Najwyższy czas przewietrzyć olsztyński Ratusz!

Wybory samorządowe dosłownie za kilkanaście godzin, więc najwyższy czas przypomnieć mieszkańcom Olsztyna kilka faktów i okoliczności, zanim pójdą do urn.

Warto mieć świado­mość tego, że Prezy­dent Grzy­mow­icz sprawu­je swój urząd od 8 lat i znów ubie­ga się o to stanowisko. Warto pamię­tać, że więk­szość rad­nych kończą­cych bieżącą kadencję, także ubie­ga się o reelekcję.

Są także nowi kandy­daci, młodzi ludzie pełni energii i pomysłów, którzy chcą wejść do rady mias­ta po raz pier­wszy. Nad­chodzi więc unikalny moment zmi­any, która może się dokon­ać dosłown­ie za chwilę i uwol­nić Olsz­tyn z okowów skleroty­cznego, sztam­powego myśle­nia i z men­tal­noś­ci zako­rzenionej gdzieś w min­ionych epokach. Tym bardziej, że nad­chodzą­ca kadenc­ja zarówno prezy­den­ta mias­ta tak jak i rad­nych trwać będzie 5 lat.

Kiedy prezy­dent Olsz­ty­na Piotr Grzy­mow­icz wylicza swo­je dzi­ała­nia w min­ionych lat­ach, to moż­na odnieść wraże­nie, że to osiąg­nię­cia biz­nes­me­na, który z włas­nego majątku fun­du­je lokalnej społecznoś­ci jakieś atrakc­je. Tym­cza­sem prezy­dent każdego mias­ta powinien służyć ludziom i wykony­wać obow­iąz­ki wynika­jące z ustawy o samorzą­dach mając na uwadze najlep­szy interes społeczny.

W jego dzi­ała­ni­ach nie ma nic z oso­bis­tej filantropii, za którą wszyscy mieszkań­cy mają poko­rnie dziękować. Jest za to zaan­gażowanie pub­licznych środ­ków, za co powinien być rozlic­zony na koniec kadencji.

Rozlicze­nie z kadencji doty­czy też rad­nych, bo to na nich spoczy­wa odpowiedzial­ność za to jak rozwi­ja się Olsz­tyn, jak się w nim żyje i jak jest postrze­gany przez przy­byszy spoza mias­ta.

Czym może pochwalić się Olsztyn, odkąd rządzi nim Prezydent Grzymowicz?

Jest to rozkopane do granic możli­woś­ci, zako­rkowane, zanieczyszc­zone, pstrokate mias­to, które traci swo­ją tożsamość i swój unikalny charak­ter.

Ile lat musieli czekać mieszkań­cy Olsz­ty­na, żeby naresz­cie mieć duży, miejs­ki park i zagospo­darowaną plażę miejską? Ile lat musi­ało czekać mias­to, żeby właś­ci­wa kanal­iza­c­ja została położona pod główny­mi arte­ri­a­mi? Czy to są innowa­cyjne osiąg­nię­cia na miarę XXI wieku?

Czy należy poczy­ty­wać za sukces masowy wyrąb szla­chet­nych drzew w mieś­cie i całych połaci lasu miejskiego, który jest bezl­i­tośnie eksploa­towany i betonowany? Czy masową wycinką zielonych zasobów mias­ta i korka­mi na każdym newral­gicznym dla mias­ta skrzyżowa­niu prezy­dent chce ułatwić walkę ze smo­giem?

Czy należy cieszyć się z par­al­iżu komu­nika­cyjnego wywołanego for­sowaną na siłę i powszech­nie kry­tykowaną inwest­y­cją tramwa­jową? Czy z radoś­cią należy trak­tować decyz­je prezy­den­ta o dal­szej rozbu­dowie sieci tramwa­jowej?

Czy wylud­nione i smętne cen­trum mias­ta z ciągną­cy­mi się w żółwim tem­pie sznu­ra­mi aut wzdłuż pustych tramwa­jowych szyn to pięk­na wiz­ytówka Olsz­ty­na?

Czy sukce­sem Prezy­den­ta Grzy­mow­icza jest for­sowanie od przy­na­jm­niej 8 lat kon­trow­er­syjnego pro­jek­tu budowy spalarni odpadów w mieś­cie? Czy wielo­let­nie wyj­mowanie niewyobrażal­nych pub­licznych środ­ków z kasy miejskiej i z zasobów spół­ki komu­nal­nej MPEC na ten deza­wuowany masowo pro­jekt to powód do chlu­by?

Czy to wzbo­gaciło mias­to czy wręcz prze­ci­wnie, pozbaw­iło mieszkańców możli­woś­ci sięg­nię­cia po środ­ki na naprawę cho­ci­aż­by chod­ników, na odświeże­nie szarej, wyblakłej elewacji zabytkowych kamieniczek na Starów­ce, którą zwiedza­ją prze­cież turyś­ci z całej Europy?

Prezydent miasta nie działa w próżni.

Rada mias­ta oce­nia i aprobu­je decyz­je i inic­jaty­wy prezy­den­ta. Prze­waża­jącą więk­szość w Radzie Mias­ta Olsz­ty­na od lat mają liczni reprezen­tan­ci Plat­formy Oby­wa­tel­skiej, wspo­ma­gani przez stron­ników Prezy­den­ta Grzy­mow­icza (klub Pon­ad podzi­ała­mi) i stron­ników Czesława Małkowskiego (klub Demokraty­czny Olsz­tyn).

I to oni głównie popier­ali od lat Prezy­den­ta Grzy­mow­icza w jego dzi­ała­ni­ach, ignoru­jąc mniejs­zoś­ciowy głos rad­nych Prawa i Spraw­iedli­woś­ci. To pro­tag­o­niś­ci Prezy­den­ta Grzy­mow­icza spraw­ili, że Olsz­tyn jest taki jak opisany powyżej.

Niek­tórzy rad­ni z sze­rok­iej koal­icji pro-prezy­denck­iej zasi­ada­ją tam od wielu kadencji. Reko­rdzistą jest przed­siębior­ca Zbig­niew Dąbkows­ki obec­ny w Ratuszu od 24 lat.

Nie ustępu­je mu lekar­ka Joan­na Misiewicz zasi­ada­ją­ca w ławach rad­nych od 20 lat, a zaraz za nią jej koleżan­ka po fachu Ewa Zakrzews­ka oraz Łukasz Łukaszews­ki liczą­cy po 16 lat stażu w radzie mias­ta.

Trzy kadenc­je (12 lat) w radzie mias­ta zal­iczyła już także ta oto spo­ra gru­pa reprezen­tu­ją­ca biznes i naukę: Mar­i­an Zdunek, Hali­na Ciunel, Mirosław Gornow­icz, Moni­ka Rogińs­ka-Stan­ulewicz.

Wszyscy wyżej wymie­nieni ubie­ga­ją się o reelekcję na kadencję 2018–2023 cho­ci­aż niek­tórzy z nich łączeni są z tzw. „sprawą mel­dunkową” z 2015 r., która wywołała wów­czas sporą wrza­wę medi­al­ną.

Chodz­iło o poważne wąt­pli­woś­ci doty­czące miejs­ca real­nego zamieszka­nia kilku rad­nych posi­ada­ją­cych domy poza gminą Olsz­tyn. Kwes­t­ia doty­czyła Joan­ny Misiewicz (PO), Moni­ki Rogińskiej-Stan­ulewicz (klub Cz. Małkowskiego), Rober­ta Szew­czy­ka (PO), Tomasza Głażewskiego (ex-PO) i Agniesz­ki Jabłońskiej (klub P. Grzy­mow­icza).

Sprawa ta nigdy nie doczekała się rzetel­nego wyjaśnienia, rozmyła się w cza­sie i została zapom­ni­ana. Tylko jeden ówczes­ny rad­ny, Marcin Kuch­cińs­ki (PO) poniósł kon­sek­wenc­je i musi­ał wów­czas zrzec się man­datu. Otrzy­mał jed­nak wkrótce stanowisko w Zarządzie Wojew­ództ­wa, a aktu­al­nie kandy­du­je do sejmiku wojew­ódzkiego.

Najwyższy czas zadać sobie pytanie: czy pre­tendu­ją­cy do reelekcji prezy­dent mias­ta rzeczy­wiś­cie na to zasłużył? Czy rad­ni, którzy zasi­adali w Ratuszu skutecznie reprezen­towali interesy lokalnej społecznoś­ci? Co konkret­nie zro­bili dla ludzi? Jaki­mi osiąg­nię­ci­a­mi mogą się pochwal­ić?

Jak wyglą­dała ich służ­ba cywilna wobec lokalnej społecznoś­ci? Ilu z nich uczest­niczyło w pub­licznych zebra­ni­ach czy kon­sul­tac­jach społecznych? Ilu z nich dogłęb­nie zapoz­nało się z doku­men­ta­mi inwest­y­cyjny­mi doty­czą­cy­mi mias­ta zan­im przys­tąpili do głosowa­nia? Czy rzeczy­wiś­cie z uwagą słuchali mieszkańców Olsz­ty­na?

Olsz­tyn potrze­bu­je zmi­an na lep­sze. Najwyższy czas przewi­etrzyć olsz­tyńs­ki Ratusz i wybrać nowe władze staw­ia­jąc na nowe twarze, na młodych, dynam­icznych ludzi z nowy­mi pomysła­mi, na ludzi, którzy jeszcze nie są w kote­ri­ach i układach towarzysko-biz­ne­sowych.

To będzie ryzyko, ale warto je pod­jąć mając w per­spek­ty­wie 5 kole­jnych lat.

Mar­i­an­na Hołubows­ka

Ku Prawdzie: Najwyższy czas przewietrzyć olsztyński Ratusz! Jestem za! Głosujcie na tych, co jeszcze chcą coś zrobić dla Olsztyna, a nie na tych, co już się… dorobili!

2 myśli na temat “Najwyższy czas przewietrzyć olsztyński Ratusz!

  • 23 października 2018 o 15:56
    Permalink

    Stanisław­ie i jakie reflek­sje po wyb­o­rach?

    Odpowiedz
    • 23 października 2018 o 17:57
      Permalink

      Dzięku­ję! No cóż… swo­je szanse oce­ni­ałem na 1% i mało się pomyliłem — 204 głosów i 1,22 % Lista Kukiz15 zdobyła 3,82 % — najm­niej ze wszys­t­kich pełnych list 😉 W ratuszu gra… Sta­tus Quo 😉 A Prezy­den­tem zostanie C.J. Małkows­ki! 😉 Pasi?

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *