Nadgorliwość policjanta gorsza od faszyzmu?!

Komendant Komisariatu Policji w Ornecie – po służbie – wchodząc do sklepu, poczuł zapach alkoholu od wychodzącego ze sklepu mężczyzny, który po chwili wsiadł na motorower i odjechał. Policjant wsiadł do auta i pojechał za jednośladem, doprowadzając do jego zatrzymania. Kierujący jednośladem miał pół promila. 

Powyższy tekst to informacja, przesyłanych dzisiaj do redakcji Ku Prawdzie, przez Zespół Prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

Gdy ją przeczytałem, targnęły mną mieszane uczucia 😆

Z jednej strony pomyślałem: dobry, czujny policjant, pełniący służbę nie tylko w określonych godzinach, ale pamiętający, że ślubował:

chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczpospolitej Polski porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli.

Po chwili pomyślałem: kawał ch*** z tego policjanta. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu!

Przecież ślubował także służyć wiernie NarodowiNa dodatek – niedawno – Policja zdecydowała się umieścić na radiowozach hasło, informację: Pomagamy i chronimy!

Wdrażając w życie to sztandarowe hasło policjant powinien – w moim mniemaniu – zatrzymać delikwenta, pouczyć go o „niestosowności” zachowania i udzielić mu pomocy w bezpiecznym dotarciu do domu. Przecież Orneta to nie Olsztyn czy Warszawa!

W ten sposób policjant – zgodnie z hasłem Pomagamy i chronimy – pomógłby obywatelowi i ochronił społeczeństwo Ornety przed ewentualnymi złymi skutkami jazdy mieszkańca na podwójnym gazie.

Postąpiłby zgodnie z  rotą ślubowania, głoszonym hasłem i miałby szacunek na dzielni!

A tak wyszło szydło z worka. Policjanci nie wiedzą w jaki sposób mogą pomóc obywatelowi!

Za to doskonale pamiętają, że trzymanie w ryzach społeczeństwa, to ich obowiązek rodem z PRL-u!

I tu się kłania hipokryzja całej obecnej ideologii w Policji.

Nikt tak często nie mówił o etyce zawodowej i moralności jak nadinsp. Marek Działoszyński.

To za jego komendantury rozdźwięk między głoszonymi hasłami, a tym co faktycznie robiła Policja, był największy od czasów przemiany MO w Policję. I tak pozostało.

Dobra zmiana w Policji nie nastąpiła. Nowo powołani kierownicy jednostek wyraźnie idą na przeczekanie rządów PiS-u.

Nie chcą z własnej inicjatywy czegokolwiek zmieniać.

Zrobili ruchy kadrowe wynikające z osobistych animozji, bez jakiejkolwiek oceny fachowości przesuwanych na inne stanowiska lub przechodzących na emeryturę „na własną prośbę” kierowników służbowych wyższego stopnia.

Typowa karuzela stanowisk, bez zmiany filozofii zarządzania tą formacją!

W trosce o bezpieczeństwo, Komendant Komisariatu Policji w Ornecie, powinien uniemożliwić kontynuowanie jazdy motorowerzyście, który był na podwójnym gazie i to nie podlega dyskusji! Moje wątpliwości budzi dalsze postępowanie policjanta. Punktuje u przełożonych i może wkrótce spodziewać się awansu stanowiskowego. A co z hasłem: Pomagamy i chronimy? Nadgorliwość gorsza od faszyzmu?!

 

marcin-grzywacz
źródło: Facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Moim zdaniem policjant zachował się tak, jak na stróża prawa przystało! Ale czy zachował się tak, jak policjant, który ma przede wszystkim POMAGAĆ społeczeństwu? 😉
michal-kozikowski
źródło: Facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Trafna diagnoza ukazująca cechy kierownictwa służbowego wyższego stopnia w Policji. Tak jak bym czytał charakterystykę Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie Adama Kall 😆 Brawo Michale!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *