Pieprzenie i palenie… w dwójnasób!

Przez olsztyńskie media — w ostatnich dniach — znów przetoczyła się dyskusja, na temat budowy spalarni śmieci w naszym 170-tysięcznym mieście. Jerzy Szmit występując w Radiu Olsztyn kategorycznie stwierdził, że: jestem przeciwny tej inwestycji, to zła inwestycja.

To, co o budowie spalarni sądzą akty­wni mieszkań­cy Olsz­ty­na, pisałem kilka­krot­nie. Tym ruchem społecznym dowodzi Jacek Pachuc­ki.

Argu­men­ty prze­ci­wników takiej inwest­y­cji prezen­towałem we wpisach: Budowa spalarni niweczy wszelkie nadzieje na pozy­ty­wne zmi­any i Piki­eta pod Urzę­dem Mias­ta.

Z grub­sza, są one tożsame z tym, co powiedzi­ał w Radiu Olsz­tyn Jerzy Szmit. Pod­sekre­tarz stanu w Min­is­terst­wie Infra­struk­tu­ry i Budown­ict­wa dodał, że:

w Krajowym Programie Gospodarki Odpadami nie ma olsztyńskiej spalarni, gdyż jest za mało mieszkańców i za mało śmieci

- co może być poważną przeszkodą, w dal­szych zab­ie­gach władz mias­ta o real­iza­cję tej inwest­y­cji.

Oczy­wiś­cie, z takim stanowiskiem czołowego reprezen­tan­ta naszego regionu i mias­ta, w rządzie Beaty Szy­dło, nie zgodz­ił się orę­down­ik elek­tro­ciepłowni na pali­wo alter­naty­wne, Prezy­dent Olsz­ty­na Piotr Grzy­mow­icz.

Wyszło dla mnie ciut śmiesznie, bo Piotr Grzy­mow­icz wys­tosował List otwarty do Jerzego Szmi­ta!

Cóż… Piotr Grzy­mow­icz chy­ba nie czy­ta mojego blogu, bo gdy­by to robił, to posi­adł­by wiedzę, że pisanie listów otwartych w naszym kra­ju, to pisanie na Berdy­czów!

Cho­ci­aż przy­pom­nę, że Jerzy Szmit na mój list otwarty odpowiedzi­ał!  Wyszło ciut… bez sen­su, ale i za taką odpowiedź byłem mu wdz­ięczny.

Jestem przeko­nany, że Piotr Grzy­mow­icz na swój list nie otrzy­ma konkret­nej odpowiedzi. Może jakieś zdawkowe zda­nia… bo tak nakazu­je KPA.

Tak czy siak — kłócą się na wier­chuszce, a to niedo­bry znak dla nas, mieszkańców Olsz­ty­na.

Zami­ast pieprzyć dyrdy­mały poprzez media, powin­ni usiąść przy stole — bez mikro­fonów — i coś uzgod­nić, dla dobrej przyszłoś­ci całego regionu.

Zanim to nastąpi, skomentowałem zaistniałą sytuację memem, który ilustruje wpis. Dla czytelników spoza Olsztyna dodatkowe wyjaśnienie. Pieprzenie i palenie to przypadłość wielu Prezydentów, nie tylko Olsztyna, ale my mieliśmy już takiego, co pieprzył… w dwójnasób 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *