Kto nie marzy… nie żyje!

We wpisie Czekam na ten moment, napisałem, że Wojciech Sumliński czeka, kiedy Bronisław Komorowski zostanie Bronisławem K. Dodatkowo stwierdziłem, że moje „marzenie” spełni się  18 października, kiedy to, Adam Kall zostanie Adamem K.

Niestety, moje marzenie dzisiaj się nie spełniło. Powiedziałem kilka ciepłych słów w oczy Paździocha, ale nie dane mi było rzec, na sali sądowej:

Oskarżam Adama Kalla.

Czułem pismo nosem… od posiedzenia pojednawczego. Nie jestem prawnikiem, to i zdarzają się mi „niedoróbki” prawne.

Tak było w sprawie mojej skargi, na bezczynność komendanta wojewódzkiego policji w Olsztynie, w udostępnianiu mi dokumentów, która zakończyła się, chyba po pięciu minutach, stwierdzeniem, że sprawa nie będzie rozpatrzona pod względem merytorycznym, bo zwróciłem się do WSA w trybie… nie tym co trzeba 😉

Dzisiaj, po rozpoczęciu rozprawy głównej, po moim potwierdzeniu, że chodzi o treść raportu Adama Kalla z 27 lutego 2014 roku, Sąd postanowił skierować sprawę na posiedzenie, w celu umorzenia postępowania… wobec braku znamion czynu zabronionego.

Posiedzenie odbyło się po paru minutach przerwy. Sąd zrelacjonował dotychczasowy przebieg sprawy i poprosił o opinię stronę oskarżoną.

Obrońca i oskarżony w krótkich słowach i zgodnie, wnieśli o umorzenie postępowania. Następnie prawo głosu otrzymał oskarżyciel.

Mówiłem ad hoc! Teraz cytuję fragmenty mojej przemowy, także z głowy, czyli z niczego 😉

….do maja 2015 roku byłem przekonany że zostałem zwolniony za treść Listu otwartego do JD… tuż po wręczeniu mi wypowiedzenia zwracałem się do KWP w Olsztynie o wgląd w akta osobowe… w aktach osobowych tego dokumentu nie było…

dzięki decyzji Sądu Karnego zapoznałem się z treścią raportu i wtedy uzmysłowiłem że to nie treść Listu otwartego do JD a treść raportu była przyczyną mojego zwolnienia…

o tym że raport jest pomówieniem świadczy jego treść… insynuacje które godzą w Adama Kalla to są kłamstwa… to jest subiektywna interpretacja Adama Kalla… intencje napisania tego raportu stają się jasne po przeczytaniu dekretacji mojego pracodawcy…

…zgodnie z artykułem 213 kodeksu karnego nie pomawia ten kto głosi prawdę… jeżeli zdania zawarte w raporcie są prawdziwe to ja jestem gotów przeprosić Adama Kalla… ja twierdzę że w raporcie zawarte są kłamstwa… co udowodnię na rozprawie…

ja nie pomówiłem Adama Kall w Liście otwartym do JD na co mam dowód w postaci wyroków Sądu Karnego w dwóch instancjach… to on pomówił mnie w raporcie… zgodnie z tym co powiedział Zbigniew Ziobro skończyły się czasy kiedy wyroki były ferowane na zlecenie polityczne

proszę o rozpatrzenie mojej sprawy zgodnie z prawem logiką doświadczeniem życiowym i sprawiedliwością… przedmiotowy raport jest obrazem metody jaką stosuje policja do zwalniania ludzi uczciwych i mających odwagę wyrażać swoje zdanie na forum publicznym…

w jakich my czasach żyjemy że walka o interes społeczny jest nazywana niegodnym zachowaniem się… a prywata Adama Kalla którą wykazałem w Sądzie Karnym podczas rozprawy o pomówienie ma być powodem do chluby… czy tego że to właśnie tacy logistycy mają pracować w policji…

wnoszę o rozpatrzenie sprawy przez Sąd na rozprawie…

Po dłuższej przerwie Sąd podjął decyzję, że odracza posiedzenie do 28 listopada i dał mi czas, na uzupełnienie aktu oskarżenia.  Cóż… marzenia nie spełniają się, ot tak… na pstryknięcie! Ale kto nie marzy ten już death 😉 Ja marzę i żyję, i… piszę. Dziękuję Tobie Michale, za spontaniczne wsparcie na rozprawie. Pozdrawiam. Na pohybel Paździochom 😉

 

slawomir-toczko
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Tylko że… życie mija 🙁

6 myśli na temat “Kto nie marzy… nie żyje!

  • 19 października 2016 o 18:04
    Permalink

    Stanisławie walcz dalej i tak cię podziwiam że jeszcze cię nie rozgnietli

    Odpowiedz
    • 19 października 2016 o 19:16
      Permalink

      Dziękuję! Kto walczy… ten żyje! Dziękuję serdecznie i pozdrawiam 😉

      Odpowiedz
  • 19 października 2016 o 10:05
    Permalink

    Już Mark Twain pisał: „Nie rozstawaj się ze swymi złudzeniami. Kiedy cię opuszczą może wciąż jeszcze będziesz egzystować, ale przestaniesz już żyć.”

    Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
    • 19 października 2016 o 10:42
      Permalink

      Dziękuję! Marzenia = złudzenia? Śmiem wątpić ale myśl MT… przednia 😉

      Odpowiedz
  • 19 października 2016 o 08:54
    Permalink

    Ja marzę i żyję, i… piszę.
    Kasta ,,świętych krów” III RP .
    Ilu takich Biedrzyńskich jest w Polsce, panie Ministrze Ziobro?
    Łatwiej w Polsce liczyć na sumienie przestępcy niż na sumienie wymiaru sprawiedliwości„.

    Sędzia Daniel Strzelecki ( Jelenia Gora )winien więc odpowiadać za rażące naruszenie prawa !
    Ilu takich Biedrzyńskich jest w Polsce, panie ministrze Ziobro?
    O ilu z nich nikt nawet słowa nie napisze?
    Czy nadal mają żyć w gorzkim poczuciu krzywdy, wyrządzonej im przez Państwo?
    Pressmania
    Daniel Strzelecki nietykalny

    Odpowiedz
    • 19 października 2016 o 09:02
      Permalink

      Dziękuję! Walczymy! Ja jeszcze do Ministra ZZ jeszcze się nie zwracałem… ale już niedługo 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *