Kapitan Lucjan Deniziak: Prawdziwi bohaterowie spoczywają w mogiłach bezimiennych!

1-go marca 2018 roku. Piotr Barański odczytał list kapitana Lucjana Deniziaka ps. Orzeł do uczestników V Olsztyńskiego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Witam serdecznie wszystkich przybyłych na V Olsztyński Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych!

Pragnę podziękować wszystkim zaangażowanym w realizację tego wydarzenia. Na prośbę organizatorów miałem przybyć i świętować razem z Wami.

Niestety, mój stan zdrowia na to nie pozwolił, więc przesyłam Wam kilka słów od siebie.

Dziś mamy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Cieszy mnie niezmiernie, że młodzi ludzie tacy jak Wy, pamiętają i upominają się o prawdę tamtych dni. To wspaniałe!

Byłem jednym z podkomendnych Ryszarda Sosnowskiego Wydry. Jego bezpośrednim przełożonym był Romuald Rajs Bury, który podlegał pod dowódcę 8 okręgu Chrobry NZW Władysława Żwańskiego Błękit.

W kilku słowach przybliżę Wam osobę Burego.

Bury był prawdziwym żołnierzem, wymagającym od siebie i od swoich podwładnych. Był nieugięty. Walczył do samego końca, ponieważ sprawa Polski była dla niego, jak i dla mnie, celem najwyższym.

Był bezwzględny wobec wrogów Ojczyzny, bo przecież jaka może być zapłata za zdradę Polski?

Jego proces odbył się w Białymstoku, w kinie Ton. Został skazany na karę śmierci. Wyrok został wykonany 30 grudnia 1949 roku. Zapłacił najwyższą cenę za wierność Polsce.

Nie dajmy sobie wmówić, że Bury, czy inni Wyklęci byli bandytami! Celem takich ataków i plotek jest skłócenie Narodu Polskiego, i zwrócenie nas samych przeciwko sobie.

Nazywam się Lucjan Deniziak Orzeł, obecnie w stopniu kapitana. Za czasów wojny służyłem jako szeregowy w oddziałach Łupaszki i Burego. Byłem podkomendnym Wydry. Jestem ostatnim żyjącym żołnierzem Wydry.

Pełniłem różne funkcje od 1943 do 1947 roku. Byłem kurierem, ale też brałem czynny udział w walce. Byłem również wartownikiem podczas najważniejszych narad sztabu.

3 września 1947 roku dostałem się do niewoli, gdy przeprawiałem się przez rzekę z tajną korespondencją, którą udało mi się zniszczyć, utopić przed aresztowaniem.

Byłem bity i torturowany, ale nie złamali mnie. Odsiedziałem wiele lat w komunistycznym więzieniu za służbę Polsce!

Wielu młodych ludzi traktuje mnie jako bohatera, ale dla mnie: prawdziwi bohaterowie spoczywają w mogiłach bezimiennych, nieznanych, często zbiorowych.

Upominajcie się o nich! O ich Pamięć, bo dla naszej Ojczyzny oddali to, co mieli najcenniejsze: własne życie.

Odnajdując ich mogiły i przekazując wiedzę o tych Bohaterach kolejnym pokoleniom, sprawimy, że tamten reżim, który skazał ich nie tylko na śmierć, ale i na zapomnienie, przegra.

Na koniec pragnę powiedzieć, że My – Naród Polski – zjednoczony jedynie pod biało-czerwonym sztandarem, tylko pod tą flagą, stanowimy siłę, której nie powstrzyma nikt!

Nie dajmy się więcej dzielić. Bądźmy bardziej życzliwi dla siebie w życiu codziennym. Polak Polakowi powinien być Bratem i Siostrą.

Pragnę w tym miejscu zacytować Jana Pawła II:

Przyszłość Polski zależy od Was i musi od Was zależeć! To jest nasza Ojczyzna. To jest nasze Być i nasze Mieć! I nikt nie może pozbawić nas prawa ażeby przyszłość tego naszego Być i Mieć, nie zależała od nas!

Rozejrzyjcie się teraz dookoła, powtarzając w duchu słowa wspaniałego Polaka: To jest moja Matka, ta ziemia! To jest moja Matka, ta Ojczyzna! To są moi Bracia i Siostry!

Spójrzcie teraz na flagę, na tą biało-czerwoną. Spójrzcie na nią wyprostowani i dumni. Poczujcie tę siłę. Siłę pokoleń, które były przed nami, a dla których ta flaga, symbol bytu narodowego, był wartością najwyższą.

Dziękuję wszystkim za poświęconą uwagę i obecność. Żałuję, że nie mogę być z Wami i zobaczyć tylu wspaniałych, młodych ludzi, dla których nasza Ojczyzna jest wartością najwyższą, i przekażą te wartości kolejnym pokoleniom.

Ta ciągłość pokoleń, to nasze Być i nasze Mieć! Pamiętajmy o tym każdego dnia.

Pożegnam Was prostymi słowami, ale jakże szczególnymi dla każdego z nas:

Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy!

Ku Prawdzie: Kpt. Lucjan Deniziak twierdzi, że prawdziwi bohaterowie spoczywają w mogiłach bezimiennych, nieznanych, często zbiorowych.  Tych z Was, którzy… wątpią w niezłomność i bohaterstwo nie tylko Burego – proszę o przeczytanie choćby tego artykułu: Komu zależy na oczernianiu kpt. Rajmunda Rajsa „Burego”. Dla mnie – Polaka – nie tylko Łupaszka i Bury to bohaterscy żołnierze niezłomni, wyklęci przez zdrajców Ojczyzny!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *