Jak nam obca przemoc wzięła? KOD-dziarze śpiewają, co im się marzy!

Manifestacja KOD-u bez zwycięzcy. Stałem na fontannie i widziałem – pole bitwy – praktycznie z lotu ptaka. Do mnie docierały głosy tych stojących blisko sceny staromiejskiej i tych stojących dalej, czyli młodzieży narodowo-patriotycznej pod dyrygenturą Tadeusza Wolnickiego.

Manifestacja rozpoczęła się od słowa wstępnego, w którym to zagajający prosił o… pokojowe wyrażanie emocji i przestrzeganie zasad obowiązujących w miejscu publicznym. Powiedział, że służby porządkowe organizatora, Straż Miejska i Policja, są tu po to, by pomagać! Że to przyjaciele i nie przybyli tu by zgromadzonych… straszyć?!

Właściwa impreza zaczęła się od oświadczenia wodzireja, że:

jesteśmy tutaj z jednego powodu. Odbierają nam trzy podstawowe rzeczy: wolność, równość i demokrację.

Tutaj pozwolę sobie na dygresję, która chyba doskonale oddaje mój stosunek do KOD-u i jego sztandarowego hasła. Jeżeli to, co było przez ostatnie 8 lat, to jest ideał wolności, równości i demokracji, to ja… nie wsiadam do tego autobusu! Wolę podążać w przyszłość, a nie wracać – na własne życzenie – do PO-wskiego szamba.

KODziarze skandowali: Wolność! Równość! Demokracja! A po chwili usłyszałem gromkie: Bóg, Honor i Ojczyzna! I to do mnie przemówiło od razu. W odruchu serca podniosłem rękę i wybijałem rytm razem z narodowcami. Po krótkim przekrzykiwaniu się – na wniosek prowadzącego – skandowano hasło: Bądźmy razem! Jak na mój gust – zbyt enigmatycznie.

Po krótkiej mowie pochwalnej panującej nam… Konstytucji, prowadzący wydał rozkaz: do hymnu! I tu nastąpiła największa wpadka organizatorów zgromadzenia. Z głośników poleciał podkład muzyczny już od refrenu! Ratując sytuację, inicjatywę przejął prowadzący, który nie dosyć, że tak jak ja, zapewne śpiewa tylko przy goleniu, to chyba z emocji pomylił słowa pierwszej zwrotki i zaśpiewał: jak nam obca przemoc wzięła szablą odbierzemy.

O ile pierwsza zwrotka i refren poszły całkiem udanie, im dalej w tekst było… gorzej. Inicjatywę na krótką chwilę przejęli narodowcy. Później zupełnie dla mnie niezrozumiale, jeszcze podczas śpiewania przez KOD-ziarzy hymnu, narodowcy zaintonowali Rotę. I na tym polegli! To się nie przebiło!

Tu muszę sprostować informacje przekazane przez express.olsztyn.pl. Narodowców – patriotów aktywnych, śpiewających i skandujących hasła, było góra… trzydziestu! Można ich policzyć zatrzymując kadr mojego filmu. Pisanie, że stu patriotów, skradło show KOD-owcom, to… bajkopisarstwo. Także nie potwierdzam błędu prowadzącego polegającego na zamianie słów hymnu kiedy my żyjemy na póki my żyjemy.

Jak nam obca przemoc wzięła, to KODziarze tak ją im odbiorą?! OK! Tylko proszę poczekajcie do następnych wyborów i wtedy odbierzecie: wolność, równość i demokrację z łap Prezesa. No chyba, że wolicie… szablą?! Marzą się Wam czasy Wielkiej Rewolucji Francuskiej? Tylko pamiętajcie, że wtedy poszła w ruch… gilotyna!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *