List otwarty do Jerzego Szmita

Panie pośle Jerzy Szmit!

Wczoraj podczas śniadania, po raz pierwszy od dłuższego czasu włączyłem radio. Traf chciał, że po chwili rozpoczęła się audycja „Poranne pytania” z pana udziałem.

Była to dla mnie zaskakująca sytuacja, ponieważ dzień wcześniej – w niedzielę – miałem propozycję zorganizowania spotkania z panem, w mojej osobistej sprawie.

Nie skorzystałem z propozycji, ponieważ z moją sprawą zapoznałem członków Sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych, i to uważam za wystarczające – jak na razie.

Zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego i partie rozpoczęły kampanie wyborcze. Prawo i Sprawiedliwość już w sobotę podało pierwszą trójkę kandydatów.

Pan w toku audycji podał następnych pewniaków. Wysłuchałem audycji z ciekawością do końca, i… podniosło mi się ciśnienie. Ponieważ nerwy są bardzo złym doradcą, dlatego sprawę odłożyłem na później.

Piszę ten list dzisiaj wieczorem. Wydaje się, że z moim ciśnieniem jest już OK 🙂

PiS na pierwszym miejscu listy wyborczej w okręgu warmińsko-mazursko-podlaskim, umieścił prof. Karola Karskiego.

Dla niewtajemniczonych wyjaśniam, że Karol Karski urodzony w Warszawie i tam działający, to polityk, prawnik i poseł. Znany z tego, że w 2010 roku podczas wyjazdu parlamentarzystów na Cypr, wraz z kolegą, urządzili po pijanemu eskapadę wózkami golfowymi, za co zostali ukarani przez cypryjski sąd.

Panie pośle!

Ta kandydatura obraża mnie i myślę, że wszystkich prawych i sprawiedliwych mieszkańców Warmii, Mazur i Podlasia.

To, że Prezes postanowił zrzucić tego spadochroniarza na nasz teren, to rozumiem. Prezes wie, że warszawiacy już raz dali Karolowi Karskiemu czerwoną kartkę w wyborach w 2011 roku, i dlatego szukał regionu, gdzie mógłby go upchać. Tradycyjnie wybór padł na Olsztyn.

O ile rozumiem Prezesa, szukał miejsca dla kolesia, któremu jest pewnie wdzięczny za jego wieloletnią wiernopoddańczą służbę, o tyle nie rozumiem, dlaczego pan, czołowy regionalny działacz PiS, daje sobą tak pomiatać, i reklamuje tego kandydata w mediach.

W toku audycji mówił pan broniąc tej kandydatury:

Każdy człowiek ma prawo do błędu, każdy człowiek ma prawo do jakiegoś słabszego dnia. Są ludzie, którzy znacznie więcej złego zrobili niż to, że trochę gdzieś tam narozrabiali i tak naprawdę nikomu krzywdy nie zrobili w sensie jakimś takim fizycznym.

Tu ciekawostka. Pan, przedstawiciel partii, która w nazwie ma „prawo” uważa, że jak inni robią coś gorszego, to poseł PiS ma prawo też zachowywać się niegodnie… tylko ciut mniej?

To nie może przekreślać człowieka. Myślę, że to jest naturalne.”

Rzecz w tym, że obrona nie dotyczyła zwykłego zjadacza chleba. Każdy człowiek ma prawo do błędu, ale nie polityk! Polityk po takiej wpadce, jaka przydarzyła się Karolowi Karskiemu, w normalnym państwie i systemie politycznym, wypada z gry!

Sam pan stwierdził: „Ci, którzy zostaną wybrani będą reprezentowali całą Polskę”.

Jakim prawem poseł, który zawiódł wyborców warszawskich, dostaje drugą szansę u wyborców z naszego regionu? Ja wiem: prawem Waszej republiki kolesiów.

Jeżeli utrzymacie swoją „jedynkę” to rzeczywiście kontrkandydaci PiS nie będą rozmawiać z Wami o tym: „co chcemy, jaką widzimy Europę, jakie widzimy miejsce Polski w Europie”, a będą skupiać się na wpadce tego kandydata.

Pan twierdzi, że to będzie źle świadczyło o tych ludziach. Nie panie pośle! To będzie świadczyło, że oni myślą o tym samym, co pan, czyli o wyniku wyborów.

Trwanie przy takiej „jedynce” będzie świadczyło źle o Was, pozostałych kandydatach PiS na posłów do PE z naszego regionu. To będzie świadczyło, że rzeczywiście stanowicie republikę kolesiów, która przyjmuje spadochroniarza na swoje łono.

Nieważne, że gdzie indziej kandydat się nie sprawdził, ale najważniejsze, że swój.

Nie macie cywilnej odwagi sprzeciwić się Prezesowi?

Boicie się o swoje stołki? Proszę przemyśleć, czy nie warto dla dobra społeczności lokalnej postawić na swoim i powiedzieć Prezesowi, że na Warmii, Mazurach i Podlasiu mamy dużo polityków, działaczy, którzy nie splamili swojego honoru.

A może rzeczywiście nie macie więcej takich kandydatów?

Najgorsze, że ta odkryta przeze mnie druga republika kolesiów może działać zupełnie legalnie, a na dodatek ja i wszyscy pozostali obywatele RP muszą na nią łożyć!

I dlatego, że na działalność PiS tak jak każdej innej partii idą ściągane ze mnie podatki, mam pełne prawo zaapelować do moich czytelników: dopóki na liście kandydatów PiS do PE jest Karol Karski proszę, nie głosujcie na nią!

Jeden spadochroniarz z Warszawy w KWP już dużo szkód narobił i nie potrzebujemy w regionie więcej takich fachowców. Z pewnością znajdziecie inne listy, gdzie poziom moralny i etyczny kandydatów nie będzie budzić wątpliwości.

Reasumując:

Panie pośle w audycji stwierdził pan, że:

Trwają jeszcze prace nad optymalnym ułożeniem list

– to myślę, że jest jeszcze czas, by lista była zgodna nie tylko z prawem, ale i by uwzględniała walory etyczne i moralne kandydatów.

Pozdrawiam. Stanisław Olsztyn, 25.03.2014 r.

List otwarty do posła Jerzego Szmita dotarł do adresata i otrzymałem odpowiedź. Polecam 😉

 

16 myśli na temat “List otwarty do Jerzego Szmita

  • 21 lipca 2014 o 15:02
    Permalink

    Gratuluję odwagi Panu Stanisławowi i życzę męstwa w walce o prawdę bez względu na przeciwności. Nie ważne jak duże i małe, wydawałoby się, są owe kłamstwa i przekręty – „diabeł tkwi w szczegółach”, dlatego tępić należy kłamstwa na wszystkich szczeblach.

    Jeśli chcemy żyć w kraju prawdy, solidarności i życzliwości, zacznijmy od oczyszczenia swoich własnych wnętrz z kłamstw, umyjmy własne głowy z podłych myśli i oczyśćmy swoje ręce z niemocy.

    Następnie zróbmy porządki w najbliższym otoczeniu: własnym pokoju, domu, ogródku, rodzinie, pracy i kraju. Taka powinna być kolejność. Jeśli samym sobie nie przyzwalamy na zło tępiąc je na każdym kroku, tym bardziej powinniśmy tępić zło na zewnątrz naszej przestrzeni życiowej.

    Najpierw posprzątamy własne wnętrza, abyśmy dumnie i godnie znosili żałosne jęki pasożytów społecznych, z którymi przyjdzie nam toczyć bitwy. Powodzenia Panie Stanisławie!

    Odpowiedz
    • 21 lipca 2014 o 15:42
      Permalink

      Dziękuję! Nic dodać, nic ująć!

      Odpowiedz
    • 26 marca 2014 o 22:22
      Permalink

      Dziękuję! Proponuję by każdy nadal słodził swoją herbatkę tyle ile słodził dotychczas 🙂
      Ja od wielu lat kawy i herbaty nie słodzę – wtedy poznałem ich prawdziwy smak 🙂

      Odpowiedz
    • 27 marca 2014 o 04:56
      Permalink

      TZ – Tobie się blog nie podoba i piszesz o tym, mi się podoba i też o tym pisze 🙂 a słodzić będę wtedy kiedy będę miała na to ochotę 😉

      Odpowiedz
      • 27 marca 2014 o 08:47
        Permalink

        Dziękuję! I tak niech zostanie… każdy ma równe prawo do wszystkiego – to jest podstawa naszej Konstytucji 🙂

        Odpowiedz
  • 26 marca 2014 o 13:28
    Permalink

    Rozumiem Pana rozgoryczenie na otaczający świat, zwłaszcza w Pana sytuacji. Czuwaj. Na tym koniec korespondencji i zaglądania na Pana portal.

    Odpowiedz
    • 26 marca 2014 o 14:25
      Permalink

      Dziękuję! Ja będę rozgoryczony jak przegram swoją walkę 🙂 Teraz jestem wręcz szczęśliwy, że mogę zająć się czymś więcej niż tylko pracą w KWP. No cóż… tego już pan nie przeczyta 🙁

      Odpowiedz
      • 27 marca 2014 o 10:25
        Permalink

        Panie Day o jakiej korespondencji pan pisze? Znalazłem tylko 2 wpisy na tej stronie. Albo kiepsko pan się udzielał albo materiał nie był wart publikacji.

        Odpowiedz
        • 27 marca 2014 o 13:06
          Permalink

          Dziękuję! Jeden komentarz to już „korespondencja” 🙂 Niektórych nawet na tyle nie stać 🙁

          Odpowiedz
  • 26 marca 2014 o 12:58
    Permalink

    Czy Pan Panie Stanisławie Olsztyn myśli, że Prezes partii politycznej – nieważne której, pozwala szefom okręgów regionalnych wybierać „jedynki”?
    Albo, że kandydaci z Olsztyna, w którym na PIS głosuje 15% mieszkańców będą przed kandydatami z Białegostoku, gdzie na PIS głosuje 45% mieszkańców? Albo że Pan Prezes Kaczyński zwraca uwagę na sprawy, które rozdmuchuje do granic absurdu GW?
    Chyba za dużo o polityce to Pan nie wie.

    Odpowiedz
    • 26 marca 2014 o 13:14
      Permalink

      Dziękuję! Podejrzewam, że napisał pan ten komentarz tylko po pobieżnym przeczytaniu mojego listu do JS. A słuchał pan audycji z udziałem posła JS? Jak nie to polecam 🙂 Jest do odtworzenia na stronie Radia Olsztyn. I proszę przeczytać mój list jeszcze raz, spokojnie i ze zrozumieniem a uzyska pan odpowiedź na wątpliwości, które pan wyraża w komentarzu.

      Odpowiedz
  • 26 marca 2014 o 01:05
    Permalink

    cholera chyba mamy nowego CHRYSTUSA , chcesz cały świat naprawić, Jemu też się to nie udało.

    Odpowiedz
    • 26 marca 2014 o 08:13
      Permalink

      Dziękuję! Cóż ja mogę na to odpowiedzieć… tylko się pośmiać, dobry wic 🙂

      Odpowiedz
    • 26 marca 2014 o 16:39
      Permalink

      w chrystusa ( nie przypadkowo z małej litery) nie wierzę, za to w sprawę i racje tego całego bloga, tej sprawy owszem 🙂 ale TZ widzę mocno boli ten blog 😉 zapewne tz sam o sobie przeczytał coś „obraźliwego” tutaj 😉

      Odpowiedz
      • 26 marca 2014 o 20:06
        Permalink

        Dziękuję! Wiara to sprawa osobista każdego z WAS! Ja na temat swojej wiary będę też pisał ale proszę nie rozpoczynajcie dyskusji o BOGU bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Ja uważam, że dyskusja ma wtedy sens gdy widać szansę na porozumienie, choćby ta szansa była nikła. Przy zasadach wiary takiej nadziei nie ma… dlatego nie warto o tym dyskutować. Poznawajmy się i tolerujmy!

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *