Poziom sanitarny urzędników: rozmazać g… na d…!

Ostatnio widzimy i słyszymy wzmożenie działalności Państwowego Zakładu Higieny — Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, w dziedzinie niewiele mającej wspólnego ze stanem sanitarnym, a o wiele więcej z handlem szczepionkami.

W 1918 roku pow­stał Państ­wowy Cen­tral­ny Zakład Epi­demi­o­log­iczny. W 1923 roku, ówczes­na Rada Min­istrów przemi­anowała PCZE na Państ­wowy Zakład Higieny, zaj­mu­ją­cy się przede wszys­tkim, jak wskazy­wała nazwa… higieną.

W cza­sie obrad Okrągłego Stołu padały wyraźne pos­tu­laty, sugeru­jące rozwiązanie Min­is­terst­wa nie wiado­mo dlaczego zwanego Zdrowia, i pozostaw­ie­nie tylko i wyłącznie insty­tucji san­i­tarnej.

Nie jest to nic nowego, ponieważ np. takie kra­je jak Szwa­j­caria, nie utrzy­mu­ją kupy dar­moz­jadów w postaci urzęd­ników Min­is­terst­wa, a jak każdy może sprawdz­ić, sys­tem opie­ki zdrowot­nej jest w Szwa­j­carii daleko lep­iej rozwiązany, aniżeli przez Min­is­terst­wo w tym bied­nym kra­ju, pomiędzy jeszcze Odrą i Wisłą.

Ministerstwo tylko w ostatnim okresie wyprowadziło z budżetu ponad 270 milionów na zakup nikomu do niczego niepotrzebnych szczepionek przeciwko m.in. dwoince zapalenia płuc, czyli bakterii istotnej w erze przed II Wojną Światową.

Biorąc pod uwagę np. kosz­ty leczenia zaćmy, choro­by powodu­jącej inwalidzt­wo u 100 % chorych i kole­j­ki oczeku­ją­cych z winy Min­is­terst­wa na oper­ację po 3–4 lata, za 270 mil­ionów moż­na by zlik­wid­ować prob­lem tej choro­by w jed­nym roku.

Tak się nie stało, a były min­is­ter Radzi­wiłł, przyp­isu­je sobie za sukces wyprowadze­nie tych pieniędzy i pow­ięk­sze­nie kole­jek oczeku­ją­cych na lecze­nie.

Już 26 kwiet­nia 2014 Japonia wyco­fała się ze stosowa­nia szczepi­on­ki prze­ci­wko HPV, ze wzglę­du na wyso­ki poziom cięż­kich powikłań u kobi­et i dziew­czynek po tej szczepi­once. Ilość powikłań przewyższa­ła 52 razy liczbę powikłań po szczepi­once p. gryp­ie.

A nasi rodz­i­mi członkowie Komisji Prze­jrzys­toś­ci, agendy Min­is­terst­wa, zale­ca­ją tę szczepi­onkę samorzą­dom i wycią­ga­ją pieniądze podat­ni­ka w sytu­acji, kiedy to 30 % dzieci nie je śni­adań.

Gdy w 1992 roku, zmieniono nazwę PZH na Nar­o­dowy Insty­tut Zdrowia Pub­licznego, to osiąg­nię­to za jed­nym posunię­ciem dwa cele.

Pod­kreślono zależność od medy­cyny rock­e­fellerowskiej, na podobieńst­wo Nar­o­dowego Insty­tu­tu Zdrowia w USA, także insty­tucji Rock­e­fellera.

Insty­tuc­ja ta, była — jest, zamieszana w wiele pro­ce­dur sprzecznych z zasada­mi ety­ki medy­cznej np. testowanie leków na chorych czy dzieci­ach, wydawanie błęd­nych infor­ma­cji o pro­ce­du­rach itd.

Okazu­je się, że tak bezmyśl­nie lub celowo wprowad­zona do Pol­s­ki medy­cy­na rock­e­felerows­ka jest odpowiedzial­na za 225 000 zgonów rocznie w USA. W Polsce, 8 razy mniejszym kra­ju, było­by to ok. praw­ie 30 000 zgonów spowodowanych przez Służbę Zdrowia, czyli insty­tucję mającą to zdrowie chronić.

Bada­nia przeprowad­zone przez dr Gar­ry Nul­la wykaza­ły, że tzw. medy­cy­na uni­w­er­sytec­ka, czyli deal­erzy wykonu­ją­cy pro­ce­dury kon­cernów far­ma­ceu­ty­cznych, zabi­ja­ją aż 783 000 ludzi rocznie w USA.

Przekładając to na sytuację w Polsce, okazuje się, że procedury są odpowiedzialne za śmierć ponad 90 000 ludzi rocznie!

Oczy­wiś­cie dzieje się to za zgodą czyn­ników poli­ty­cznych, odpowiedzial­nych za stan zdrowia.

Prze­cież to Min­is­terst­wo Zdrowia i jego dorad­cy wprowadza­ją owe pro­ce­dury i karzą za ich niewykony­wanie jak np. przy­mu­sowe szczepi­enia.

W Polsce prob­lem nazewnict­wa Insty­tu­tu pogłębiono, ponieważ przymiotnik „nar­o­dowy” nie wiado­mo do jakiego nar­o­du się odnosi. Jak wiado­mo powszech­nie, Pol­s­ka zawsze była wielonar­o­dowa. Czyż­by chodz­iło o pod­kreśle­nie „nar­o­du wybranego”?

Ostat­nio, jak za cza­sów komu­nisty­cznych, hucznie obchod­zono rocznicę pow­sta­nia PZH, cho­ci­aż obec­ny Insty­tut niewiele ma wspól­nego z zasada­mi PZH w okre­sie II Rzeczy­pospo­litej.

Stworze­nie jed­nak tej nazwy, jako bezpośred­niego tłu­maczenia insty­tucji amerykańskiej, może być dowo­dem pod­kreśla­ją­cym, że jesteśmy 52 stanem, z prawa­mi dla mniejs­zoś­ci lokalnej,najczęściej żyjącej w rez­er­wat­ach.

O tym, że poziom mery­to­ryczny pra­cown­ików tej Insty­tucji jest istot­nie obniżany, świad­czą strony inter­ne­towe prowad­zone przez NIZP-PZH.

Pra­cown­i­cy tej Insty­tucji nie potrafią rozróżnić zachorowa­nia od pode­jrzenia zachorowa­nia, czy zachorowa­nia spowodowanego przez czyn­nik wiru­sowy od czyn­ni­ka bak­teryjnego.

Najbardziej znana zna­chor­ka warsza­wska, mgr prof. Lidia Bry­dak, pełnią­ca obow­iąz­ki kierown­i­ka ad hoc stwor­zonej placów­ki do wal­ki z grypą, nadal rekla­mu­je się liczba­mi nie mają­cy­mi nic wspól­nego z rzeczy­wis­toś­cią.

Nie umie nawet prowadz­ić statysty­ki, rozróż­ni­a­jąc chorych szczepi­onych od nieszczepi­onych. Ale to jest możli­we, ponieważ jak sama podała, szczepi się co roku, a wiado­mo z prac kanadyjs­kich, że szczepi­onka z powodu zawartoś­ci alu­mini­um wielokrot­nie przekracza­ją­cym dopuszczalne normy, przy­czy­nia się do demencji.

Poziom sanitarny reprezentowany przez tych ludzi jest taki sam, jak za przysłowiowego króla Ćwieczka, nadal zamiast po defekacji wymyć pośladki i osuszyć papierowym ręcznikiem to rozmazują g… na d… pachnącym papierem.

Moż­na łat­wo sprawdz­ić! W żad­nym szpi­talu, szczegól­nie położniczych, hotelach czy szkołach podległych kon­troli tej Insty­tucji, nie ma możli­woś­ci pod­my­cia poślad­ków, ale za to wymyśla­ją wysokość kafelków.

Jeszcze inny przykład “wiarygodności inaczej” CDC czy jego „filii”

W dniu 3 grud­nia 2012 roku CDC zaanon­sowało początek sezonu gry­powego. Przy okazji opub­likowało raport, w którym stwierd­zono, że szczepi­e­nie kobi­et w ciąży i dzieci powyżej 6 miesią­ca jest całkowicie nieszkodli­we.

Tym­cza­sem, we wcześniejszym rapor­cie opub­likowanym 03 wrześ­nia 2010 roku, infor­mu­je się o zgo­nie 56 matek — płody zmarły razem z nimi.

Zgony zostały zwery­fikowane badaniem lab­o­ra­to­ryjnym wirusa H1N1. Gen­er­al­nie CDC przyj­mu­je, że zgłaszanych jest tylko ok. 1–5 % przy­pad­ków poronień lub mart­wo urod­zonych dzieci. Tylko w sezonie 2009 -2010 zan­otowano 1.588 zgonów.

Med­ex­press z dnia 24 kwiet­nia 2018 roku opub­likował wywiad z pra­cown­ika­mi tej Insty­tucji.

Wywiad potwierdza powyżej podane dane o bez­nadziejnym przy­go­towa­niu mery­to­rycznym pra­cown­ików tego Insty­tu­tu.

Przykład­owo cytu­ję:

Gwarancją bezpieczeństwa epidemiologicznego jest poziom zaszczepienia społeczeństwa w zakresie 90 -95%

Już to jed­no zdanie dyskwal­i­fiku­je wiedzę tych ludzi w zakre­sie chorób zakaźnych czy immunologii.

Po pier­wsze, jak sami poda­ją do WHO, w Polsce wyszczepi­al­ność osią­ga 98% —  99% pop­u­lacji. A więc znacznie przekracza wyimag­i­nowany przez nich poziom 90 — 95%.

Jeszcze 30 lat temu twierdzili, że wystar­czy wyszczepi­al­ność na poziomie 65%. Czyż­by zapom­nieli sami co poda­ją do WHO, czy też fałszu­ją dane?

Po drugie, w Polsce szczepi się ok. 8 mil­ionów dzieci. To znaczy, że co najm­niej 400.000 do 800.000 dzieci może być spoko­jnie nieza­szczepi­onych, i nic nie powin­no się stać. A tutaj się­ga się do pro­ce­dur karnych przy nieza­szczepi­e­niu ok. 32.000.

W czym więc jest problem?

Oczy­wiś­cie, jak nie wiado­mo w czym, to wiado­mo, że w pieniądzach. Oni liczą to inaczej. 32.000 pom­nożone przez kilka­set zło­tych za szczepi­onkę, to grube mil­iony i one już uciekły… a tutaj trze­ba kochankę opłacić, wyjazd na Kanary, czy nowy samochód.

Upadł więc mit ochrony sta­da oraz konieczność szczepi­enia dzieci jako rzekomej grupy wysok­iego ryzy­ka. Ten sam wniosek wyciągnął znany Think Tank CFR, po przeprowadze­niu anal­izy zachorowal­noś­ci na świecie.

Okaza­ło się bowiem w okre­sie ostat­nich 50 lat, że epi­demie wybuchały tylko na ter­e­nach gdzie masowo stosowano szczepi­on­ki. Na Syberii, gdzie szczepień nie przeprowadzano [między inny­mi z powodu warunk­ów geograficznych] żad­nych epi­demii w okre­sie ostat­nich 200 lat nie obser­wowano.

Tak więc otu­ma­ni­an­ie społeczeńst­wa jakimś wyimag­i­nowanym prob­le­mem „Odpornoś­ci sta­da” nie zna­j­du­je żad­nego uza­sad­nienia w prak­tyce. Inaczej, jeżeli ktoś w wykładzie pod­piera się  poję­ciem odporność sta­da to jest to albo użyteczny… albo typowy nieuk.

Po drugie, skąd w ogóle wysuwany jest ten prob­lem? His­to­ria chorób zakaźnych i szczepień jed­noz­nacznie wskazu­je, że epi­demie w XIX wieku wys­tępowały głównie w pop­u­lac­jach najbardziej zaszczepi­onych, tj. Niem­czech czy Japonii.

Wprowadzenie przymusu szczepień w 1869 roku w Anglii, zaowocowało olbrzymią epidemią, w której życie straciło kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Pomi­mo, że wśród spec­jal­istów wiadomym jest od 1871 roku, że nic takiego jak odporność sta­da nie ist­nieje, to polscy gaze­towi i min­is­te­ri­al­ni eksper­ci [prof. Zielińs­ki, dr Mrukow­icz etc] cały czas  pow­tarza­ją ten slo­gan na zasadzie: każde kłamst­wo pow­tarzane 1000 razy… Kłam, kłam zawsze coś zostanie w pamię­ci…

Epi­demia ospy, panu­ją­ca w 1871 roku, wybuchła wśród 90 % pop­u­lacji  zaszczepi­onej,  a śmiertel­ność była niezwyk­le wyso­ka. W Niem­czech np. zmarło 128.000 osób, a w okręgu Lan­cast­er, gdzie ludzi nie szczepi­ono, zmarło 25 razy mniej.

Krop­kę nad “i” postaw­iło dwóch wiru­sologów firmy Mer­ck, znanego pro­du­cen­ta szczepi­onek, którzy ujawnili w 2010 roku, że zarząd firmy spec­jal­nie fałs­zował wyni­ki badań, aby uzyskać monopol na szczepi­onkę prze­ci­wko śwince.

USA nigdy nie wprowadz­iło przy­musu szczepień na gruźlicę i szy­b­ciej upo­rało się z tych prob­le­mem, aniżeli Anglia, w której przy­mus szczepień na gruźlicę ist­ni­ał, aż do koń­ca XX wieku.

W Polsce do dnia dzisiejszego nie wyciągnięto z tego żadnych wniosków

A już w lat­ach 70-tych ubiegłego wieku, ojciec pol­skiej fyz­ja­tri, p.prof Kielanows­ki, oble­wał w cza­sie egza­m­inów stu­den­tów, którzy chcieli się podl­izać, twierdząc, że będą spec­jal­i­zować się w gruźl­i­cy.

Odpowiedź zawsze była jed­noz­nacz­na. Gruźlicę to my zlik­wid­owal­iśmy, wy musi­cie pra­cow­ać nad inny­mi choroba­mi. Pogrobow­cy p. Pro­fe­so­ra do dnia dzisiejszego czer­pią korzyś­ci z…

Przykładów nieskutecznoś­ci szczepień tzw. grupowych, w imię odpornoś­ci sta­da, przed­staw­iono już dużo. Wypa­da podać jeden wyjątkowy przykład nieskutecznoś­ci szczepień prze­ci­wko gryp­ie.

Przykład ten doty­czy Japonii chlu­biącej się bard­zo karnym społeczeńst­wem. W roku 1980 wprowad­zono w Japonii przy­mus szczepi­enia dzieci prze­ci­wko gryp­ie. Szczepi­enia pokryły 90 % pop­u­lacji dzieci szkol­nych.

Dzieci z dwóch  dużych miast, stanow­iły grupy porówny­walne. W jed­nym zaszczepi­ono ok. 1%,w drugim pon­ad 90 % dzieci. Nie stwierd­zono po 7 lat­ach żad­nej różni­cy w zachorowal­noś­ci na grypę.

W rezulta­cie władze Japonii wyco­fały się ze szczepień dzieci. W Polsce nato­mi­ast  stwor­zono spec­jal­ną insty­tucję do wycią­ga­nia pieniędzy pod pretek­stem leczenia i zapo­b­ie­ga­nia gryp­ie.

Amerykańska Akademia Pediatrii, zalecająca szczepienie małych dzieci, za promowanie szczepionki pneumokokowej otrzymała 342.000 dolarów od firmy Wyeth. Firma zarobiła  2 miliardy dolarów.

Za pro­mowanie szczepi­on­ki HPV dostała od firmy Mer­ck 433.000 dolarów. Fir­ma zaro­biła 1.5 mil­iar­da dolarów.

Ani Pol­skie Towarzyst­wo Pedi­atryczne, ani Pol­skie Towarzyst­wo Wak­cynologii nie pub­liku­ją swoich finan­sów. Przed­staw­ia­ją na kon­fer­enc­jach i pro­duk­tach, tylko zna­ki fir­mowe swoich spon­sorów.

Tak się dzi­wnie skła­da, że jedyny­mi osoba­mi pro­mu­ją­cy­mi szczepi­enia są ludzie, opła­cani przez pro­du­cen­tów szczepi­onek i dodatkowo awan­sowani na stanowiska rzą­dowe.

dr n. med. Jerzy Jaśkows­ki

 

2 thoughts on “Poziom sanitarny urzędników: rozmazać g… na d…!

  • 18 czerwca 2018 at 13:11
    Permalink

    zde­cy­dowanie na pneumoko­ki warto zakupic szczepi­onke odpłat­ną Pre­ve­nar. Nie daj­cie sie skusić na bezpłat­ną szczepi­onkę w aptece. Nie chroni ona przed trze­ma wazny­mi szczepa­mi pneumokoków.

    Reply
    • 22 czerwca 2018 at 22:06
      Permalink

      Dzięku­ję! Coś mi tu pach­nie… reklamą… Niech każdy z Was to sam oceni 😉

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *