Igor Hrywna: Naród ukraiński tworzy się w opozycji do Rosji, nie Polski!

Igor Hrywna – redaktor naczelny Gazety Olsztyńskiej – wypowiedział się 2 lutego 2017 roku, w ramach Debaty „Debaty”, na temat wspierania Ukrainy.

Igor Hrywna:

skrót wypowiedzi, całość do obejrzenia

W tej chwili problemem numer jeden Ukrainy jest wojna z Rosją…

Nowoczesny naród ukraiński, on się tak naprawdę tworzy dopiero. Tworzy się w opozycji nie do Polski – jak się tworzył w XIX wieku – ale w opozycji do Rosji. To jest… coś, co mnie najbardziej boli, że tego się w Polsce nie widzi…

Żaden z tych pomników, które stoją na Ukrainie, nie jest stawiany przeciwko Polsce. Dla części Ukraińców – nie tych z Kijowa – dla nich UPA zaczyna się na swój sposób w 45 roku i jest mitem, który służy do budowy nastawienia antyrosyjskiego.

Ukraińcy o Wołyniu dowiedzieli się – tak naprawdę – jeszcze później niż Polacy. Dla nich to jest coś, co dopiero odkrywają.

UPA dla nich jest pewnym mitem związanym z tym, co się działo po 45 roku.

W latach 45 – 49, 153 tysiące upowców zostało zastrzelonych w czasie walk. Cała liczba mieszkańców Galicji, Wołynia to było około 3 milionów Ukraińców. W sumie represje objęły ponad 500 tysięcy ludzi.

Więc to – siłą rzeczy – jest zupełnie inny punkt widzenia niż Polski. Ja nie mówię po to, żeby coś usprawiedliwiać, tylko żebyście państwo zrozumieli inny sposób patrzenia na UPA, nawet na tego Banderę…

Ten Bandera stojący gdzieś na Ukrainie, on mówi: nie lubię moskali. On nie mówi: nie lubię Polaków.

Ukraińcy są często bardzo zdziwieni, że Bandera coś pisał przeciwko Polsce. To Polacy mają bardzo mocne myślenie historyczne. Ukraińcy są dosyć kiepscy z historii.

Na Ukrainie tematy historyczne nie powodują specjalnych emocji. Ukraińcy nie ciekawią się historią. To jest efekt 70-ciu lat systemu totalitarnego.

Mi się wydaje, że w przypadku PiS-u, czy mówiąc precyzyjnej, pana prezesa Kaczyńskiego, polityka zagraniczna jest wtórna.

To co się dzieje w polityce zagranicznej jest pochodną, tego co się dzieje w Polsce, procesów wewnętrznych…

Generalnie w tej chwili PiS odchodzi od polityki zagranicznej Lecha Kaczyńskiego, niż ją pogłębia.

Czy Polska powinna popierać Ukrainę?

Jeżeli Polacy, obywatele Polski, polscy politycy, uważają że, niepodległa, niezależna, demokratyczna Ukraina będzie sprzymierzeńcem Polski, a przynajmniej… będzie czymś, co oddziela Polskę od Rosji… to Polska powinna wspierać. 

Jeżeli polscy wyborcy uznają że nie, że fajnie jest graniczyć z Rosją, to Polska Ukrainy wspierać nie będzie.

To nieprawda, że zbrodnie na Wołyniu nie zostały potępione przez stronę ukraińską.

Zrobił to episkopat grecko-katolicki. Zrobił to metropolita Filaret. Zrobili to dwaj prezydenci Ukrainy: Juszczenko, i całkiem niedawno prezydent Poroszenko.

W trakcie tego spotkania ani jedno słowo nie padło o tym, co Polaków i Ukraińców łączy. Co Polskę i Ukrainę może łączyć?

Ja bym był bardzo szczęśliwy, gdybym pewnego pięknego dnia, obudził się w Polsce i stałby piękny pomnik Petlury i Piłsudskiego.

Ku Prawdzie: Nowoczesny naród ukraiński tworzy się w opozycji nie do Polski, ale do Rosji! To – moim zdaniem – clou całego wystąpienia Igora Hrywny. Ja też byłbym szczęśliwy, gdybym obudził się pięknego dnia, i zobaczył stojący piękny pomnik Petlury i Piłsudskiego… ale na Ukrainie, np. w Kijowie!

 

 

6 myśli na temat “Igor Hrywna: Naród ukraiński tworzy się w opozycji do Rosji, nie Polski!

  • 15 lutego 2017 o 22:45
    Permalink

    Panie Hrywna, żaden naród nie może tworzyć się „w opozycji”, bo będzie to naród, który będzie tylko szukał wrogów. Wrogowie będą warunkiem niezbędnym jego istnienia. Takim narodem jest „naród” rosyjski (cudzysłów jak najbardziej uzasadniony i celowy). Naród „buduje się wokół ideałów”, wokół pozytywnych idei, wtedy może on współistnieć. Rezuny w typie Bandery dali się w prosty sposób podpuścić i napuścić na Polaków i wcale nie „załatwili swoich spraw” lecz sowieckie i niemieckie. To Niemcy i Sowiety byli beneficjentami tego, co „swoimi zbrodniczymi rękami wykonał” Bandera i jego poplecznicy. Jeśli mogę coś doradzić to RUŚ Kijowska, jedno z pierwszych państw słowiańskich z kręgu chrześcijaństwa powinna być dla was wzorem. I jeszcze jedno, nigdy nie wyprzemy się wspólnej historii i słowiańskich korzeni, szkoda, że „projekt Ukrainy atamana Petlury” nie zrealizował się, nie byłoby wtedy OUN, UPA i Bandery.

    Odpowiedz
    • 15 lutego 2017 o 23:44
      Permalink

      Dziękuję! Bardzo mi się głos „berecika z pogranicza” podoba! Podobne wnioski i ja wysnułem po lekturze książki Skrwawione ziemie. Polecam!

      Odpowiedz
  • 15 lutego 2017 o 10:05
    Permalink

    Nie da sie zbudowac nie tylko sympati ale i wspolpracy miedzy Polska i Ukraina opartej na holdowaniu UPA i Bandery. Niestety widzenie rzeczywistosci przez pana Hrywne jest naiwne tak jak naiwne sa jego wywody i interpretowanie rzeczywistosci ktora jest zupelnie inna. Glosy „Rzeszow jest nasz” nie wziely sie z sufitu!

    Odpowiedz
    • 15 lutego 2017 o 10:48
      Permalink

      Dziękuję! Każdy ma prawo do swojej prawdy… Słuchajmy oponentów i wyciągajmy wnioski. Niemcy mogą krzyczeć „Wrocław jest nasz!”, Polacy mogą krzyczeć „Lwów jest nasz!”… tylko co to zmieni? Chcemy III wojny światowej? A może po prostu umacniajmy polskość całej Polski 😉 A z sąsiadami warto żyć w zgodzie… oczywiście nie oznacza to, że w przyjaźni na siłę, „ponad podziałami”!

      Odpowiedz
    • 15 lutego 2017 o 00:32
      Permalink

      Dziękuję! Polaku-Patriocie, czyżbyś się wstydził swoich poglądów? Obrażać to… won z Ku Prawdzie na Facebook 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *