Makabryczny pomnik, który kłuje w oczy lewakom!

Jest w Jersey City pomnik jakiego nikt nie odważył się w Polsce postawić, a który kłuje w oczy lewakom. Zakneblowany i ze związanymi do tyłu rękoma Żołnierz Polski, z wbitym w plecy rosyjskim bagnetem. Tak, to jest makabryczne! Nie jest to jednak makabryczne ze względu na figurę, kompozycję, lecz ze względu na wymowę tego dzieła. Makabryczne jest to, co spotkało jego i setki tysięcy Żołnierzy Polskich 17 września 1939 roku. 

Z rozkazu Naczelnego Wodza:

Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony lub próby rozbrojenia oddziałów

Żołnierze Polscy mieli nie podejmować walki z Rosjanami. Polacy zaufali Słowianom, zapominając, że to dzicz ze Wschodu.

Od rozpoczęcia agresji na Polskę Armia Czerwona dokonała wielu zbrodni wojennych, mordując w bestialski sposób jeńców i masakrując ludność cywilną.

Więtym do niewoli Żołnierzom Polskim Sowieci odmawiali statusu jeńców wojennych, gdyż fałszywie twierdzili jakoby: państwo polskie nie istniało!

Zatem wszystkie obowiązujące pakty o nieagresji uznali za nieobowiązujące.

20 września w Moskwie, został podpisany sowiecko-niemiecki protokół wojskowy uzgadniający szczegóły linii demarkacyjnej między wojskami obu agresorów.

Także w nim przewidziano:  wspólne niszczenie polskich oddziałów i band.

Pod przykrywką uproszczonej formy walki z bandami rozstrzeliwano bez sądów polskich oficerów oraz polskich burżuazyjnych nacjonalistów.

NKWD dokonywało masowych aresztowań lub egzekucji elit lokalnych, według uprzednio przygotowanych przy pomocy lokalnej agentury komunistycznej list proskrypcyjnych.

Podpuszczona przez sowieckie służby specjalne miejscowa ludność zamieszkująca Zachodnią Białoruś i Ukrainę, by bronią, kosami, widłami i siekierami biła swoich odwiecznych wrogów – polskich panów, zorganizowana w bojówki komunistyczne, grupy OUN, złożone po części z uzbrojonych dezerterów z Wojska Polskiego i marginesu społecznego, paląc wsie, dokonywała zbrodni na pańskich Polakach.

Polskim chłopom też nie odpuszczając.

Czy można sobie wyobrazić większą makabryczność?

Agresja sowiecka była konsekwencją paktu RibbentropMołotow. To wszystko mogło się zdarzyć tylko w ścisłej współpracy z drugim barbarzyńcą, hitlerowskimi Niemcami, którym Sowieci wydatnie dopomogli w zwycięstwie nad Polską.

W nagrodę za to, dostali większą część terytorium Polski.

22 września Sowieci i hitlerowcy urządzili w Brześciu wspólną paradę zwycięstwa nad Polską jeszcze walczącą.

Walczyła Warszawa i bronił się Hel. Przed Niemcami była jeszcze bitwa pod Kockiem.

Gdyby nie Sowieci to 250.000 żołnierzy wziętych do sowieckiej niewoli i 80.000 żołnierzy, którzy przedostali się do sąsiednich państw, mogłoby zostać użytych, by stawić skuteczny opór Niemcom.

Gdyby nie cios w plecy Polski Sowieckiej Rosji, to II wojna światowa mogłaby się zakończyć już w 1939 roku. Hitler utknąłby w poleskich bagnach, na długie, mokre i zimowe miesiące.

Tym bardziej, że zużycie niemieckiego sprzętu wojskowego było tak duże, że wymagało generalnego remontu, a zapasów amunicji Niemcom pozostało na ok. 2 tygodnie walki.

Bolszewicy nie mogli pogodzić się z tym, że Polska zagrodziła im drogę do światowego komunizmu. Całe pokolenia w ZSRR wychowano w poczuciu zawodu i żądzy odwetu.

A więc nadarzyła się okazja by pod przykrywką konieczności obrony ludności ukraińskiej i białoruskiej przed … przyjacielem Hitlerem, wkroczyć do Polski.

Nazywali to również: wyzwoleniem. Tymczasem Wiaczesław Mołotow, podsumowując agresję sowiecką na Polskę stwierdza:

uderzenie Armii Czerwonej razem z Wermachtem doprowadziło do rozbicia państwa polskiego – pokracznego bękarta traktatu wersalskiego.

Bolszewicka fałszywość jest widoczna i teraz, w krajach podbitych przez Federację Rosyjską: Czeczenia, Gruzja, Ukraina. Znamy te bolszewickie metody.

Za to wszystko, po drugim (w sumie trzecim, uwzględniając 1920 rok), udanym wyzwoleniu w 1945 roku Sowieci stawiali i kazali stawiać sobie w Polsce setki pomników.

W tym olsztyńskie „szubienice” – ku czci i chwale – z wyrazami wdzięczności dla Armii Czerwonej.

Ten pomnik nie kłuje w oczy lewakom!

Antoni Górski

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *