Petycja do Ministra Piotra Glińskiego — Antoni Górski

Ruszyła akcja zbierania podpisów pod Petycją do Pana Piotra Glińskiego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie wyrejestrowania z Rejestru Zabytków, nr B-139/93 z dn. 19.05.1993 r., Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej, wpisanego pod fałszywą nazwą Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej, zwanego przez mieszkańców Olsztyna szubienicami

Mon­u­ment ten odsłonię­to w 1954 roku z inic­jaty­wy ówczes­nego woje­w­ody olsz­tyńskiego, Mieczysława Moczara (wł. Mykoła Demko), agen­ta GRU, sowi­eta, dla którego ojczyzną był ZSRR.

Kłam­li­wie przyp­isu­je się pro­jekt pom­ni­ka Ksaw­ere­mu Dunikowskiemu, który jedyne fir­mował go swoim pod­pisem, zapewne na zakrapi­anym posiedze­niu.

W zamyśle dedykowany był Armii Czer­wonej, w geś­cie „wdz­ięcznoś­ci” za „oswo­bodze­nie”(?) Olsz­ty­na. Ofic­jal­nie zawsze był zwany Pom­nikiem Wdz­ięcznoś­ci Armii Czer­wonej, która to nazwa uży­wana była też przez Miejską Radę Nar­o­dową Olsz­ty­na, np. przy okazji fety (1984 i 1985 r.) orga­ni­zowanej w związku z wyz­wole­niem Olsz­ty­na.

Od początku, przez mieszkańców naszego mias­ta pom­nik nazy­wany jest szu­bi­eni­ca­mi, co odzwier­cied­la rzeczy­wistą wdz­ięczność Olsz­tyn­ian dla oswo­bodzi­cieli.

Raptem, w 1993 roku, wpisano go pod­stęp­nie, pod fałszy­wą nazwą Pom­nik Wyz­wole­nia Zie­mi Warmińsko-Mazurskiej, do Rejestru Zabytków.

Jak per­fid­nie tego doko­nano, świad­czy fakt, że nazwę placu, na którym jest usad­owiony — Plac Armii Czer­wonej – Rada Miejs­ka w Olsz­tynie zniosła uch­wałą dopiero po dwóch tygod­ni­ach, 04.06.1993 roku.

Fałszy­woś­ci doku­men­tu nie kwes­t­ionu­je sędzia SR Lucy­na Brzoskows­ka, jedynie argu­men­tu­jąc:

…nie sposób zarzucić pełniącym stanowisko Prezydenta Miasta Olsztyna, przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków służbowych polegającego na używaniu dokumentu, poświadczającego nieprawdę, skoro jest on legalnie występującym w obiegu urzędowym.

Nieste­ty, takie kuri­ozum jakie i organa! Oburza­jące jest to, że: polic­ja, proku­ratu­ra, sądy, Prezy­dent Olsz­ty­na, a nawet Min­is­ter Kul­tu­ry i Dziedz­ict­wa Nar­o­dowego, nie chcą zająć się sprawą fałszy­wego doku­men­tu… z urzę­du.

Czeka­ją na inic­jaty­wy odd­olne?! Więc będą mieli — PETYCJA. Daje­my sobie na zebranie pod­pisów (dwa, a może trzy tysiące) miesiąc cza­su. Ja przez trzy dni zebrałem już 170 pod­pisów.

Spo­tykam się z różny­mi reakc­ja­mi i opini­a­mi. Mówią, że gdy­by nie Armia Czer­wona to byśmy gnili w niemiec­kich obozach kon­cen­tra­cyjnych.

I tu jest sposob­ność, by wymienić drugiego zbrod­niarza. Sami dają okazję, by wśród wrza­wy poli­ty­cznej wszczętej przez pol­sko­języ­czne media i nieprzy­chyl­nych Polsce poli­tyków, nieste­ty również rodz­imych, przy­pom­nieć, że niemieck­ie obozy śmier­ci pow­stały przy wydat­nej pomo­cy ówczes­nego przy­ja­ciela III Rzeszy Niemieck­iej, drugiego zbrod­niarza – Rosji Sowieck­iej (CCCP).

A Armia Czer­wona czuwała, by tej przy­jaźni nic nie zakłó­ciło, tym samym poma­gała budować te obozy już przed, i jeszcze dwa lata (do 22.06.1941r.) w cza­sie trwa­nia II Wojny Świa­towej, dopó­ki oby­d­waj zbrod­niarze nie pokłó­cili się ze sobą.

Dzisi­aj, wresz­cie oszcz­er­cy Pol­s­ki i Polaków mają za swo­je. Prezy­dent RP pod­pisał now­elę ustawy o IPN i oszcz­er­cy nie będą mogli już bezkarnie nas opluwać.

W tych okolicznoś­ci­ach, jeżeli zwolen­ni­cy nadal chcą pozostaw­ienia pom­ni­ka jako zabytku mogą prze­cież wys­tąpić z wnioskiem o wpisanie go do Rejestru Zabytków zgod­nie z prawdą — pod nazwą Pom­nik Wdz­ięcznoś­ci Armii Czer­wonej (lub Radzieck­iej – do wyboru).

My zaś będziemy robić swoje, nie zważając na rodzimych homo sovieticusów, czy wręcz sowietów, a niezorientowanym będziemy cierpliwie ukazywać prawdę o monumencie i wyczynach Armii Czerwonej.

Antoni Górs­ki

JESTEŚ ZA USUNIĘCIEM “SZUBIENIC” Z OLSZTYNA?
answers

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *