Janusz Połom o Witoldzie Sobocińskim

My nie do końca wiemy, na ile operator jest autorem zdjęć dla reżysera. W jakim procencie jest jego udział, czy wpływ w wizję reżyserską, a na ile wizja reżyserka wpływa na koncepcje, które realizuje operator — Janusz Połom.

Z reguły przy wybit­nych fil­mach, a z taki­mi mieliśmy do czynienia gen­er­al­nie, które robił pan Sobo­cińs­ki, mieliśmy do czynienia z reży­serem, który również był wybit­ny.

Te filmy, które my wspom­i­namy, jako koronne, słupy milowe pol­skiej kine­matografii, robili wybit­ni reży­serzy.

Ta współpra­ca zaowocow­ała arcy­dzieła­mi pol­skiego kina. To sza­le­nie istotne.

Niewąt­pli­wie Sobo­cińs­ki miał taki tem­pera­ment, który przys­tawał bez wąt­pi­enia do tem­pera­men­tu Andrze­ja Wajdy.

Stąd myślę, że wspani­ałe filmy jak: Wese­le, Ziemia obiecana, czy Wszys­tko na sprzedaż. One są bard­zo spójne wiz­ual­nie, i bard­zo takie jed­no­lite w swo­jej formie… 

Cała wypowiedź Janusza Poło­ma… do obe­jrzenia.

Mazury Witolda Sobocińskiego — to spotkanie w Galerii Stary Ratusz, na którym zmarłego w listopadzie, wybitnego operatora filmowego, wspominali: Jerzy Kurowski, Marek Barański, Bogumił Osiński i Janusz Połom.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *