Mam taką wadę: mówię prawdę! A za prawdę wywalają z Policji

Mam taką wadę: piszę prawdę! Ku Prawdzie — blog Stanisława Olsztyna piszę od 1 marca 2014 roku. Teraz — z blisko już 4-letniej perspektywy — mogę napisać, że czasopismo Ku Prawdzie uratowało mi życie.

W Sądzie Okrę­gowym pod­czas rozprawy w pro­ce­sie Osrane gacie, powiedzi­ałem do mł. insp. Adama Kall, że on — dla mnie — jest morder­cą. Zamor­dował mnie jako wyk­sz­tał­conego, doświad­c­zonego — w pełni sił — pra­cown­i­ka Policji, który miał real­ną per­spek­ty­wę prze­jś­cia na emery­turę z kierown­iczego stanowiska.

Narzędziem zbrod­ni był raport, który Adam Kall napisał 27.03.2014 r. To raport, a nie List otwarty do J. Dziewul­skiego  zde­cy­dował, że pra­co­daw­ca — bez jakiekol­wiek pró­by wysłucha­nia mojego stanowiska, bez jakichkol­wiek wyjaśnień — przyłożył rękę do morder­st­wa.

Gdy­by nie Ku Prawdzie, nigdy bym się nie dowiedzi­ał o prawdzi­wych okolicznoś­ci­ach mojego zwol­nienia. Dalej bym nai­wnie myślał, że to tylko “zasłu­ga” Adama Kall, a resz­ta pra­cown­ików i funkcjonar­iuszy z Komendy Wojew­ódzkiej Policji w Olsz­tynie to ludzie… do rany przyłóż.

Dzię­ki Ku Prawdzie dostałem zaprosze­nie do wys­tąpi­enia w pro­gramie Stu­dio Pol­s­ka. Nie wahałem się ani chwili. Nawet starałem się przy­go­tować, ale te zabie­gi zdały się psu na budę.

Nie oglą­dałem wcześniej ani jed­nego pro­gra­mu Stu­dio Pol­s­ka. I to był błąd, który wyszedł mi na dobre. Reżyser przed wejś­ciem do stu­dia powiedzi­ał, żebym się niczym nie prze­j­mował, i mówił to, co myślę. I mówiłem prawdę… z ser­ca, to i emoc­je zatykały 😉

W tym pro­gramie bard­zo ważne są emoc­je. Ja nie jestem telewiz­yjne zwierzę. Pomi­mo wielokrot­nych już wys­tępów w tv, bard­zo je przeży­wam za każdym razem. W tele­turnie­jach jest… łatwiej, ponieważ niek­tóre lap­susy moż­na popraw­ić, powtórzyć nagranie.

W pro­gramie na żywo, co się chlap­nie… leci w eter. To se ne vrati! I na tym pole­ga ich urok. Bard­zo mnie się spodobała wypowiedź jed­nej z uczest­niczek pro­gra­mu, która ripos­towała wypowiedź Sła­womi­ra Koniuszy o pod­grze­wa­niu emocji :

Emocji pozbawiona jest tylko mumia faraona. Emocje są częścią ludzkości. Jeżeli komuś się mówi: jesteś emocjonalny, to sygnał, że jesteś głupi i nieracjonalny. Nieprawda! Emocja jest tym, co stanowi o naszym człowieczeństwie!

Najwięk­szy zysk z udzi­ału w pro­gramie? Poz­nałem wielu ciekawych ludzi i myślę, że parę tysię­cy Polaków dowiedzi­ało się kim jest Stanisław Olsz­tyn.

Za najwięk­szy sukces oso­bisty uważam to, że dołożyłem rękę do ukaza­nia prawdzi­wego oblicza Nieza­leżnego Samodziel­nego Związku Zawodowego Polic­jan­tów. A postawa Sła­womi­ra Koniuszy i jego bezczel­ny zwrot do pub­licznoś­ci: jeśli chce­cie coś pożytecznego wysłuchać… prze­jdzie do mojego kanonu “pol­i­cyjnych myśli”.

Pra­cown­i­cy cywilni Policji! Jeszcze wierzy­cie w płomi­enne mowy związkow­ców i dowództ­wa, o Waszym znacze­niu dla całej Policji? Jesteś­cie — tak naprawdę — tolerowani na zasadzie, że ktoś musi im — funkcjonar­ius­zom — służyć. Tak jak kiedyś — w USA — murzyni białym panom.

Prowadzą­cy pro­gram Jacek Łęs­ki zada­je pytanie rzecznikowi pra­sowe­mu Komen­dan­ta Głównego Policji:

Ja dzisiaj pytam: czy w tej sprawie (mojej — przyp. KP) można jeszcze coś zrobić?

Mł. insp. Mar­iusz Cia­r­ka:  ja mówię jak dzisi­aj to wyglą­da. Nikt nam nie zabierze tych podz­iękowań. Nikt nam nie zabierze tych oklasków, które otrzymy­wal­iśmy od całego świa­ta.

Głuchy? Na prochach, że nie kontaktował? Nie! To tylko kolejny żołnierz-kretyn, który dba o interes republiki kolesiów, a prawdę i los jakiegoś tam pracownika cywilnego Policji ma głęboko w 3D. Mówię i piszę prawdę 😉

 

 

2 thoughts on “Mam taką wadę: mówię prawdę! A za prawdę wywalają z Policji

  • 15 grudnia 2017 at 10:43
    Permalink

    Panie Stanisław­ie zas­tanaw­ia mnie zbieżnośc nazwisk czy jest to fak­ty­cznie zbieżność czy to jest pow­iązanie rodzinne? Chodzi o Komen­dan­ta Miejskiego Policji Krzyszto­fa Zabuskiego i SSR II Wydzi­ału Karnego Katarzy­na Zabus­ka

    Reply
    • 15 grudnia 2017 at 12:32
      Permalink

      Dzięku­ję! Nie­ofic­jal­nie wiem, że to nieprzy­pad­kowa zbieżność nazwisk. Przy najbliższej okazji spróbu­ję te pow­iąza­nia wyjaśnić… u źródła 😉

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *