Polska Mistrzem Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn!

Polska – Brazylia 3:1 i Polska Mistrzem Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn! Niby dla mnie żadna niespodzianka! 24 godziny temu podałem już wynik meczu finałowego! Ma się te układy z najwyższym 😉 No i FIVB zgodziła się ze mną, że Mariusz Wlazły to MVP tego turnieju.

Mam nadzieję, że Mariusz Wlazły nie dotrzyma obietnicy złożonej w katowickim Spodku, że to był jego ostatni mecz w reprezentacji. Chociaż znając jego stanowczość, to może i tak faktycznie się stanie. Dziękuję Mariuszu za radość jaką dostarczałeś kibicom siatkówki przez całą karierę w reprezentacji.

Pocieszające jest to, że kadra jest szeroka i perspektywiczna. Wreszcie kondycyjnie chłopcy wytrzymali cały turniej rewelacyjnie, co świadczy o efektywnej pracy trenerów na zgrupowaniach. No i na koniec gratuluję działaczom za perfekcyjną organizację turnieju. Kibicom za doping. A Polsatowi za pokazanie meczu na kanale otwartym.

Ach… gdyby tak nasza reprezentacja w piłkę kopaną w finale najbliższych MŚ pokonała Brazylię 3:1. No co… pomarzyć nie można? No dobra. Pokonamy Brazylię w finałach MŚ ale nie w najbliższych, a w tych, które będą zorganizowane w Polsce! Może… dożyję.

Poniżej zamieszczam filmik Kibica Polskiego – wywiad z Mariuszem Wlazłym przeprowadzony w 2012 roku – czyli w czasie, gdy nie wiadomo było, czy Mariusz zagra na MŚ Poland 2014. Warto posłuchać co ma do powiedzenia ten MVP.

01 luty 2015 r. – Mistrzostwa były super, ale po mistrzostwach przyszedł czas na polską rzeczywistość. Układy, republika kolesiów działa też w polskim sporcie.

Mirosław Przedpełski – Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej i jego syn zostali aresztowani za korupcję przy organizacji mistrzostw. Coś tam kombinowali z firmą ochraniającą obiekty, w których były rozgrywane mecze MŚ. Wikipedia podsumowuje: W dniu 13 listopada 2014 został zatrzymany przez CBA, miał przyjąć 400 tysięcy złotych łapówki w związku z wyborem konkretnej firmy ochroniarskiej na Mistrzostwa Świata w Siatkówce, które odbyły się w Polsce w 2014 roku. Smutne ale jakże… polskie!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *