Ja tu jeszcze wrócę! Czekajcie!

Tytuł tego wpisu to nie groźba! To moja wiara w sprawiedliwość i nadzieja na przyszłość.

34 lata uczciwie przepracowałem z zaangażowaniem i prawdą na ustach.

Wychodziło mi to dotychczas na dobre i tej wiary, nadziei, nie straciłem przez jednego, czy kilku uczciwych inaczej.

Dalej jestem optymistą!

Dlatego wczoraj, gdy po 14 latach pracy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Olsztynie spotkałem się ze współpracownikami z Wydziału Zaopatrzenia i Wydziału Inwestycji i Remontów, to nie żegnałem się na zawsze, a mówiłem: Do widzenia, Do zobaczenia!

W oczach koleżanek i kolegów widziałem i wiarę, i rezygnację. Widziałem, że są tacy, co naprawdę chcą bym wrócił i wierzą w to!

Ale widziałem też, że są tacy, co już na mnie postawili krzyżyk i nie wierzą, że wrócę.

I tych była – niestety – większość. I to właśnie dla takich, co już mnie skreślili, będę walczyć o powrót.

Żeby była jasność – o powrót będę walczyć przede wszystkim dla siebie!

Ja mam moralne prawo do pracy w Policji, większe niż tacy oficerowie, co prochu nie powąchali, a kawę pijają tylko z ekspresu z ceramicznym wkładem i oglądają filmy w 3D za publiczne pieniądze.

No cóż. Jak widać przykład idzie z góry, co dobitnie pokazały taśmy nagrane z prywatnych rozmów polityków. Co oni kupują za nasze pieniądze? Chyba nie muszę wyliczać.

Mam nadzieję, że mnie, z moich czynów sprawiedliwie rozliczy sąd. Mam nadzieję, że polityków z ich czynów, rozliczy społeczeństwo przy okazji najbliższych wyborów.

Kazik Staszewski  w 2000 roku na płycie Melassa zaśpiewał utwór Ja tu jeszcze wrócę, którego słowa bardzo pasują do mojej obecnej sytuacji.

Ja tu jeszcze wrócę – nie zostawię tego. 

Ja tu jeszcze wrócę – bałaganu totalnego. 

Ja tu jeszcze wrócę – zawsze kończę gdy zacznę. 

W przeciwny wypadku spokojnie nie zasnę. 

…wszystko pochytam i wszystkiego się nauczę…

 

 

 

10 myśli na temat “Ja tu jeszcze wrócę! Czekajcie!

  • 2 lipca 2018 o 19:04
    Permalink

    Stanisławie czuję się osobiście urażony, że nie wspomniałeś o osobach z terenu gminy Purda, które cały czas Ciebie wspierają!!! Wsparcie to jak wiesz nie jest na pokaz ale wydawało mi się, że jest rzeczywiste. A tak poważnie, jeszcze doczekamy się sprawiedliwości, może nie w tym kraju, ponieważ układ, który funkcjonuje w „organach”, nie pozostawia złudzeń! Mam nadzieję, że przekupny komendant D z Olsztyna, jego podwładni preparujący dowody oraz sędziowie, którzy wbrew oczywistym obrazom, mówią, że na nich widać co innego, odpowiedzą za swoje przestępstwa. Gratuluję Witkowi, ale dopóki podli ludzie na stanowiskach, na których niszczą ludzi, nie będą odpowiadać osobiście za swoje podłości to będzie jak było i jak jest! Mimo, oczywiście buńczucznych zapowiedzi Pana Ziobry, że coś zmienia dla zwykłych ludzi! Te chwasty trzeba „wyrwać i spalić” a gdy nie będzie innej drogi, trzeba będzie pójść do lasu (aby nie patrzeć każdego dnia na tą umalowaną padlinę) i zasłużyć na miano wyklętego!!! Przy okazji pozdrawiam Panią Annę Szczepańską!!! Często Panią wspominam!!! Andrzej Adamowicz

    Odpowiedz
    • 2 lipca 2018 o 23:12
      Permalink

      Dziękuję! Tak poważnie… to 4 lata temu mało kto mnie wspierał… a i ja nie bardzo potrafiłem odróżnić wspierających od… wspierających inaczej 😉 A z Purdy otrzymałem realne wsparcie… zanim poznałem wspierających 😉 Dobra zmiana… szukam, jak Diogenes… człowieka 😉

      Odpowiedz
  • 10 lipca 2014 o 23:19
    Permalink

    Właśnie dzisiaj dowiedziałem się, że przy przyjmowaniu do pracy byłych pracowników CUL do KWP żądali podpisania oświadczenia, że nie będzie żadnych roszczeń zarówno do KWP jak i CUL. Nie wiedziałem o tym ponieważ zirytowała mnie partyzancka metoda przedsięwzięcia i nie brałem w tej szopce udziału. Nikt oficjalnie pod tym nie chciał się podpisać by potem nie być winnym. Samo to wystarczyło mi by nie pozwolić traktować się jak smarkacza. To było niezgodne z prawem. Nikt nie może żądać lub wymuszać odstąpienia od dochodzenia praw wynikających ze stosunku pracy. Dlatego jak pisałem błędem było wycofanie pozwów w sądzie o rozwiązanie umowy o pracę niezgodnie z przepisami. Ja nie wycofałem i wygrałem. Nie pozwoliłem sobą pomiatać bo po 28 latach pracy w tej firmie i wielu nagrodach w tym od komendanta miałem prawo oczekiwać poważniejszego traktowania. Mam podstawy by wystąpić z jeszcze jednym pozwem do sądu ale dopóki nie jestem pewny, że nie zaszkodzi to moim kolegom, którzy wrócili do pracy niczego nie zrobię.

    Odpowiedz
    • 11 lipca 2014 o 10:27
      Permalink

      Dziękuję! Twój przykład tak jak i mój świadczą, że dla takich przedstawicieli Warszawy jak Adam Kall – nic nie znaczą dziesiątki lat pracy na rzecz firmy, nic nie znaczą nagrody – ważne jest osobiste poczucie władzy! Moim zdaniem Twój kolejny pozew w niczym kolegom nie zaszkodzi… wręcz przeciwnie… ale to już zostawiam Twojemu sumieniu 🙂

      Odpowiedz
  • 9 lipca 2014 o 16:13
    Permalink

    Stasiu tu nie trzeba żadnej odwagi. Determinacja, internet, cierpliwość, porady zaprzyjaźnionego prawnika i tyle. Ładnie by nasza praworządność wyglądała gdyby tylko odważni występowali o naprawienie krzywd. Bać powinni się ci co krzywdzą a nie pokrzywdzeni.

    Odpowiedz
    • 9 lipca 2014 o 17:48
      Permalink

      Dziękuję! No wiesz… niektórym to odwagi potrzeba do napisania podania w swojej sprawie 🙂

      Odpowiedz
  • 9 lipca 2014 o 10:33
    Permalink

    Jestem pewny, że wygrasz sprawę i będą musieli przywrócić Ciebie do pracy. Marzy mi się byś do tej pory znalazł sobie lepsze zajęcie i im mógł podziękować. Nieprędko znajdą tak oddanego fachowca za takie marne zarobki. Ja nie chcę i nie muszę tam wracać. Po 28 latach pracy dziękuję firmie, która nie dba o podstawowe potrzeby pracowników. Nie tak sobie wyobrażałem pożegnanie ale to nie moja zasługa. Jedyną pociechą jest to, że sądy przyznały mi wszystko mi się należało. Mam nadzieję, że w takiej sytuacji pozostałych w pracy zaczną chociaż trochę lepiej lepiej traktować w obawie by i oni nie zaczęli dochodzić swoich praw w sądzie w czym chętnie im pomogę ponieważ sytuacja zmusiła mnie do zainteresowania się kodeksem pracy co mi na dobre wyszło. Jak wywalczysz powrót do pracy i zwrot utraconych świadczeń możesz podać firmę do sądu o odszkodowanie za rozwiązanie umowy o pracę niezgodnie z prawem. To są 3- miesięczne zarobki. Pozdrawiam i życzę samych sukcesów, na które zasłużyłeś.

    Odpowiedz
    • 9 lipca 2014 o 11:00
      Permalink

      Dziękuję! Gratuluję Tobie! Twój przykład napawa optymizmem i tego będę się trzymać 🙂 Z rad korzystam – nie tylko Twoich bo są jeszcze ludzie w Olsztynie, którzy się nie boją, chociaż naprawdę jest ich niedużo 🙁 Smutne jest to, że większość przyznaje mi rację i popiera a jednocześnie tylu nie ma za grosz odwagi by kliknąć „Lubię to”, „Podziel się tym” lub napisać komentarz nawet pod pseudo 🙁

      Odpowiedz
  • 4 lipca 2014 o 18:53
    Permalink

    Wybory to jedyna nasza okazja by dać odczuć swoją dezaprobatę ale to jak widać niczego nie zmienia. Nam potrzebny jest rodzaj umowy społecznej. Obietnice przedwyborcze muszą być rzetelnie rozliczane bo inaczej jest to zwyczajne oszustwo, o którym politycy zapominają zaraz po dorwaniu się do koryta.

    Odpowiedz
    • 4 lipca 2014 o 21:18
      Permalink

      Dziękuję! I tak trwa co najmniej od 25 lat!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *