Polakom w podzięce za pomoc, Ukraińcy stawiają pomniki Bandery!

Tematem pierwszej Debaty “Debaty” było poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: czy Polska powinna wspierać Ukrainę? Jednym z dyskutantów był Jan Rutkowski — założyciel i wieloletni Prezes Towarzystwa Miłośników Wołynia i Polesia.

Jan Rutkows­ki:

(skrót wypowiedzi — całość do obe­jrzenia)

Mój ród od pon­ad 300 lat miesz­ka na kre­sach. Ojciec przed II wojną świa­tową posi­adał na Wołyniu 20 hek­tarowe, dobrze pros­pe­ru­jące gospo­darst­wo rolne, oraz pełnił funkcję soł­tysa.

Był człowiekiem niezwyk­le wrażli­wym na biedę ludzką. Pra­cow­itym i spraw­iedli­wym. W cza­sie pier­wszej oku­pacji sowieck­iej uważany był przez władze za kuła­ka i wro­ga ludu.

Dlat­ego też, wid­ni­ał na pier­wszym miejs­cu listy do wywóz­ki na Syber­ię. Jed­nak dzię­ki Ukraiń­com, którzy mieszkali na obrzeżach naszej kolonii — wstaw­ili się za ojcem do NKWD — dlat­ego uniknęliśmy zsył­ki.

Znam tych ludzi i do dziś utrzy­mu­ję z nimi przy­ja­ciel­skie kon­tak­ty. Byłem świad­kiem ludobójst­wa wołyńskiego. Szczęśli­wie jed­nak ura­towałem się od śmier­ci.

Naszą kolonię zaatakowano 11 listopa­da 1943 roku, w Świę­to Niepodległoś­ci, o godzinie 12. W nocy bandy UPA uzbro­jone w siekiery, piły, widły, noże, oraz broń pal­ną, dokon­ały zagłady naszej kolonii.

Na Wołyniu w 1943 i 44 roku, Ukraińcy zamordowali ponad 150 tysięcy osób.

Do dziś, wiele tysię­cy ofi­ar nie doczekało się godzi­wego pochówku i cho­ci­aż­by skrom­nego krzyża. Trze­ba to napraw­ić!

O real­iza­cję tego pos­tu­latu, zwracam się do ekipy rządzącej Pol­ską w imie­niu pon­ad 5 mil­ionów Polaków mają­cych korze­nie kre­sowe. 

Jako dawny mieszkaniec Woły­nia i potem dłu­go­let­ni dzi­ałacz orga­ni­za­cji kre­sowy, w pełni popier­am punkt widzenia na sto­sun­ki pol­sko-ukraińskie jakie zaprezen­tował w swoich artykułach pan Resh.

Nato­mi­ast nie zgadzam się z poglą­da­mi prezen­towany­mi przez pana Kore­jwę. Szczegól­nie w glo­ry­fikowa­niu Jerzego Giedroy­cia za jego bezkry­ty­czny sto­sunek do pol­sko-ukraińs­kich pow­iązań.

W aktu­al­nych reali­ach geopoli­ty­cznych, gwaran­tem naszego bez­pieczeńst­wa jest NATO, a nie Ukraina, i to powinien chy­ba każdy zrozu­mieć.

Niedorzecznym jest twierdze­nie pana Kore­jwy, aby porzu­cić his­torię na rzecz poli­ty­ki, bo ta przeszkadza nam w ułoże­niu przy­ja­ciel­s­kich sto­sunków z Kijowem.

Nie jestem pewien, czy Ukraiń­cy doce­nili­by nasze poświęce­nie. Dary pieniężne i uzbro­je­nie chęt­nie przyj­mu­ją, ale na patrona swoich spraw wolą Niem­cy i Francję.

Polakom w podzięce za to, stawiają pomniki Bandery i innych zbrodniarzy!

Jan Rutkowski: Mnie, świadkowi tamtych zbrodni, często do dziś we śnie wracają tamte obrazy. Zarąbanych siekierami. Zakłutych pikami mężczyzn. Trupy zwęglonych starców, kobiety w ciąży z rozprutymi brzuchami i nabijane na sztachety dzieci. Budzę się wtedy roztrzęsiony, zlany potem i dziękuję Bogu, że był to tylko sen.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *