Murzyni i Żydzi tańsi od małp! Prawdziwa historia raka

Tytuł mojego artykułu pochodzi z publikacji Prawdziwa historia raka w USA autorstwa S. D. Wellsa. Okazuje się, że w 1963 roku naukowcy wstrzykiwali komórki nowotworowe starszym i osłabionym pacjentom w żydowskim szpitalu Chronical Disease Hospital w Brooklynie. Eksperyment przeprowadzano na Murzynach i Żydach: ponieważ byli tańsi niż szympansy — tak twierdzili przedstawiciele przemysłu farmaceutycznego.

Od początku. Rock­e­feller doro­bił się majątku na hand­lu ropą w okre­sie, kiedy jeszcze nie było samo­chodów. Butelkował ropę i poprzez pośred­ników sprzedawał ją chorym na nowot­wory i inne dolegli­woś­ci, jako najlep­sze lekarst­wo, po ok. 35–37 dolarów za butelkę. W owym cza­sie koń kosz­tował ok. 10 dolarów.

W Polsce co dwie – trzy dekady ten prece­dens jest pow­tarzany, szczegól­nie w wojew­ództwach wschod­nich, przy całkowitej bier­noś­ci zarówno Min­is­terst­wa Zdrowia, Izb Lekars­kich, jak i GIS.

W roku 1905 Rock­e­feller, dzię­ki pomo­cy swo­jego kole­gi Carnegie, tego od stali, po przeprowadze­niu anal­izy poziomu oświaty w szkołach medy­cznych w USA, dofi­nan­sował tylko te szkoły, które uczyły o syn­te­ty­cznych lekach, takich, które moż­na opaten­tować.

W celu łatwiejszej dys­try­bucji tych preparatów zaczął orga­ni­zować towarzyst­wa medy­czne, prz­er­abi­a­jąc lekarzy na deal­erów kon­cernów far­ma­ceu­ty­cznych. Było to znacznie tańsze i łatwiejsze oraz szyb­sze, aniżeli przekony­wanie każdego z lekarzy osob­no.

Pier­wszym towarzys­t­wem powołanym i finan­sowanym przez Rock­e­fellera było Towarzyst­wo do wal­ki z rakiem, założone już w 1913 roku.

Wymusza­jąc odpowied­nie przepisy oraz finan­su­jąc kogo trze­ba, doprowadz­ił do zmniejszenia szkół medy­cznych w USA z ok. 460 do 60. Interes zaczął się rozwi­jać.

Od początków XX wieku wal­ka z rakiem nabrała rozpę­du. W 1900 roku na raka płuc chorowało ok. 9 osób na 100.000. Była to rzad­ka choro­ba.

1905

Pod naciskiem Amerykańskiego Towarzyst­wa Medy­cznego [Rock­e­feller] zaczę­to zwal­czać wszelkie nat­u­ralne metody leczenia takie jak: fitoter­apia, home­opa­tia czy osteopa­tia. Wymus­zono usuwanie tych przed­miotów z pro­gramów szkół medy­cznych.

W Polsce to samo zaczęło się już przed 1989 roku, kiedy to zlik­wid­owano fitoter­apię i naukę o żywie­niu, a nasil­iło się po ustaw­ce WSI zwanej Okrągłym Stołem.

1930

Każdy naukowiec, który miał nieza­leżne poglądy na metody leczenia był oskarżany, ośmieszany, niszc­zono jego lab­o­ra­to­ria, kon­fiskowano wyni­ki badań, a nawet zdarza­ły się przy­pad­ki morder­stw. Tak dzieje się do dnia dzisiejszego.

W USA, w okre­sie ostat­nich 5 lat podob­no zamor­dowano już ok. 80 lekarzy, prze­ci­wników szczepień, a dr Burzyńskiego, Pola­ka z Lubli­na, szykanu­je się proce­sa­mi za odkrycie lekarst­wa na niek­tóre formy raka. W Polsce po 1989 zaczę­to postępować podob­nie.

O ile do 1995 roku mogłem spoko­jnie prezen­tować wyni­ki swoich prac na kon­fer­enc­jach naukowych i były zal­iczane do mojego dorobku w Akademii Medy­cznej, to od 2000 roku lekarze są ści­gani przez Izby Lekarskie, w dodatku przez osob­ników pełnią­cych tylko i wyłącznie funkc­je admin­is­tra­cyjne, bez żad­nego dorobku naukowego w dziedz­i­nach, w których usiłu­ją zabier­ać głos w rodza­ju dr : Bud­kiewicza, Hamankiewicza, Wrony i kilku innych.

Lata 30-te XX w.

Od 1930 roku rozpoczęło się tłu­mie­nie przez organa państ­wowe takie jak CDC, FDA czy AMA wszel­kich innych metod leczenia, z wyjątkiem tych przepisy­wanych w pro­ce­du­rach. Tylko metody wymieni­ane w pro­ce­du­rach określano jako naukowo udowod­nione.

Pow­stał prob­lem, co nazy­wamy metodą naukowo udowod­nioną? Oczy­wiś­cie, kon­cerny stworzyły spec­jalne poję­cie, uzna­jące za naukowo udowod­nione tylko te metody czy pro­ce­dury, które były pub­likowane w wydawanych przez siebie mag­a­zy­nach.

Już od 1990 roku redak­tor Naczel­ny BMJ twierdz­iła pub­licznie, że pon­ad 50 % takich prac jest fałszy­wa. Najlep­szym przykła­dem jest rekla­ma leku Vioxx przez kon­cern Mer­ck, który posunął się do tego, że przez kil­ka lat wydawał spec­jalne cza­sopis­mo chwalące ten preparat.

Nawet po ujawnie­niu tego oszust­wa, żadne z towarzys­tw medy­cznych nie skreśliło tych prac i ich nie odwołało. Kwoty przekazy­wane Towarzyst­wom Medy­cznym za pro­mowanie preparatów medy­cznych stanow­ią podob­no co najm­niej jed­ną trze­cią kosztów leku.

To samo po 1989 roku widz­imy w Polsce. W celach reklam­owych wydawano cza­sopis­mo Vilka­co­ra jako medy­czne, cho­ci­aż ks. Szeli­ga w obsz­ernym wywiadzie odciął się całkowicie od tej reklamów­ki.

W 1931 roku, wyszła na jaw sprawa dr Roy­ala Rife, wynalaz­cy mikroskopu o dużej mocy pow­ięk­sza­nia preparatów.

W 1937 roku związku z fak­tem, że wielu lekarzy zaczy­na potwierdzać, w opar­ciu o bada­nia, wnios­ki dr Rifla, AMA oskarża go o oszukańcze prak­ty­ki medy­czne.

W 1938 roku AMA oskarża wszys­t­kich lekarzy pracu­ją­cych z mikroskopem i staw­ia przed dyle­matem: albo naty­ch­mi­ast zrezygnu­ją z tych prak­tyk, albo zostaną pozbaw­ieni licencji. Skąd my to znamy w Polsce po 1989 roku?

W 1939 roku AMA i FDA niszczą lab­o­ra­to­ria dr Rifa i wszelką doku­men­tację, ponieważ przed­staw­iane wyni­ki udowad­ni­ały możli­woś­ci wyleczenia z raka praw­ie w 100 %.

W tym samym roku innemu lekar­zowi dr Artur­owi Kenedall wypła­cono ok 250 000 dolarów — obec­nie było­by to ok. 5 mil­ionów dolarów- aby zaprzes­tał swo­jej prak­ty­ki i wyjechał z USA. Dr Kenedall wyjechał do Meksyku, gdzie zmarł w tajem­niczych okolicznoś­ci­ach 4 lata później.

Lata 50-te XX w.

Wybucha epi­demia raka płuc, szczegól­nie wśród lud­noś­ci zamieszku­ją­cych tere­ny w pobliżu poligonu ato­m­owego w Los Alam­os. Pen­ta­gon powołu­je spec­jal­nego rzeczni­ka, bratan­ka dr Freu­da,  Edwar­da Bernaysa  do przekierowa­nia pode­jrzeń raka płuc z ato­mu, na inny tor.

W ten sposób za przy­czynę raka płuc zosta­ją uznane papierosy, a właś­ci­wie tytoń. I tak jest do dnia dzisiejszego, pomi­mo braku danych medy­cznych i statysty­cznych.

Już w 1986 roku na kon­fer­encji DOLMEDU przed­staw­iliśmy pracę, kwes­t­ionu­jącą udzi­ał tyto­niu w pow­stawa­niu raka płuc, na pod­staw­ie anal­izy sprzedaży papierosów w poszczegól­nych wojew­ództwach i wzrostem licz­by przy­pad­ków raka w danym wojew­ództwie na przestrzeni 50 lat.

Podob­nie udowod­nil­iśmy, że rak płuc jest pochod­ną tzw. wybuchów ato­m­owych zwanych doświad­czal­ny­mi oraz Czarnoby­la, czy Fukushimy, a także mate­ri­ałów budowlanych stosowanych od lat 60 – tych w wielkiej pły­cie.

Przy­pom­nę, że śp. dr Jerzy Pucek z Gdańs­ka, przypłacił swo­je bada­nia nad skażony­mi doma­mi zawałem i śmier­cią, po „przesłucha­niu” przez Komitet Wojew­ódz­ki w Gdańsku.

Po 1989 roku naty­ch­mi­ast zamknię­to tem­at skażonych domów i ludzie nadal w nich mieszka­ją, i w majesta­cie prawa popier­a­ją rząd warsza­ws­ki czynem, umier­a­jąc przed ter­minem. Nie dosta­ją więc emery­tur na poczet których zabier­a­no im ok. 50% wyna­grodzenia przez 40 lat pra­cy zawodowej.

Ale interes się krę­ci i ogłu­pi­anie trwa. Od razu widać kto na tym zara­bia. Pró­ba przed­staw­ienia tych prac szer­sze­mu ogółowi spotkała się z odpowiedz­ią w 1993 roku, że kon­cerny zbro­je­niowe stanow­ią ok. 95% dochodu tych Grup Kap­i­tałowych, a papierosy to tylko ok 5%, więc nie warto zadzier­ać z wojskiem.

Przez całe lata 40 i 50 trwała wal­ka AMA i pon­ad 20.000 lekarzy, którzy popier­ali papierosy jako pro­dukt zdrowot­ny np. popraw­ia­ją­cy traw­ie­nie, z tym absurdal­ny­mi przepisa­mi o szkodli­woś­ci tyto­niu.

Rok 1945 rok, pomyśl­ny dla prze­mysłu, który doprowadz­ił do usuwa­nia wysoce niebez­piecznego odpadu, jakim jest kwas flu­o­rowodor­owy w prze­myśle, a poz­wolił do uzna­nia go jako „lekarst­wo” i wprowadzenia jako dodatku do wody, w celu rzekomego zapo­b­ie­ga­nia próch­ni­cy.

Pier­wszym miastem w USA, w którym to masowe tru­cie lud­noś­ci zas­tosowano, było Grand Rapids w stanie Michi­gan. W tym cza­sie już od 1938 roku wiadomym było, że Sowieci uży­wali flu­o­ru w łagrach, a od 1942 roku Niem­cy w obozach kon­cen­tra­cyjnych.

Współpra­ca NKWD i Gestapo trwała nieprz­er­wanie od 1935 roku i pier­wszych spotkań w Gdańsku w budynku nr 24 przy uli­cy Pias­towskiej, gdzie spo­tykali się płk NKWD, zwany w Polsce Bierutem, z przyszłym gaula­jterem Forsterem.

Po 1939 roku, z ludzi orga­nizu­ją­cych te spotka­nia pow­stała pol­sko­języ­cz­na gru­pa Gestapo w Gdańsku, która po 1945 roku bezs­trat­nie przeszła w pol­sko­języ­czną grupę UB. „Zbrod­nia na Morzu Białym 1940” Gdańsk 2011

Powo­dem dodawa­nia flu­o­ru do napo­jów w więzieni­ach, był fakt podob­ne­go efek­tu fizjo­log­icznego flu­o­ru do bro­mu. Oba te pier­wiast­ki mają dzi­ałanie otępi­a­jące na ludz­ki mózg.

Prob­lem z borem pole­ga na tym, że ma swoisty smak i nie nada­je się z tego powodu jako dodatek do wody. W wojsku pol­skim jeszcze chy­ba do lat 60 podawano brom do kawy.

Flu­or jest bez zapachu i bez smaku. Jest więc znacznie łatwiejszym do podawa­nia do wody, z powodu niemożnoś­ci jego wykrycia organolep­ty­cznie.

Od lat 70 – to samo zadanie, czyli elim­i­nację wysoce toksy­cznego odpadu prze­mysłu np. alu­min­iowego, ato­m­owego, speł­ni­a­ją pasty do zębów zaw­ier­a­jące flu­or.

Dzię­ki odpowied­niej tresurze den­tys­tów udało się tak ogłupić społeczeńst­wo, że samo kupu­je te pasty, pomi­mo udowod­nienia, że mycie samą szc­zoteczką i wodą o wiele lep­iej elimin­u­je zanieczyszczenia w jamie ust­nej, aniżeli za pomocą past.

Wspom­nę też o rakotwór­czym dzi­ała­niu tych past. Flu­or doprowadza do zwap­nienia bard­zo ważnego organu, jakim jest szyszyn­ka.

W 1950 roku rozpoczę­to na masową skalę pro­dukc­je przetwarzanej w puszkach żywnoś­ci, sto­su­jąc dodat­ki m.in. tzw. kon­ser­wan­ty, czyli związ­ki anty­sep­ty­czne, które nie były prze­badane medy­cznie. Sub­stanc­je te, co udowod­niono w sposób niepod­ważal­ny, niszczą florę prze­wodu pokar­mowego, powodu­jąc stany zapalne prze­wodu pokar­mowego i raka.

W 1955 roku Dr Jonas Salk tworzy szczepi­onkę, rzeko­mo prze­ci­wko wiru­sowi polio. Pro­ce­du­ra pole­ga na usunię­ciu ner­ki małpie rezus i wszczepi­e­niu do niej 3 różnych szczepów polio. Następ­nie inkubu­je się ten preparat, w celu rozm­noże­nia wirusa. Potem wstrzyku­je się go żywym małpom i nazy­wa to szczepi­onką.

CDC radośnie rekla­mu­je nowy preparat jako bez­pieczną, sil­ną i skuteczną broń prze­ci­wko polio, nazy­wa­jąc szczepi­onką stule­cia. W celu zwięk­szenia zysków, for­mułu­je się teorię sta­da, czyli trze­ba zaszczepić wszys­t­kich, aby szczepi­onka była skutecz­na.

Pomi­mo licznych dowodów, że szczepi­enia prze­ci­wko polio doprowadza­ją do epi­demii polio na danym tere­nie, czego przykła­dem jest akc­ja B. Gate­sa i WHO w Indi­ach i epi­demia 61.700 chorych dzieci, przed akcją szczepień w Indi­ach na polio chorowało ok 200 dzieci rocznie.

Podob­na epi­demia wys­tąpiła w 2015 roku na Ukrainie, kiedy to Amerykanie zaczęli szczepić dzieci. Na samą odrę zachorowało pon­ad 30.000 dzieci. Przed akcją szczepień od 2007 roku na Ukrainie na odrę chorowało ok. 50 dzieci rocznie.

W celu uzyska­nia „dobrych” wyników szczepi­on­ki, sfałs­zowano definicję choro­by zwanej polio. Do cza­su wprowadzenia szczepi­on­ki Sal­ka definic­ja polio brzmi­ała:

porażenie wiotkie, które występuje w okresie 24 godzin od początku choroby.

Po 1954 roku definic­ja polio:

porażenie wiotkie które występuje w okresie 24 godzin od początku choroby i trwające co najmniej miesiące.

Otóż lekarze a nie kon­cerny, odkryli lekarst­wo na to poraże­nie. Poraże­nie ustępowało w okre­sie 24–36 godzin, jeżeli podano chore­mu co 4–6 godzin 2–4 gramów wit­a­miny C domięśniowo lub dożyl­nie.

Oczy­wiś­cie jeżeli wylecze­nie wys­tępowało po 36 godz­i­nach i poraże­nie mijało, to nie było notowane jako polio i statysty­ki znaczą­co się popraw­iły. CDC przyp­isało to skutecznoś­ci nowej szczepi­on­ki.

Pod koniec lat 50 XX wieku, szczepi­onkę otrzymy­wało już pon­ad 100 mil­ionów Amerykanów, nie licząc resz­ty mieszkańców całego świa­ta.

W ten prosty sposób podawano tym wszys­tkim zaszczepi­onym rakotwór­czego wirusa białacz­ki SV–40, który zna­j­dował się w szczepi­once Sal­ka. W kra­jach tzw. sowiec­kich ta szczepi­onka była stosowana, aż do lat 80 XX wieku.

Wszys­tko to zostało dokład­nie opisane i zbadane przez byłego pra­cown­i­ka Mer­c­ka p. dr Mau­rycego Hille­m­ana, nazy­wanego obec­nie zapom­ni­anym bohaterem.

Pomi­mo posi­adanej wiedzy od początku lat 60 o zawartoś­ci w szczepi­once wirusa Sv-40, PZH nadal sprowadzał tę szczepi­onkę do Pol­s­ki. Nikt nie poniósł za to kon­sek­wencji!

1963 r.

Naukow­cy” wstrzyku­ją komór­ki rakowe starszym i osłabionym chorym w żydowskim szpi­talu Chron­ic Dis­ease Hos­pi­tal w Brook­lin­ie. Ekspery­ment prowad­zono na Żydach i Murzy­nach, przez kon­cerny far­ma­ceu­ty­czne: ponieważ Żydzi i Murzyni byli tańsi od małp!

Lata 70-te XX w.

Wprowadze­nie inwazyjnych metod leczenia raka z powodu ich znaczą­co wyższej ceny. Mam­mo­grafia, radioter­apia chemioter­apia sta­ją się nor­mą w lecze­niu i diag­nos­tyce raka, pomi­mo braku dowodów ich skutecznoś­ci.

Bada­nia z lat 90 wykaza­ły, że mam­mo­grafia nie tylko nie ułatwia leczenia, ale naraża ok. 50% kobi­et na niepotrzeb­ne oper­ac­je i chemioter­apię.

Śred­ni czas życia po tych meto­dach uległ skróce­niu do ok 3.5 roku, a metody zachowaw­cze pozwalały przeżyć chorym, śred­nio ok. 13.5 roku.

W 1971 roku prezy­dent Nixon ogłasza plan „wojny z rakiem”. Uruchami­a­jąc Nation­al Can­cer Act. I przez­nacza ówczesne 100 mil­ionów dolarów, w tym do Nation­al Can­cer Insti­tute – czy­taj placówka Rock­e­fellera, na pro­mowanie radio i chemioter­apii.

Po 30 lat­ach wojny z rakiem, czyli okrada­nia lud­noś­ci poprzez podat­ki na tę wojnę, wyni­ki wskazu­ją, że została ona prze­grana na całej linii. Licz­ba chorych na raka wzras­ta z roku na rok.

W Polsce rozpoczęliśmy bada­nia nad epi­demi­ologią raka w wojew­ództwie pomorskim — ówczesne gdańskie — w 1991 roku. W region­ie chorowało na raka śred­nio ok. 3.000 ludzi rocznie, a umier­ało spośród nich ok. 1.500.

Po 20 lat­ach licz­ba chorych wzrosła do 17.500 rocznie, a licz­ba zgonów do ok. 5.000. Jak wykaza­ły to nasze bada­nia, głównym tru­ci­cielem były Gdańskie Zakłady Nawozów Fos­forowych, pracu­jące przez pon­ad 15 lat bez odpowied­niej decyzji woje­w­ody. Nikt nie poniósł za to kary.

W lat­ach 70 dr Stanisław Burzyńs­ki z Lubli­na, w USA opaten­tował nowy lek na raka m.in raka mózgu, raka krę­gosłu­pa, szczegól­nie u dzieci.

W 1977 roku FDA napa­da na klinikę dr Burzyńskiego, krad­nąc dane 12.000 chorych i opaten­towaną for­mułę, niszczy zapasy leku i fałszu­je dane, poprzez roz­cieńcze­nie preparatu zwanego Neo­plas­ton.

Lata 80-te XX w.

Wprowad­zono na masową skalę GMO, szczegól­nie kukury­dzę 97 % zna­j­du­jącej się na rynku jest zmody­fikowana, soję — 98 % zmody­fikowana, ziem­ni­a­ka.

Rośliny te znoszą wielokrot­nie więk­sze stęże­nia rakotwór­czych pesty­cy­dów czy her­bicy­dów. Ran­dap jest typowym tego przykła­dem. Pomi­mo jed­noz­nacznych wyników badań nad rakotwór­c­zoś­cią gli­fos­atu, nadal w Polsce moż­na nim spoko­jnie hand­lować.

GIS nie wykonu­je pod­sta­wowego obow­iązku i nie pub­liku­je wyników badań nad skaże­niem gli­fos­atem zboża czy owoców oraz innych pro­duk­tów żywnoś­ciowych. GIS zaj­mu­je się głównie han­delkiem szczepi­onka­mi.

+ 2010

Główne wyszuki­war­ki zaczy­na­ją masowo czyś­cić strony inter­ne­towe, na których są pub­likowane prace naukowe, doty­czące skaże­nia gli­fos­atem. Bada­nia wyko­nane na zlece­nie UE wskazu­ją na skaże­nie gli­fos­atem nawet mle­ka kobi­et karmią­cych czy moczu niemowląt.

Nation­al Can­cer Insti­tute wyda­je pon­ad 1.2 mil­iar­da dolarów na ukry­wanie nat­u­ral­nych ter­apii, czyli łapów­ki.

Rtęć nadal jest stosowana w szczepi­onkach np. prze­ci­wko gryp­ie, pomi­mo zakazu. Moż­na ją znaleźć od 2000 roku nawet w kos­me­tykach.

Bada­nia toksyko­log­iczne wykazu­ją, że nie ma bez­piecznego poziomu kon­cen­tracji rtę­ci, alu­mini­um czy formalde­hy­du, które moż­na wstrzyknąć człowiekowi.

Nie przeszkadza to wak­cynol­o­gom zwięk­szać poziom kon­cen­tracji np. alu­mini­um, aż o 1800% powyżej dopuszczal­nej daw­ki toksy­cznej u dzieci.

Toksy­czne flu­o­r­ki nadal wys­tępu­ją w całej gamie np., w pas­tach do zębów oraz w niek­tórych lekach psy­chotropowych. Zwyrod­nie­nie szyszyn­ki jest udowod­nionym skutkiem toksy­cznego dzi­ała­nia flu­o­ru.

Zachę­cam do zapoz­na­nia się z poniżej zamieszc­zoną wypowiedz­ią dr Leonar­da Cald­wella.

dr n. med. Jerzy Jaśkows­ki

 

 

2 myśli na temat “Murzyni i Żydzi tańsi od małp! Prawdziwa historia raka

  • 13 stycznia 2019 o 08:58
    Permalink

    Małpy ciężko sprowadzać i to kosz­tu­je a Murzynów sobie wyhodowali przez wie­ki. Ekono­mia jak we wszys­tkim decy­du­je o wyborze nawet kró­lików doświad­czal­nych dla kon­cernów far­ma­ceu­ty­cznych

    Odpowiedz
    • 13 stycznia 2019 o 11:34
      Permalink

      Dzięku­ję! Okazu­je się, że ekono­mia deter­min­u­je wszys­tkie dzi­ała­nia człowieka… a uczu­cia wyższe ima­ją się tylko… wybranych 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *