wspaniałego człowieka: Witolda Hulewicza. Niestety, filmu: Inny. Życie Witolda Hulewicza nie obejrzycie, gdyż nie jest on dostępny w domenie publicznej.

 

 

2 myśli na temat “Inny. Życie Witolda Hulewicza – Romuald Karaś w Olsztynie

  • 25 czerwca 2019 o 07:39
    Permalink

    Stanisławie a nie możesz udostępnić filmu korzystając ze znajomości z producentem? Chyba warto

    Odpowiedz
    • 25 czerwca 2019 o 17:37
      Permalink

      Dziękuję! Pomimo, że Romuald Karaś był tak uprzejmy i nazwał mnie „Kolegą po fachu” nie mam śmiałości, by o taką uprzejmość prosić człowieka, który na produkcję filmu wyłożył z własnej kieszeni 30.000 zł!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *