Kółeczko się zamknęło! Prokuratura zajęła się sprawą!

Tak jak przewidywałem: kółeczko się zamknęło. Chociaż tym razem o to nie prosiłem, Prokuratura zajęła się sprawą… również odmownie. Oczywiście na niekorzyść obywatela.

Zna­jąc dzi­ała­nia olsz­tyńskiej Proku­ratu­ry przeczuwałem, że tak będzie! Miałem odrobinę nadziei, że w końcu drgnie jakaś nut­ka pra­worząd­noś­ci.

Jak zwyk­le Proku­ratu­ra przy­tacza koron­ny argu­ment, że:

pismo nie zawiera żadnych nowych okoliczności.

To ci dopiero odkrycie! Jasne, że nie zaw­iera, bo stare okolicznoś­ci nie zostały nawet tknięte.

Proku­ra­tor Proku­ratu­ry Kra­jowej Joan­na Skrzypczyńs­ka, cho­ci­aż ją o to nie prosiłem, przesłała moją kore­spon­dencję — Prow­incjon­al­na nadzwycza­j­na kas­ta — w celu stosownego rozpoz­na­nia do Proku­ratu­ry, której niepraw­idłowoś­ci opisu­ję!

Jak za PRL-u! Panie Min­istrze Zio­bro. Jeśli już proku­ra­tor Skrzypczyńs­ka musi w Proku­raturze Kra­jowej brać za coś pieniądze, to niech pil­nu­je co najwyżej mopa. Broń Boże niech się jego nie doty­ka, bo plam naro­bi!

Te stare okolicznoś­ci wymieni­am poniżej i może ktoś mi wresz­cie odpowie na pyta­nia, które przy nich staw­iam.

Nie mogę wskazać — według Proku­ratu­ry Rejonowej — przed­mio­tu przestępst­wa, ponieważ nie jestem stroną w spraw­ie.

To po której stron­ie mam być? Ofi­ary czy przestępst­wa? Jak wskazu­ją liczne przykłady, ofi­ara i tak ma małe szanse na spraw­iedli­wość — przy­chodzi po wyrok. A przestęp­ca sam miał­by wskazy­wać i przynosić przed­miot swo­jego przestępst­wa?

To po co jest proku­ratu­ra i sądy? Przestęp­ca od razu zgłasza­ł­by się do więzienia i dał­by się zamknąć. Ład­na per­spek­ty­wa takiej Niby­landii. Gdzie tu jest, i w jaki sposób ksz­tał­towana jest praw­idłowa postawa oby­wa­tel­s­ka?

Czy w wol­nej Polsce nadal są równi i równiejsi? Prezy­dent Grzy­mow­icz może propagować sys­tem total­i­tarny i to w tak ogrom­nej skali – wiel­ki mon­u­ment „szu­bi­enice” poświę­cony zbrod­niczej Armii Czer­wonej. Czy ja też, gdy­bym propagował total­i­taryzm, byłbym potrak­towany przez Proku­raturę i Sądy tak samo spolegli­wie?

W miarę jak napły­wały kole­jne rozpoz­na­nia, wypłynęło trze­cie, kuri­ozalne uza­sad­nie­nie sędzi Lucyny Brzoskowskiej:

W tej sytuacji nie sposób zarzucić pełniącym stanowisko Prezydenta Miasta Olsztyna, przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków służbowych polegającego na używaniu dokumentu poświadczającego nieprawdę, skoro jest on legalnie występującym w obiegu urzędowym.

Chodzi o fałszy­wy doku­ment: Decyzję o wpisa­niu do Rejestru zabytków Pom­ni­ka Wdz­ięcznoś­ci Armii Czer­wonej pod fałszy­wą nazwą Pom­nik Wyz­wole­nia Zie­mi Warmińsko-Mazurskiej.

Czy ja też mógłbym bezkarnie posługi­wać się fałszy­wym doku­mentem?

Kółeczko się zamknęło. Prowincjonalna nadzwyczajna kasta broni się jeszcze! Broni czerwonego ścierwa – reliktu obcego państwa, wielce nam nieprzyjaznego.

Antoni Górs­ki

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *