O Witoldzie Pileckim i nie tylko! Tadeusz Marek Płużański

12 maja w Olsztynie – w Centrum Książki – odbyło się spotkanie mieszkańców grodu nad Łyną, z autorem książki Rotmistrz Pilecki i jego oprawcyTadeuszem Markiem Płużańskim. Film to pełna relacja z tego nadzwyczaj pouczającego spotkania ze znawcą historii Polski, ze szczególnym uwzględnieniem losów żołnierzy wyklętych i ich walki o prawdziwie wolną Polskę. Spotkanie prowadził Dariusz Jarosiński.

Tadeusz Marek Płużański przez ponad dwie godziny opowiadał o Witoldzie Pileckim i nie tylko!

Żeby zachęcić Was do obejrzenia całego filmu, poniżej przytaczam – wyrywkowo – zdania, które wypowiedziane zostały na początku spotkania.

Tadeusz Marek Płużański:

Taki jest mój cel, żeby żołnierze wyklęci zostali przywróceni naszej pamięci, żeby znaleźli miejsce szczególne w naszej narodowej historii.

Jesteśmy na etapie ich odkłamywania, odkopywania. To może być ten fundament IV, czy też III Rzeczpospolitej. Tej prawdziwej, nie papierowej.

Warto wspomnieć o pogrzebie Zygmunta Szyndzielarza Łupaszki. To nie był pogrzeb. To była wielka patriotyczna manifestacja.

Poprzednie władze wolały czcić pamięć ofiar żołnierzy wyklętych. Teraz mamy zupełnie inne czasy. W Warszawie powstaje centralne muzeum żołnierzy wyklętych. 

Doświadczenie żołnierzy wyklętych jest szczególne, jeśli chodzi o to miejsce (więzienie na Rakowieckiej).

Nikt nie był tak represjonowany. Nikt nie był w ten sposób mordowany jak oni. Wszystko można podważyć, każdą najpiękniejszą ideę, ale widać jak to ich boli. Ta historia, która wraca. 

Są dwa nurty, wyraźnie widoczne:

Z jednej strony jest coraz więcej osób, środowisk, którym zależy na tym, żeby rotmistrz Pilecki wrócił do naszej pamięci świadomości. Żebyśmy mu budowali pomniki, jego imieniem nazywali szkoły.
Ale jest też bardzo silny nurt, który naszego bohatera chce w ziemię wbić z powrotem. Nie chce jego powrotu. To zakłamywanie odbywa się na różnych poziomach. A wydawałoby się, że jest to postać nieskazitelna, bohater pierwszej próby, krystaliczny, ideowy.

A jednak znajdują się osoby, które powodowane nienawiścią do naszej historii, do Polski, zrobią wszystko żeby go opluć.

Wymyślają tak niestworzone historie, łącznie z tym, że rotmistrz Pilecki nie był żadnym ochotnikiem do Auschwitz.

Znana historia druga. Podważanie niezłomności Witolda Pileckiego już na Rakowieckiej. Słynny tekst profesora Romanowskiego, który sugerował, że rotmistrz w śledztwie się załamał.

Mój tata nazwał swojego dowódcę świętym polskiego patriotyzmu. Co te słowa znaczą? On się oddał we władanie i Ojczyźnie, i Bogu.

Wciąż musimy walczyć o dobre imię żołnierzy wyklętych. Są tacy opluwacze, którzy wymyślą cokolwiek, żeby zniszczyć naszych bohaterów. Co chwila się spotykamy z próbami dyskredytowania ich.

Że Zygmunt Szyndzielarz mordował niewinną ludność, głównie litewską. Taka ona niewinna, jak ja jestem papieżem. Dotyczy to okresu okupacji niemieckiej. To z takimi kolaborantami walczył Łupaszka będąc na wojnie.

Te wszystkie mniejszości narodowe były wrogo nastawione do państwa polskiego. A to byli żołnierze, którzy nie prowadzili prywatnej wojny, tylko prowadzili wojnę o Polskę.

O żadnym mordowaniu niewinnych Żydów, Słowaków, Białorusinów, czy Litwinów, nie było mowy. 

Dalej było:

o likwidacji komunistycznych pozostałości w naszym najbliższym środowisku; dywagacje na temat faktycznej daty zakończenia II wojny światowej dla Polaków;

o generale Fieldorfie; o zawłaszczaniu przez PiS historii; o różnych przejawach bohaterstwa żołnierzy wyklętych;

o losach ojca Tadeusza Marka Płużańskiego; o Targowicy; o polskich zdrajcach i kolaborantach będących przez lata na usługach sowietów;

o Wojciechu Jaruzelskim; o polityce owszemowej sformułowanej przez  Felicjana Sławoja Składkowskiego; o „dobrych” ubekach w stylu Różańskiego vel Goldberga;

o ekshumacjach na Łączceo szukaniu miejsc pogrzebania tysięcy zamordowanych w ubeckich katowniach; o anulowaniu wyroków na żołnierzach wyklętych i ofiarach komunizmu; o działalności i kierownictwie IPN-u; o pośmiertnych degradacjach zbrodniarzy komunistycznych;

o rządach przestępczej bandy w Polsce od 17 września 1939 r.; o protestach KOD-u; o alimenciarzu i o uczniu Balcerowicza; o dzieciństwie Tadeusza Marka Płużańskiego;

o sprzeciwie eurodeputowanych z Polski: Rosatiego, Buzka, Lewandowskiego w sprawie uznania Pileckiego za bohatera walki z dwoma totalitaryzmami; o następnym spotkaniu z Aldoną Zaorską autorką KL Warschau.

Dwie godziny spotkania z Tadeuszem Markiem Płużańskim, a wiadomości o Witoldzie Pileckim, żołnierzach wyklętych i ich oprawcach tyle, że wystarczy za kilkanaście godzin lekcyjnych historii.

Lekturę książki Rotmistrz Pilecki i jego oprawcy, oraz obejrzenie całej relacji ze spotkania z jej autorem, polecam szczególnie tym Polakom, co plują na pamięć o żołnierzach niezłomnych, którzy zginęli także za ich wolność.

 

 

2 myśli na temat “O Witoldzie Pileckim i nie tylko! Tadeusz Marek Płużański

  • 15 maja 2016 o 11:19
    Permalink

    Spotkanie z Panią Aldoną Zaorską odbędzie się w drugiej połowie czerwca najprawdopodobniej w Domu Rzemiosła. Dostępne do nabycia będą dwie książki ” KL Warschau” oraz „Sąsiedzi”. KL Warszchau -obóz koncentracyjny usytuowany w pobliżu obecnego dworca Warszawa Zachodnia. Miejsce kaźni 200 tys. obywateli polskich zagazowanych przez Niemców oraz miejsce kaźni polaków także w początkowym okresie powojennej Polski. Temat tabu dla wszystkich powojennych władz i środowisk pseudo naukowych, gdyż to miejsce zakłóca im wynoszone na piedestał historii getto warszawskie jakoby miejsce największej kaźni. Podobnie jak wizerunek rotmistrza, pseudo naukowcom zakłóca mit oświęcimski traktujący o miejscu zagłady żydów i określany często polskim obozem koncentracyjnym. W ostatnim czasie te haniebne opluwające prawdę ataki pojawiają się coraz częściej.

    Odpowiedz
    • 15 maja 2016 o 11:55
      Permalink

      Dziękuję! Proszę o informację, gdy będziesz już miał ustalony termin i miejsce spotkania. A do „opluwaczy” już się przyzwyczaiłem… potomkowie morderców podnoszą głowy w imię poprawności politycznej i hasła grubej kreski. Oni chcą, by wszystko poszło w zapomnienie. Pozdrawiam.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *