Dbamy o bezpieczeństwo i porządek! Olgierd Dąbrowski-Żegalski

11 marca 2017 r. w cyklu Jaka jest Twoja prawda?, przedstawiłem sytuację, która wydarzyła się 9 marca, przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Henryk Zbyszyński przedstawił swoją prawdę, którą zatytułowałem: Nie mogę wjechać na parking bez wezwania!

Dzisi­aj pub­liku­ję prawdę Sądu Okrę­gowego w Olsz­tynie o tym wydarze­niu. Przed­staw­ił ją ust­nie na załąc­zonym filmie, i pisem­nie w poniższym tekś­cie, rzecznik pra­sowy Sądu Okrę­gowego Sędzia SO Olgierd Dąbrows­ki-Żegal­s­ki.

W naw­iąza­niu do naszej roz­mowy prag­nę poin­for­mować, że inwalidzi zawsze mogli i nadal mogą parkować na sądowym parkingu za okazaniem ważnej legi­t­y­macji potwierdza­jącej niepełnosprawność. W żad­nym wypad­ku nie jest do tego potrzeb­ne okazanie wezwa­nia do sądu. 

Jed­nocześnie wyjaś­ni­am, że od ok. 2 tygod­ni, na ustne polece­nie kierown­ict­wa sądu (wiceprezes Sędzi Beaty Grzy­bek), strażni­cy pyta­ją niepełnosprawnych kierow­ców o cel wiz­y­ty w sądzie. To pytanie jest podyk­towane głównie wzglę­da­mi bez­pieczeńst­wa i jest kierowane także do przed­staw­icieli firm budowlanych wykonu­ją­cych prace remon­towe w sądzie, dostaw­ców towarów, itd.

Chodzi o to, by w razie np. konieczności ewakuacji budynku sądu, czy opróżnienia parkingu, strażnicy wiedzieli, gdzie mogą zastać właściciela danego auta — wynika to z naszych niedawnych doświadczeń związanych z ewakuacją budynku sądu w wyniku alarmu bombowego i zagrożenia skażeniem biologicznym. 

Kieru­jąc do zmo­to­ry­zowanych intere­san­tów pytanie o cel wiz­y­ty mamy też na uwadze kwest­ie porząd­kowo-orga­ni­za­cyjne. Są bowiem dni, że na sądowym parkingu zna­j­du­je się bard­zo duża licz­ba pojazdów. Tym­cza­sem do niedaw­na częs­to pow­tarza­ły się sytu­acje, że oso­by niepełnosprawne parkowały pod budynkiem sądu, a następ­nie szły na zakupy do pob­liskiego cen­trum hand­lowego, tym samym bloku­jąc miejsce pos­to­jowe dla innego inwalidy, który w tym cza­sie rzeczy­wiś­cie miał do załatwienia ważną sprawę w sądzie. Sąd okrę­gowy dys­ponu­je jedynie ośmioma miejs­ca­mi parkingowy­mi, a więk­sza część placu jest admin­istrowana przez sąd rejonowy, który auto­nom­icznie usta­la zasady korzys­ta­nia z tego placu. 

Chci­ałbym jed­nak stanow­c­zo pod­kreślić, że w czwartek 9 mar­ca 2017 r. nie było takiej sytu­acji, jak przed­staw­iono we wspom­ni­anym mate­ri­ale fil­mowym, aby niepełnosprawny kierow­ca, który chci­ał udać się do czytel­ni akt, nie został wpuszc­zony na sądowy park­ing. Z relacji strażni­ka wyni­ka, że kierow­ca zapy­tany przez strażni­ka o cel wiz­y­ty w sądzie, nie udzielił odpowiedzi na to pytanie, po czym po pros­tu zawró­cił i opuś­cił sądowy park­ing.

Strażnik zaprzecza, jako­by miał powiedzieć kierow­cy, że „od tygod­nia obow­iązu­ją przepisy, żeby nie wpuszczać inwalidów, którzy nie mają wezwa­nia”, ponieważ takich przepisów nie ma. Oso­by niepełnosprawne, które mają w tute­jszym sądzie do załatwienia jakąkol­wiek sprawę, w tym w czytel­ni akt, mogą pozostaw­ić swo­je auto na sądowym parkingu po uprzed­nim okaza­niu legi­t­y­macji inwalidzkiej i poda­niu celu wiz­y­ty w sądzie. Ustne polece­nie wicepreze­sa sądu zostało przekazane przez ich dowód­cę również w formie ust­nej. Z wyraza­mi sza­cunku,

Sędzia SO Olgierd Dąbrowski-Żegalski, Rzecznik prasowy SO w Olsztynie

Ku Prawdzie: “Rozsądza­jąc” zaist­ni­ałą sytu­ację, mogę stwierdz­ić, że rzeczy­wiś­cie Hen­ryk Zbyszyńs­ki sam zrezyg­nował — w tym dniu — z parkowa­nia przed Sądem Okrę­gowym, gdyż sprawa, w której chci­ał wziąć udzi­ał, toczyła się w Sądzie Rejonowym. Nato­mi­ast z pewnoś­cią nie wymyślił stwierdzenia strażni­ka, że od tygod­nia obow­iązu­ją nowe reg­u­lac­je, które nie pozwala­ją na parkowanie przed budynkiem sądu dla osób, które nie mają wezwa­nia. Klasy­czne kłamst­wo pod­wład­nego, wobec “kierown­ict­wa”. Tak było w mojej spraw­ie z KWP w Olsz­tynie, tak było w olsz­tyńskim MPEC-u, i tak się stało w olsz­tyńskim Sądzie Okrę­gowym.

W Olsztynie psychiczny terror tych trzymających władzę i kasę, wobec szarych mieszkańców i pracowników, trwa cały czas! Sędzia SO Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik prasowy SO, zbadał i przedstawił poczynania kierownictwa SO w tej sprawie. Dziękuję! Jednak dla mnie jest oczywiste, że rzecznik uległ — w pewnym stopniu — dezinformacji firmy ochraniającej budynek SO.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *