Polska korporacjami stoi – Jerzy Jaśkowski

Społeczeństwu pomiędzy Odrą a Bugiem wydaje się, że rozmaitość towarów i nazw firm na opakowaniach, świadczy o różnorodności producentów. Jest to oczywistą fikcją. Rynek żywnościowy, najważniejszy rynek w każdym kraju, jest opanowany przez 10 największych koncernów. Nie są udostępniane powiązania pomiędzy tymi koncernami. Już od początku lat 80. rynek ten został zdominowany przez tzw. Windsor Hause, czyli super koncern, mający pod swoją opieką od 95%, do 98% albo produkcji, albo transportu, albo przetwórstwa najważniejszych produktów żywnościowych. Polska korporacjami stoi!

Nestle

Generalnie, rynek żywnościowy w Polsce zdominował szwajcarski koncern Nestle. Wykupił wszystkie najważniejsze polskie przetwórnie np. Winiary, Gerber itd.

Pod jego skrzydłami znajdują się takie marki jak: Bobo Frut, Kit Kat, Princessa, Lion, Aero, Movenpick, Nesvita, Froskies, Purina, oraz np. płatki śniadaniowe, Nesquik, Cheerios, Corb Flake. Koncern napełnia butelki Nałęczowianki.

Nestle ma swoje udziały także w Loreal – największym producencie kosmetyków na świecie. To są takie marki jak: Garnier, Meybelline. Vichy, Lancome, Ralph Lauren, a także Diesel.

Na pewno  jest jeszcze parę innych, ale trudno wszystkie powiązania wyszukiwać.

Johnson & Johnson

Koncern ten produkuje nie tylko środki czystości czy szampony, ale także sprzęt medyczny: Visine, Nizoral, Nicorette, Bengay, soczewki kontaktowe i kosmetyki pod różnymi markami oprócz swojej: Neutrogena, Cean&Clear, Bebe, Roc, Carefree, o.b., Comped.

Procter & Gamble

Produkty tego koncernu to m.in.: Gillette, Head&Shoulders, z rzekomą odżywką do włosów, a przecież już w szkole podstawowej uczą, że włosy i paznokcie, to martwe tkanki.

Pomyśl więc Czytelniku, widzisz deskę, czyli martwe drzewo. Posmaruj je czym chcesz, aby wypuściło liście?

To się nazywa siła reklamy, którą kobietom można wmówić i kupują te szampony w wieku nastu lat, aby ok. 40 mieć łysiny. Lepiej używać gęstej szczotki, jak ich praprababcie.

Po 1990 roku wszystkie nastolatki  przestawiły się na szampony. Ale nie zauważyły, że ich prababcie miały długie włosy jeszcze jako 60 letnie Panie, a nie peruki, jak to czasem się spotyka już u 50 latek.

Inne marki to: Old Spice, Oley, Blenda – a med.,  Pampers, Bonux,   Fairy,  Ariel, Lenor, Vizir, Braun, Duracell.

Coca-Cola

To tak naprawdę cała plejada marek: Coca-Cola, Fanta, Sprite, Kinley Tonic, Powerade, Cappy, Nestea, Burn, Kropla Beskidu, Multivita – Kropla Minerałów, Mondeleza International.

Po podzieleniu koncernu Kraft Food pozostały jeszcze marki do koncernu Milka, Jakobs, PrincePolo, Alpen Gold, BelVita, Delicja, Petitki Lubelskie, Halls, Carte Noire, Lakotki, Mondelez International,  Maxwell Hause, San, 3Bit, Tossimo.

Wcześniej do koncernu Kraft Foods należały także : Catbury, a wraz z nim Wedel [obecnie to koreańsko – japońska firma sieci Lotte].

Mars

Koncern produkuje i handluje głównie słodyczami i paszą dla zwierząt. Jak widać, ładnie to się łączy. Czyli to Mars, Snickers, Twix, M&M, Skittles i Winterfresh oraz Whiskas, Pedigree, Royal Canin & Sheb.

PepsiCo

Pepsi, to aż 20 marek spożywczych takich jak. np. Pepsi, Lipton. Miranda. 7UP, Toma, Moutain Dew, Star, Mr Snaki, Twistos, Lays Cheetos.

Istnieją podejrzenia, że pepsi i cola to jedna firma, specjalnie podzielona, aby istniała różnorodność produktów.

O tym, że to jedna firma świadczą np. podobne systemy reklamowe.

General Mills

to np. lody Haagen -Dazs, Generalnie G. Mills to ponad 70 marek produktów spożywczych na rynku polskim, np: proszki do pieczenia, przekąski, przyprawy do zup, pizze, jogurty.

Kellogg Company

Koncern działa w 180 krajach na świecie. To takie produkty jak płatki śniadaniowe, ciastka i przekąski.

Jak wynika z raportu Polskiego Stowarzyszenia Sprawiedliwego Handlu, opublikowanego w 2015 roku, 5 firm zdominowało 50%  spożywczego rynku europejskiego.

Czy widziałeś Szanowny Czytelniku na jakiejkolwiek stronie, jakiegokolwiek sanepidu wyniki raportu, dotyczące kontroli któregokolwiek z wymienionych koncernów?

Utrzymujemy olbrzymi aparat biurokracji a tak naprawdę podatnik nie ma żadnych korzyści, z opłacania tych urzędników. Wręcz przeciwnie.

Każda gospodyni domowa wie, że zarówno Ariel jak i Vizir kupiony w Niemczech, to nie jest ten sam Vizir co kupiony w Polsce.

Pamiętam kiedyś, dawno temu, po godzinie 23.00, jeden z redaktorów zadał takie pytanie przedstawicielowi firmy niemieckiej.

Otrzymał szczerą odpowiedź:

w Polsce nie publikuje się norm, a więc nie można sprawdzać jakości towaru.

Od wielu lat moje osobiste doświadczenie pokazuje, że kawa czy herbata kupowana w Berlinie, ma zupełnie inny smak i jest innej jakości, aniżeli produkty kupowane, szczególnie w wielkopowierzchniowych sklepach, w Polsce.

Mieszkańcy terenów pomiędzy Odrą i Bugiem zmanipulowani reklamami i przepracowani,  nawet nie mają czasu i ochoty zastanowić się jak ich przerobiono w Biologiczne Roboty.

A wiadomo, od czasów dr Beschampa, czyli od ok. 150 lat, że to nasze pożywienie decyduje o zdrowiu i chorobie w większości przypadków. Nie mówię oczywiście o wypadkach w rodzaju złamania ręki, nogi, czy oparzeniu się wrzątkiem itd.

Wracając do wymienionych produktów. Zawartość danego produktu nie jest publikowana przez sanepidy i nie można porównać czy np. tzw. konserwanty, czyli środki bakterio – grzybobójcze znajdują się w zgodzie z polskimi normami czy też jest ich więcej, w celu przedłużenia ważności danego produktu.

Przypomnę, że taki glutaminian zawarty w jednym batoniku, jest w stanie zlikwidować do 50% dobrych bakterii w naszym przewodzie pokarmowym.

Glutaminian pierwotnie został opatentowany jako antybiotyk!

Z powodu wywoływania powikłań, zmieniono jego użytkowanie na konserwant. Kto rozsądny codziennie, przez wiele dni, brałaby antybiotyk?

A dziecku często kupujesz batoniki?

Systematyczne likwidowanie tych dobrych bakterii, czyli np. częste jedzenie takich batoników, doprowadza do zapaleń przewodu pokarmowego, co niedouczeni lekarze nazywają zespołem jelita nadwrażliwego.

Podobnie,  nadwrażliwość na gluten jest niczym innym, tylko wynikiem przewlekłego zatrucia glifosatem zawartym w roślinach.

Sanepid nie przeprowadza badań zawartości pestycydów w środkach spożywczych. Po co? W jakim celu miałby to robić?

Przecież najwyżej będzie więcej chorych, a lekarstwa produkują te same koncerny.

Głównym producentem pestycydów jest koncern Monsanto, czyli Du Point, a obecnie Bayer.

Koncern ten jest znany z produkcji wielu preparatów, o udowodnionym działaniu toksycznym.

Produkty takie jak soja GMO, kukurydza GMO, rzepak GMO, bawełna GMO, są skażone glifosatem!

Praktycznie cała soja i kukurydza na rynku polskim jest GMO.

Roundupem jest również skażona pszenica, którą nieodpowiedzialni rolnicy spryskują na ok. 10 dni przed żniwami, w celu  równomiernego  wysuszenia ziarna.

Uszkodzenia nerek są wśród rolników stosujących glifosat bardzo częste. Udowodniły to badania Argentyny czy Cejlonu.

W krajach europejskich takich jak  np. Holandia, ten środek jest zakazany. Żadna kontrola przy skupie zboża, nie sprawdza skażenia pszenicy glifosatem. Czyżby same nieuki tam siedziały?

A kto specjalnie tak opracował przepisy sanitarne, żeby nie przeprowadzać tych badań?

ONZ powołał nawet w 2011 roku specjalny Trybunał, na podobieństwo tego w Hadze, do kontroli i odpowiedzialności producentów takich związków.

O skutecznych działaniach tego Trybunału, jakoś ani widu, ani słychu! 

2 myśli na temat “Polska korporacjami stoi – Jerzy Jaśkowski

  • 21 lutego 2020 o 12:21
    Permalink

    Stanisławie z tym Windsor Hause to chyba dr ciut przesadza?

    Odpowiedz
    • 21 lutego 2020 o 12:44
      Permalink

      Dziękuję! Ma do tego prawo! Wynika to chyba z wieloletnich obserwacji, a nie z… widzimisię 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *