Każdy szpital potrzebuje nowych miejsc!

28 września 2017 r. w olsztyńskiej Książnicy Polskiej odbyła się VIII Debata z Debatą. Po raz drugi organizatorzy tych spotkań, pod publiczną dyskusję poddali problem lokalny. Po dywagacjach na temat zmiany nazwy Placu F. D. Roosevelta zajęto się ideą wybudowania w Olsztynie nowego szpitala uniwersyteckiego, której ojcem chrzestnym jest prof. Wojciech Maksymowicz.

Mod­er­a­torem debaty był Adam Socha:

Dzisi­aj będziemy roz­maw­iać na tem­at niezwykłego pro­jek­tu zgłos­zonego przez pana prof. Woj­ciecha Maksy­mow­icza: budowy w Olsz­tynie uni­w­er­syteck­iego szpi­ta­la klinicznego. 

Wydawało­by się, że ktoś, kto zgłasza się z taką propozy­cją do przed­staw­icieli mieszkańców, zapew­nia, że jest to w naszych możli­woś­ci­ach aby z budże­tu państ­wa uzyskać 350 mil­ionów zło­tych na budowę super­nowoczes­nego, znakomi­cie wyposażonego szpi­ta­la, o najwyższym stan­dard­zie god­nym XXI wieku, że tutaj dywany się rozś­cielą… a tutaj nastąpiło coś niezwykłego. Coś, co nas w Deba­cie zaskoczyło. Jeżeli nie jaw­na niechęć, to… rez­er­wa, dystans.

Chcieliśmy uzyskać odpowiedź: z czego to wyni­ka? O co chodzi? Do tej pory była taka filo­zofia obow­iązu­ją­ca w naszym mieś­cie, że nieważne co budować, ważne, że jest kasa! Dają kasę na tramwa­je… to budu­je­my. Nieważne czy rzeczy­wiś­cie rozwiąże­my prob­le­my komu­nika­cyjne, czy nie! To był priorytet. 

Tutaj też olbrzymie pieniądze, a doty­chcza­sowa filo­zofia nie zadzi­ałała. Jest bard­zo dużo znaków zapytania. 

Są takie pro­jek­ty, które budzą nieufność przez osobę, która je zgłasza. Przy­pom­i­nam taki moment, że zarząd Olsz­ty­na przyprowadz­ił na sesję jakiegoś Tur­ka i on obiecy­wał, że zbudu­je Olsz­tynowi aqua­park. Oczy­wiś­cie aqua­park nie powstał. 

Pro­jekt nowego szpi­ta­la zgłosił człowiek, który udowod­nił nam, że potrafi stworzyć coś z niczego. Nikt nie wierzył, żeby w takim mieś­cie jak Olsz­tyn — bez żad­nej trady­cji — moż­na powołać wydzi­ał medyczny. 

Jak usłysza­łem, że taki pro­jekt — budowy super­nowoczes­nego szpi­ta­la — zgłosił prof. Maksy­mow­icz, to od razu powiedzi­ałem: będziemy mieli fan­tasty­czny szpi­tal. Taki człowiek się pode­j­mu­je, taki człowiek zgłasza pro­jekt… to musi wyjść! Nie ma innej możli­woś­ci. Okazu­je się, że jestem odosob­niony w takim myśleniu. 

Panie pro­fe­sorze, proszę powiedzieć nam: dlaczego — pana zdaniem — to jest coś korzyst­nego dla mieszkańców Olsztyna?

Wojciech Maksymowicz:

Ja więk­szość życia młodzieńczego spędz­iłem w Olsz­tynie, a więk­szość życia dojrza­łego w Warsza­w­ie. Stąd moja per­spek­ty­wa jest taka i taka.

Tu miałem zawsze rodz­inę, kończyłem szkoły. Poszedłem na stu­dia — bo tu nie było medy­cyny — do Białegos­toku. Po pier­wszym roku — ze względów rodzin­nych — przeniosłem się do Warsza­wy. Tam połknąłem bak­cy­la i zostałem w klinice. 

Ponieważ się bun­towałem prze­ci­wko temu co było w PRL-u prza­śne. Dużo budowano wtedy różnych szpitali. 

Tak się złożyło, że ja wtedy byłem w rządzie — przez to, że byłem w Sol­i­darnoś­ci — zostałem skierowany przez Komisję Kra­jową do rzą­du twor­zonego przez pre­miera Buzka… 

Całą pier­wszą wypowiedź prof. Woj­ciecha Maksy­mow­icza moż­na obe­jrzeć na załąc­zonym filmie. Dla mnie clou tej opowieś­ci o drodze życiowej pro­fe­so­ra i jego dąże­niu do wybu­dowa­nia w Olsz­tynie nowoczes­nego szpi­ta­la jest zdanie:

każdy szpital potrzebuje nowych miejsc dla chorych jak kania dżdżu!

Co o pro­jek­cie prof. Woj­ciecha Maksy­mow­icza sądzi Prezy­dent Olsz­ty­na Piotr Grzy­mow­icz i pozostali uczest­ni­cy debaty? O tym w następ­nych relacjach.

Było ciekaw­ie i… gorą­co 😉 Zapraszam do reg­u­larnych odwiedzin Ku Prawdzie i mojego kanału You Tube.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *