Posiedzenie pojednawcze bez ugody!

Po wniesieniu do Sądu aktu oskarżenia, następnym etapem wszczętego procesu sądowego o pomówienie, w którym to mnie obsadzono w roli oskarżonego, było posiedzenie pojednawcze.

Na pier­wsze posiedze­nie pojed­naw­cze nie staw­iłem się. Byłem chory i nie chci­ałem mieć dodatkowego kon­tak­tu z kałłem. Naprawdę! Bałem się kon­tak­tu moich wirusów, z wirusa­mi bura­ka warsza­wskiego, co mogło doprowadz­ić do mutacji naszych wirusów, w wirus Ebo­la. W piśmie wyjaś­ni­a­ją­cym przy­czynę mojego niestaw­i­en­nict­wa na posiedze­nie pojed­naw­cze, napisałem:

Mając na względzie własne zdrowie oraz kontynuowane leczenie, wszelkie kontakty z Adamem Kall muszę ograniczać do minimum, by nie pogłębiać choroby. Niestawiennictwo na posiedzenie pojednawcze jest tego konsekwencją. Ponadto uważam, że na posiedzeniu pojednawczym nie doszłoby do jakiegokolwiek porozumienia, gdyż ja podtrzymuję w całej rozciągłości to, co napisałem w liście otwartym i na blogu. Jest to prawdą i tak jak powiedziałem dla Prokuratora, jeżeli prawda może zniesławiać, to jestem gotów ponieść tego konsekwencje i stawię się na rozprawę główną.

Nieste­ty, Sąd był upierdli­wy i wyz­naczył ter­min kole­jnego posiedzenia pojed­naw­czego, na które staw­iłem się, przed­kłada­jąc nad zdrowie… spraw­iedli­wość. Prze­wod­niczą­ca SSR Mirella Sprawka złożyła ustne spra­woz­danie doty­czące oskarże­nia, oraz wezwała strony do pojed­na­nia się. Pełnomoc­nik oskarży­ciela pry­wat­nego adwokat Andrzej Szy­dz­ińs­ki przed­staw­ił następu­ją­cy doku­ment:

Projekt ugody sądowej

Ja Stanisław Olsz­tyn przepraszam z-cę Komen­dan­ta Wojew­ódzkiego Policji w Olsz­tynie Adama Kall za nieprawdzi­we pomówienia:

  1. w dniu 26.02.2014 r. na por­talu www.radioszczecin.pl przez stwierdze­nie że: oskarży­ciel pry­wat­ny Adam Kall jest osobą niekom­pe­tent­ną do pełnienia powier­zonego mu stanowiska a nad­to, że jest fig­u­ran­tem, który awan­sował przez układy i zna­jo­moś­ci, a nad­to zafun­dował sobie oraz swoim kole­gom z kierown­ict­wa po telewiz­orze 49 calowym oraz eks­pressie do kawy
  2. w okre­sie od 2.03.2014 do 15.03.2014 na por­talu www.kuprawdzie przez stwierdze­nie że: oskarży­ciel jest złym polic­jan­tem, złym logistykiem, złym człowiekiem a pon­ad­to jest po czubek nosa zanur­zony w kale a otocze­niu próbu­ją­cym wmówić, że to jest per­fuma
  3. Stanisław Olsz­tyn zobow­iązu­je się do wpłace­nia kwoty 500 zł w ter­minie 14 dni od pod­pisa­nia niniejszej ugody na rzecz Fun­dacji Pomo­cy Wdowom i Siero­tom po Poległych Polic­jan­tach Warsza­wa ul. Puławska 148/150
  4. Stanisław Olsz­tyn zobow­iązu­je się zwró­cić Adamowi Kall kwotę 2160 zł kosztów postępowa­nia w ter­minie 30 dni od pod­pisa­nia nin. ugody
  5. Treść niniejszej ugody Stanisław Olsz­tyn umieś­ci na swój koszt na por­ta­lach inter­ne­towych: a/ www.radio.szczecin.pl b/ www.kuprawdzie.pl c/ w wydawnictwie Wydzi­ału Komu­nikacji Społecznej Komendy Wojew­ódzkiej Policji w Olsz­tynie p.t. “INFORMATOR” w ter­minie 7 dni od pod­pisa­nia niniejszej ugody
  6. Niniejsza ugo­da wycz­er­pu­je roszczenia oskarży­ciela pry­wat­nego wynika­jące z przed­miotowej sprawy.
 W Sądzie na rozpraw­ie, nie anal­i­zowałem treś­ci ugody, bo nie miało to żad­nego znaczenia dla skutku posiedzenia. Na propozy­cję odpowiedzi­ałem:
Nie przyjmuję takiej ugody. Ze swojej strony mogę zaproponować, że za wycofanie oskarżenia, mogę z blogu usunąć dane osobowe skarżącego i usunąć dwa dyskusyjne wpisy, które oskarżyciel przywołuje w oskarżeniu. Nie oświadczę, że sformułowania w tych wpisach są nieprawdziwe.

Na tym posiedze­nie pojed­naw­cze się zakończyło. Prze­wod­niczą­ca wyz­naczyła ter­min rozprawy głównej i… rozes­zliśmy się. W domu — już na spoko­jnie — wczy­tałem się w Pro­jekt ugody sądowej. Ja nie wiem, czy to z wyra­chowa­nia, czy z pewnoś­ci siebie, a może dla przes­traszenia prze­ci­wni­ka, otrzy­małem taki pro­jekt ugody.

Doświad­c­zony, mądry i spraw­iedli­wy sędzia, powinien wyśmi­ać stronę oskarża­jącą za przedłoże­nie takiej ugody. Każdy kto przeczy­ta ją ze zrozu­mie­niem, to stwierdzi, że to nie jest ugo­da, a jed­nos­tronne przyz­nanie się do winy i poniesie­nie wszel­kich możli­wych kosztów. Gdzie tu jest jakiekol­wiek ustępst­wo?

Mało tego, w pier­wszym zda­niu adwokat sam stwierdza, że ja nie pomówiłem oskarży­ciela! “Nieprawdzi­we pomówienia” to moim zdaniem… praw­da! Później pro­ponowałem Sądowi, że jeżeli uzna to za ważne dla sprawy, to wniosę o powołanie biegłego językoz­naw­cy, który zba­da pod wzglę­dem znaczeniowym, nieist­nieją­cy w języku pol­skim związek fraze­o­log­iczny nieprawdzi­we pomówienia.

Ter­az żału­ję, że nie wnioskowałem, aby w przy­pad­ku mojego uniewin­nienia, to oskarża­ją­cy na swój koszt zamieś­cił stosowną infor­ma­cję o wyroku, na por­ta­lach inter­ne­towych i w Infor­ma­torze KWP w Olsz­tynie. O zamieszcze­nie takiej infor­ma­cji zwró­ciłem się do Wydzi­ału Komu­nikacji Społecznej KWP w Olsz­tynie. Może dadzą jakąś zniżkę z tytułu, że byłem pra­cown­ikiem Policji 😉

CDN

Posiedzenie pojednawcze bez ugody! Stało się to, czego byłem pewien. I dziękuję Bogu, że tak się stało!

10.01.2016 r. — Tak naprawdę, to strona oskarża­ją­ca też nie chci­ała pojed­na­nia! Dlat­ego tak “sro­gi” pro­jekt ugody przy­go­towali. Oni byli pewni, że ja będę skazany. Dlat­ego przed­są­dowe pojed­nanie nie wchodz­iło w grę! Wyważony pro­jekt ugody teo­re­ty­cznie mogłem przyjąć, co by zni­weczyło już na star­cie, ich cały per­fid­ny plan. Defin­i­ty­wne zamknię­cie mi dro­gi powro­tu w szere­gi KSC.

2 thoughts on “Posiedzenie pojednawcze bez ugody!

  • 10 stycznia 2016 at 17:58
    Permalink

    Witam uczymy się całe życie Ciekawa anal­iza Czekam na cd

    Reply
    • 10 stycznia 2016 at 18:55
      Permalink

      Dzięku­ję! Ku prawdzie, ku nauce, ku prze­strodze 😉 Obyś­cie nie musieli przeży­wać tego, co ja przeżyłem. CDN

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *