Marek Przybysz. Załoga MPEC-u boi się powiązania ze spalarnią śmieci

Marek Przybysz – sekretarz Rady Nadzorczej olsztyńskiego MPEC-u – w programie Po stronie prawdy Telewizji TRWAM, nadanym z Olsztyna 14.09.2016 r. powiedział, że załoga boi się powiązania zakładu z budową spalarni śmieci w formule PPP.

Gabriela Szreder zapytała się Marka Przybysza:

dlaczego państwo, jako strona społeczna, obawiacie się tego, że budowa spalarni może posłużyć wyprowadzaniu majątku komunalnego?

Marek Przybysz: Sytuacja jest bardzo prosta. My z tym tematem walczymy od 6 lat. Przebicie się do mediów olsztyńskich jest niezwykle trudne. Obawa o wyprowadzenie majątku. Była już próba sprzedania MPEC-u dla firmy Praterm. W ostatniej chwili to zostało zatrzymane. W chwili obecnej głos społeczny jest bagatelizowany. Obawy są potężne.

Gdyby Michelin odeszło… Stawiamy trzy kotły i jest po problemie. Załoga widzi te zagrożenia. Załoga się boi. Kolega Marian Piwcewicz, który tylko za wypowiedź chronologiczną, historyczną, jak miała wyglądać prywatyzacja MPEC-u dla Pratermu, otrzymał naganę i teraz tuła się po sądach. Zagrożeń i straszeń jest wiele…

Marek Przybysz powiedział, że załoga MPEC-u boi się powiązania zakładu z budową spalarni śmieci w formule PPP. Powiedział o wyprowadzaniu potężnych środków ze spółki. Podkreślił także, iż nie ma problemu z ewentualnym zwiększeniem produkcji ciepła przez MPEC, w przypadku rezygnacji z dostarczania ogrzewania przez firmę Michelin. To problem wymyślony przez Piotra Grzymowicza Prezydenta Olsztyna.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *