Prawo pracy nie chroni sygnalistów! Sygnalista to… Nemo!

Prawo pracy nie chroni donoszących – tzw. sygnalistów – na pracodawców i współpracowników nawet, gdy robią to w dobrze pojętym interesie społecznym. GazetaPrawna.pl

Prawo pracy nie chroni sygnalistów ani innych, którzy ośmielą się w jakikolwiek sposób „postawić” się pracodawcy.

Niby wiedziałem o tym, zanim napisałem List otwarty do Jerzego Dziewulskiego.

Tylko jakoś nie pojmuję dlaczego sąd mój głos w publicznej dyskusji, traktuje jako „donos” na pracodawcę?

Odmawiając mi prawa do wyrażania opinii o sytuacji w logistyce Policji, Sąd Rejonowy i Sąd Okręgowy łamie Konstytucję RP.

Mam nadzieję, że Sąd Najwyższy zauważy, że utrata zaufania musi mieć rzeczywiste podstawy, określone w wypowiedzeniu.

W olsztyńskich sądach wyroki wydają cenzorzy a nie sędziowie, dlatego nie usłyszałem ani słowa o prawdzie zawartej w moim liście otwartym, a musiałem wysłuchiwać niskiego lotu wywodów na temat formy mojego listu.

Sąd Okręgowy odrzucił moją apelację przede wszystkim ze względu na formę listu otwartego!

Nie usłyszałem ani słowa o tym, że zostałem zwolniony, ponieważ napisałem w liście nieprawdę.

Następnym środkiem jaki mam do dyspozycji aby walczyć o swoje, jest skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego.

Jakem Olsztyn… nie spocznę w dążeniu ku Prawdzie, choćby to była tylko moja Prawda!

 

 

2 myśli na temat “Prawo pracy nie chroni sygnalistów! Sygnalista to… Nemo!

  • 15 czerwca 2015 o 07:30
    Permalink

    To było do przewidzenia. Otóż szanowny „denucjatorze” żaden sąd w POlsce nie POdłozy się klice obecnie rządzącej. Nawet Najwyższy nie ugnie się i oddali kasację. Wspomnisz me słowa których nie opublikujesz zresztą mam to w … ważne, że ty to czytasz. Polskie sądy w tym nasz lokalny jest skorumpowany i zależnie zawisły od kopert, powiązań, braci, kamraci i rumu z beczki. Feruje sie orzeczenia poza budynkiem trzeciej władzy i jest to norma która jest tak mocno utrwalona w mózgach pierdzieli w togach ( czy stary czy młody i tak ma immunitet i wszystko pier… ) że nawet gdyby przyszło nowe to dalej będą stać przy starym. „Denucjatorze” policja to zbrojne ramie rządu zatem nikt o zdrowych zmysłach w sądownictwie nie odniesie się do nich jak do psów. Prawo jest dla maluczkich, dla elit prawa nie ma, jest dziki zachód.

    Odpowiedz
    • 15 czerwca 2015 o 15:57
      Permalink

      Dziękuję! „ważne, że ty to czytasz”… i to mi się podoba 🙂 Co do meritum… pożyjemy, zobaczymy. Ja jeszcze liczę na sprawiedliwość w tym kraju… w olsztyńskich sądach miałem wyroki… a nie sprawiedliwość.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *