List otwarty do Jerzego Dziewulskiego. Moje ab ovo!

List otwarty do Jerzego Dziewulskiego – to był mój głos w dyskusji o kondycji polskiej Policji. W ten sposób zostałem sygnalistą, czyli tym, który nie może pracować w instytucji stojącej na straży prawa!

List otwarty skierowałem do Jerzego Dziewulskiego tylko dlatego, że ten były policjant i poseł, zabrał głos w audycji Radia Szczecin – Policjanci płacą za ambicje przełożonych? Goście Radia Szczecin o kontroli sanepidu w komisariatach – która dała mi asumpt do publicznego wyrażenia swojej opinii.

Ten list wysłałem także do Komendanta Głównego Policji nadinsp. Marka Działoszyńskiego i do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie nadinsp. Józefa Gdańskiego.

W odpowiedzi generały zgodnie ustaliły, że aby uporządkować sytuację w logistyce Policji należy w pierwszej kolejności zwolnić z pracy… Stanisława Olsztyna.

 

Panie Jerzy Dziewulski, 

Na antenie Radia Szczecin pytał się pan, kto ma mówić o problemach logistycznych w Policji, i sam pan sobie odpowiedział, że związkowiec. Ja mam na to pytanie inną odpowiedź.

O tych sprawach powinni mówić ludzie, którzy z autopsji znają problem, którzy są uczciwi, prawdomówni i w pewien sposób odważni.

Nieważne czy to funkcjonariusz, cywil, członek kadry kierowniczej, szeregowy podwładny, czy też związkowiec.

Na przykładzie swojej komendy widzę, że jak logistyką rządzą figuranci, którzy awansują na stanowiska przez układy i znajomości to nic w tym zakresie się nie poprawia, wręcz dzieje się coraz gorzej.

U nas logistyką zarządzał cywil, skierowany do pracy przez lokalne lobby samorządowo-partyjne.

Przez 1,5 roku pocił się przy podpisywaniu każdej decyzji, przesiadywał godzinami u radców prawnych a nie znalazł czasu by porozmawiać z podwładnymi i wprowadzić choćby minimalne zmiany organizacyjne usprawniające funkcjonowanie logistyki.

Wreszcie poszedł w odstawkę i w nagrodę by nie drażnić promotorów utworzono (sic!) nowy wydział, którego został naczelnikiem.

Nie słyszałem by był konkurs na to stanowisko, a jest to stanowisko w Korpusie Służby Cywilnej.

Może promotorzy bali się, że przegra w uczciwej walce z innymi kandydatami.

Jako naczelnik zaczął rządy od stwierdzenia, że żarówka, zapłonniki, gniazdka itp. to nie materiały do konserwacji instalacji elektrycznej a materiały kwaterunkowe.

Śmiech na cały garnizon a nawet kraj.

Panie Jerzy, 

był pan posłem z naszego miasta, to może poprosi pan obecnych włodarzy by zabrali z powrotem tego fachowca, to może zbuduje w mieście aquapark – bo filharmonię ponoć już „zbudował”.

W ub. roku fachowiec cywil musiał zrobić miejsce dla fachowca oficera z KGP.

No i jak pan myśli od czego zaczął urzędowanie nowy logistyk?

Tu chyba pana zaskoczę… polecił zakupić tyle papieru toaletowego i tyle długopisów by starczyło na rok dla całego garnizonu!

Uwierzył pan? Bo ja bym chyba uwierzył… myślałem, chłop zna się na logistyce, wie jakie są bolączki policjantów i pracowników to chce na początek wkupić się i zdobyć ich sympatię.

A tu surprise! Komendant funduje sobie i swoim kolegom z kierownictwa po telewizorze 49 calowym i po ekspresie do kawy!

Przyzna pan, że chłop ma gest… a co, niech koledzy poznają pana z Warszawy!

Dodatkowo poleca zakupić zestaw kina domowego i telewizor a jakże, też 49 calowy no i dbał, by nie zapomniano o kabelku połączeniowym, i to wszystko poleca zamontować w… swoim służbowym mieszkaniu!!!

Nudzi się oficer w prowincjonalnym mieście to będzie po pracy zapraszać koleżanki na seanse filmowe.

Na te zakupy wydaje ponad 20 000 zł środków budżetowych!

Gdzie tu interes służby, czy też zwykła ludzka uczciwość?
To ma być policjant, który dba o logistykę, warunki pracy czy służby?
Taka postawa oficera ma kształtować wizerunek Policji w społeczeństwie?

Myślę, że dla pana tak jak i dla mnie, są to pytania retoryczne.

Znając życie to zamiast dyscyplinarki lub prokuratora będzie raporcik i „zasłużona” emerytura kilku lub kilkunastotysięczna.

Pewnie to ja będę ryczeć lub dostanę w łeb po tym liście… bo wsadzam kij w mrowisko… a oni wzajemnie dalej będą se włazić w…!

Pozostaje mi nadzieja, że żyję w Polsce a nie na Ukrainie, i dlatego nie pobiją mnie nieznani sprawcy lub nie ulegnę nieszczęśliwemu wypadkowi.

No cóż, żeby rano bez obrzydzenia patrzeć w swoje lustrzane odbicie trzeba mieć ciut cywilnej odwagi.

Dopóty nie będzie lepiej w logistyce Policji, dopóki rządzić nami będą ludzie niekompetentni, figuranci windowani przez swoich promotorów.

Nieważne jest, czy ktoś nosi mundur, czy jest cywilem w garniturze.

W filmie 1920 Bitwa warszawska pada kwestia do kapitana Wojska Polskiego:

Czysta wódka ani honoru ani munduru nie plami

– a ja stwierdzam, że czysta głupota plami honor, mundur i garnitur… i to bardzo, panowie byli i obecni logistycy!

Wiem i wierzę, że zdecydowana większość policjantów i pracowników tych z kierownictwa i ich podwładnych to ludzie uczciwi, znający się na tym co robią, pracowici, mozolnie, z dużym trudem próbujący związać koniec z końcem.

Tak jak w całym naszym polskim społeczeństwie. Ale wiem też, że republika kolesiów istnieje i ma się bardzo dobrze.

Panie Jerzy,

jak chichot historii brzmią słowa pana kolegi z ław sejmowych pana Aleksandra Małachowskiego.

Pamiętam jego ciepłe i mądre monologi w programie Telewizja nocą i Rozmowy o cierpieniu.

Już w 2001 roku zapowiadał, że nadszedł czas na koniec republiki kolesiów. Niestety jego słowa sprzed 13 lat są moim zdaniem dalej jak najbardziej aktualne:

Nie szuka się w obecnych czasach ludzi umiejących skutecznie działać i dobrze wykształconych w dziedzinie, do kierowania którą byliby powołani. Wystarczy, że są swoi.
Proponuję skończenie ze stosowaniem prastarej zasady popierania tylko swojaków. Stanowiska muszą być tylko dla rozumnych i umiejących skutecznie działać! Takie powinno być nowe hasło władzy i zasada postępowania. Biada innym rozwiązaniom!

Kto się pod tym podpisze razem ze mną?

A jak chce pan wiedzieć, co tak naprawdę kuleje w logistyce Policji, oprócz zarządzania, to służę swoją wiedzą.

Są proste i skuteczne rozwiązania, o które pan też jak wiem zabiegał, jako polityk i były policjant.

Obecne kierownictwo Policji nie chce o tym słyszeć. Górą zamordyzm, prywata i republika kolesiów!

Pozdrawiam.

S. Olsztyn, 26.02.2014 r.

 

34 myśli na temat “List otwarty do Jerzego Dziewulskiego. Moje ab ovo!

  • 20 września 2016 o 08:30
    Permalink

    Ale niestety to jak grochem o ścianę. Andrzej 79 lata.

    Odpowiedz
    • 20 września 2016 o 09:17
      Permalink

      Dziękuję! Niestety masz 100 % racji… ale ktoś „musi” budzić sumienie w Narodzie 😉

      Odpowiedz
  • 25 listopada 2014 o 07:53
    Permalink

    Olsniewający blog naprawde – duzo sie dowiedziałem

    Odpowiedz
    • 2 grudnia 2014 o 15:12
      Permalink

      Dziękuję za… przeczytanie!

      Odpowiedz
  • 18 października 2014 o 08:58
    Permalink

    Ja również gratuluję odwagi panie Stanisławie.Musimy głośno mówjć o nieprawidłowościach,jakie dostrzegamy.W komisariacie na ścianach panowie policjanci wywieszają półnagie panienki,to o czym oni cały dzień myślą?I przychodzi na posterunek taka skrzywdzona przez jakiegoś dewianta kobieta i trafia na kolejnego przy biurku i to na „autorytet”-dzielnicowego.I co widzi…I jak można mieć zaufanie do policji. Pozdrawiam panie Stanisławie serdecznie,życzę powodzenie i wszystkiego dobrego :-).

    Odpowiedz
    • 18 października 2014 o 13:24
      Permalink

      Dziękuję bardzo! Miód na serce w tych cięzkich dla mnie czasach. Kolejna osoba co ma odwagę cywilną by powiedzieć swoją prawdę na moim blogu! Oby było ich coraz więcej. Pozdrawiam również i proszę o … kontynuację 🙂

      Odpowiedz
  • 21 lipca 2014 o 14:58
    Permalink

    Gratuluję odwagi Panu Stanisławowi i życzę męstwa w walce o prawdę bez względu na przeciwności. Nie ważne jak duże i małe, wydawałoby się, są owe kłamstwa i przekręty – „diabeł tkwi w szczegółach”, dlatego tępić należy kłamstwa na wszystkich szczeblach.

    Jeśli chcemy żyć w kraju prawdy, solidarności i życzliwości, zacznijmy od oczyszczenia swoich własnych wnętrz z kłamstw, umyjmy własne głowy z podłych myśli i oczyśćmy swoje ręce z niemocy. Następnie zróbmy porządki w najbliższym otoczeniu: własnym pokoju, domu, ogródku, rodzinie, pracy i kraju. Taka powinna być kolejność. Jeśli samym sobie nie przyzwalamy na zło tępiąc je na każdym kroku, tym bardziej powinniśmy tępić zło na zewnątrz naszej przestrzeni życiowej. Najpierw posprzątamy własne wnętrza, abyśmy dumnie i godnie znosili żałosne jęki pasożytów społecznych, z którymi przyjdzie nam toczyć bitwy. Powodzenia Panie Stanisławie!

    Odpowiedz
    • 21 lipca 2014 o 15:40
      Permalink

      Dziękuję bardzo! Pani Paulino gratuluję odwagi! Jest Pani pierwszą i mam nadzieję nie ostatnią osobą, która w tak otwarty sposób stanęła po stronie PRAWDY obok mnie 🙂 Wielu mamrocze coś pod wąsami o prawdzie, prawie i sprawiedliwości ale prawie nikomu nie chce się nawet do tego publicznie przyznać – że mnie popierają 🙁

      Odpowiedz
  • 22 marca 2014 o 01:48
    Permalink

    Jestem przerażona co z Tobą będzie, to nie jest piaskownica:(
    O blogu dowiedziałam się dziś, poczytałam mało, jutro przeczytam resztę.
    Zawsze byłeś inny:( mądrzejszy, milszy, praworządny i tak Ci zostało.
    Musiałeś się mocno wk… w sensie nerwowy jesteś, że tak „pojechałeś”, w szachach przewidywałeś 20 ruchów do przodu, tu mogłeś przewidzieć max 3, a mimo to…
    Gratuluję odwagi, oby nie poszła na marne.

    Odpowiedz
    • 22 marca 2014 o 11:00
      Permalink

      Dziękuję Nerwusko! Bardzo mnie Twoje słowa… pokrzepiły! Najbardziej to, że napisałaś „Zawsze byłeś inny” 🙂 Trafiłaś w sedno! Już kilka razy musiałem wyjaśniać, dlaczego to zrobiłem (list do JD) i wiem, że ludzie mi nadal nie wierzą! Ba… mam na to dowody! Czemu nie wierzą? Bo mnie nie znają i nie dopuszczają takiej możliwości, że w naszych materialistycznych czasach znalazł się ktoś, kto naraził swoją ciepłą posadkę dla… idei! Usprawiedliwiają swoje sumienie i myślą: zrobił to z zawiedzionych ambicji, z zemsty, pewnie dla swojej ukrytej korzyści itp., itd. Słowami temu nie zaprzeczę. Blog założyłem w odruchu by bronić swoje życie jako obywatela RP. Teraz gdy zostałem wysłany na przymusowy urlop przedstawię fakty z mojego życia, które mam nadzieję przemówią do tych… niewierzących 🙂 Pozdrawiam… i bądź ze mną przynajmniej do sądowego finału.

      Odpowiedz
      • 20 lipca 2014 o 19:35
        Permalink

        popieram sluszność w tym wszystkim zawartą, ludzie którzy siedzą za biurkiem nie mają zbytnio pojęcia o przepisach jakie stanowia, stąd często powstają buble ale przez ich błędy tracą ludzie życie a wtedy zaczyna się dramat.
        pozdrawiam i zycze odwagi i wytrwałości w walce!

        Odpowiedz
        • 20 lipca 2014 o 23:04
          Permalink

          Dziękuję! Tu się kłania praktyka i doświadczenie! Wytrwałość się przyda… i to bardzo. Póki warszawka nie pęknie – to „zesłańcy” trzymają się mocno 🙁

          Odpowiedz
    • 6 marca 2014 o 19:45
      Permalink

      Dziękuję! O „mieszkaniówce” w Policji mam swoje wyrobione zdanie i może doczekam tej chwili, że je szczegółowo przedstawię. Rzecz sprowadza się do prostej zasady, im więcej możliwości przydziału mieszkania i im więcej różnego rodzju dodatków mieszkaniowych tym większe pole do manipulacji, przekrętów i nadużyć. To można uprościć w radykalny sposób…

      Odpowiedz
      • 15 lipca 2014 o 06:30
        Permalink

        i to w kazdym zawodzie.. w ktorym jakies sa ”przywileje zawodowe”, i nie ma w tym nic zlego, bo nie jest dziwne, ze gornik ma deputat weglowy (jakis tam), ze nauczyciel ma jakies tam znizki i przywileje, ze … itd, tylko wlasnie jakie sa tego granice, i czy uczciwie dzielone………….. czy sa towarem na rynku dla innych ‚#maluczkich”

        Odpowiedz
        • 15 lipca 2014 o 09:34
          Permalink

          Dziękuję! Zakup telewizorów, ekspresów, kina domowego przez „kierownictwo służbowe wyższego stopnia” to nie żadne „deputaty” – to niecelowe, nieracjonalne, niegospodarne zakupy – wobec braku funduszy na podstawowe wyposażenie dla policjantów i cywili!

          Odpowiedz
    • 6 marca 2014 o 16:01
      Permalink

      Dziękuję! I wyjaśniam… sława nie była i nie jest moim celem. Dziękuję komuś za promocję mojej strony bo rozgłos jest mi potrzebny do obrony. Do obrony życia i pracy! I tu nie przesadzam bo zobaczyłem jak działają kolesie… już jest pierwsza ofiara ich nagonki. O tym w niedługiej przyszłości! Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  • 5 marca 2014 o 11:35
    Permalink

    Jest takie powiedzenie: „Tam gdzie zaczyna się Policja.. kończy się logika”.. Syf jest w pewnie większości wydziałach. Powodzenia w walce.

    Odpowiedz
    • 5 marca 2014 o 16:03
      Permalink

      Dziękuję! Co do syfu w wydziałach… tu pozwolę nie zgodzić się z Tobą! Ja nie twierdziłem i nie twierdzę, że „syf” jest w logistyce czy innym wydziale. Nie mam takich wiadomości! Wręcz przeciwnie uważam, że w większości wydziałów KWP w Olsztynie jest z tym bardzo dobrze lub co najmniej dobrze. Ja wskazałem tylko albo aż, że naszej logistyce szkodzą konkretni ludzie! Szkodliwe jest to, że rządzą nami karierowicze i fachowcy od niczego lub do niczego. To oni robią SYF! Bo np. nagle wymyślają, że żarówka to materiał kwaterunkowy! Jeden fachowiec to wymóżdżył a dwaj inni zatwierdzili! I to jest ich PRAWDA.

      Odpowiedz
      • 6 marca 2014 o 20:13
        Permalink

        Dziękuję! Masz rację… zagrywka republiki kolesiów ale coś mi się obiło o uszy, że chyba kogoś posadzą ale to musztarda po obiedzie.

        Odpowiedz
      • 6 marca 2014 o 20:46
        Permalink

        Dziękuję! To była zagrywka w majestacie prawa!

        Odpowiedz
      • 7 marca 2014 o 19:13
        Permalink

        I za CUL nikt nie odpowiedział. Pan Komendant Główny sprytnie zamiótł sprawę pod dywanik i cisza. Tam to musi być kolesiostwo. Tylko, że ludzie potracili miejsca pracy i czekają na wypłatę trzynastek za 2012 rok, którą to podzielili na nagrody dla wysoko postawionych oficerów. Teraz trzeba walczyć z CiULem w Sądach Pracy żeby wydrzeć swoje. Pozdrawiam cywilnych pracowników KWP Olsztyn.

        Odpowiedz
        • 7 marca 2014 o 21:17
          Permalink

          Dziękuję! Dla kolesiów tworzy się ministerstwa, CUL-e i np. wydziały w KWP. Przez 14 lat pracy w KWP w Olsztynie obserwowałem kilka takich przypadków powstawania i dzielenia wydziałów. Ja postulowałem od 2007 roku podzielenie naszego wydziału z merytorycznym uzasadnieniem! Wydział się podzielił w 2013 roku, wtedy gdy było potrzebne stanowisko dla spuszcznego niżej logistyka! C’est la vie!

          Odpowiedz
          • 14 marca 2014 o 22:05
            Permalink

            Nie jest żadną tajemnicą, że etaty pracowników policji zabrał Boni. W jego cyfryzacji było tyle afer, że zrejterował i dla spokojnego jutra próbuje załapać się do Europarlamentu.

            Odpowiedz
            • 14 marca 2014 o 23:51
              Permalink

              Dziękuję! No tak, ciekawe gdzie załapie się nasz Paździoch.

              Odpowiedz
        • 14 marca 2014 o 21:57
          Permalink

          Widzę, że i tu trafiłeś. Szczery szacun za operatywność. Na wszystkich forach dopisywałem się do Twoich trafnych spostrzeżeń. Już mam zasiłek przedemerytalny i zero trosk oprócz tej o tych co zostali w tej firmie. Pozdrawiam.

          Odpowiedz
          • 14 marca 2014 o 23:53
            Permalink

            Dziękuję! Widzę, że dzięki mnie możecie ciut se poCiULać 🙂

            Odpowiedz
        • 14 marca 2014 o 22:02
          Permalink

          Wszystko mi wypłacą i to nawet bez wyroku sądu. Zawarłrem z dyrektorem CUL ugodę w sądzie. Mają mi zapłacić trzynastkę w tym również za 2013 rok, urlopowe w kwocie 531 zł, 200 zł za ciuchy robocze i wreszcie odprawę za rozwiązanie umowy o pracę. wyszło więcej niż planowałem.

          Odpowiedz
          • 14 marca 2014 o 23:52
            Permalink

            Dziękuję! I gratuluję zwycięstwa.

            Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *