Missing – Ola Gintrowska

To już nie nowy kawałek, ale musiałem pojechać do Francji, by przypadkowo odkryć urok utworu „Missing” w wykonaniu Oli Gintrowskiej.

Dotychczas rodzina Gintrowskich kojarzyła mi się jedynie – z chyba ogólnie znanym – Przemysławem, bardem i kompozytorem, między innymi czołówki do serialu Zmiennicy.

Nie oglądałem polskich eliminacji do Eurowizji i nie czytam internetowego Pudelka, to dlatego Ola Gintrowska do dzisiaj była dla mnie … terra incognita 😉

Dzisiaj, późnym wieczorem, gdy już jestem po wszystkich zabiegach kuracyjnych, odpoczywam ze schodzonym napojem w ręku i krewetkami na talerzu, włączyłem Jedynkę i usłyszałem… ciekawy utwór.

Pierwsze wrażenie… nie mogłem załapać: kto to śpiewa! Nie  było zapowiedzi i po pierwszym odsłuchaniu – dajcie w mordę – ale nic nie kojarzyłem.

Najważniejsze, że utwór przypadł mi do gustu… od razu!

Poszperałem w internecie i wszystko stało się jasne. Poczytałem różne komentarze pod video do tego utworu i żal mi się zrobiło rodaków 😉

Hejt na każdym kroku. Większość sama nic nie potrafi zrobić… ale obsmarować kogoś… to kupa chętnych.

Brawo Robert Janson – światowa kompozycja. Brawo Olu – wykonanie super i prezentacja w klipie… intrygująca. Są walory i warto je prezentować.

Wszystkie docinki – choćby na temat poprawności języka – to frustracje typowo… polskie. Mam gdzieś akcent… ważne, że to brzmi!

Czy ja coś… missing? Now… do krewetek i schłodzonego perlistego napoju, przydałaby się Ola Gintrowska śpiewająca tylko dla mnie. I’m losing my mind 😉

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *