Prokurator uwzględnia zażalenie Ku Prawdzie!

We wpisie Prokurator żąda wydania adresu IP autora komentarza poinformowałem Was, czego żądał ode mnie Prokurator i na gorąco napisałem, co o tym sądzę.

Przypomnę fragment wpisu, który bardzo dobrze charakteryzuje mojego przeciwnika, jeszcze aktualnego Zastępcę Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie ml. insp. Adama Kalla.

Tak na marginesie. Ciekawe kiedy nastąpi dobra zmiana w olsztyńskiej Policji?

A może należy zadać pytanie: czy w ogóle dobra zmiana nastąpi w olsztyńskiej Policji?

Pode­jrze­wałem Adama Kall o braki w rzeczy­wistym — nie for­mal­nym — wyk­sz­tałce­niu i o otępi­ałość umysłową, charak­teryzu­jącą żołnierzy — kre­tynów. Obser­wu­jąc jego wys­tępy w Sądzie, moje pode­jrzenia prze­rodz­iły się w pewność. 
Teraz dochodzi fakt, że Adam Kall nie zna prawa ale i nie potrafi wycią­gać log­icznych wniosków ze swo­jego postępowa­nia.  Iwan Pawłow już na początku XX wieku udowod­nił, że pies bardzo szy­bko uczy się odruchów warunk­owych. Zas­tanaw­ia­jące, że ofi­cer Policji ma z tym trud­ności.

Dzisiaj dostałem pismo z Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe, w którym prokurator Maciej Szepietowski postanowił:

uwzględnić zażalenie Stanisława Olsztyna na postanowienia z dnia 11 stycznia 2016 r. o żądaniu wydania wykazu połączeń telekomunikacyjnych lub innych informacji i innych danych związanych z połączeniem lub przekazem.

Uzasadnienie:

Postanowieniem z dnia 11 stycznia 2016 r. zażądano od Stanisława Olsztyna numeru IP autora komentarza posługującego się pseudonimem „…”.

Na postanowienie to zażalenie złożył Stanisław Olsztyn podnosząc zwłaszcza argument, że ujawnienie żądanych danych może zmierzać nie do ochrony wizerunku pokrzywdzonego, lecz do zastosowania wobec niego jakichś form represji (wychodząc wyraźnie z założenia, że autor komentarza, podobnie jak pokrzywdzony, jest funkcjonariuszem Policji).

Zażalenie zasługuje na uwzględnienie o tyle, o ile porusza kwestie uregulowane m.in. przez art. 12 ust. 1 pkt. 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. prawo prasowe, który powinien w niniejszej sprawie znaleźć odpowiednie zastosowanie.

Biorąc pod uwagę przedmiot niniejszego postępowania, jak i realne zagrożenie dla interesów pokrzywdzonego postanowiono więc, jak w sentencji.  

Tak dla jasności sprawy, cytuję fragment Prawa prasowego, na który powołał się Prokurator. Art. 12. 1. Dziennikarz jest obowiązany:

2) chronić dobra osobiste, a ponadto interesy działających w dobrej wierze informatorów i innych osób, które okazują mu zaufanie.

Kto potrafi wyciągać logiczne wnioski z tekstów pisanych przez sędziów i prokuratorów, ten już wie, że Adam Kall znów został pouczony, że jego „interes” nie został na moim blogu naruszony! Myślicie, że to do niego dotrze? Ja szczerze wątpię. Buraka warszawskiego prawda się nie ima! Grunt, że prokurator uwzględnia zażalenie Ku Prawdzie! Na pohybel Paździochom!

 

22 myśli na temat “Prokurator uwzględnia zażalenie Ku Prawdzie!

  • 17 maja 2016 o 08:28
    Permalink

    Policja* jest katem własnego narodu za ochłapy. Zbrodniarze i kaci. Zamiast ochraniać obywateli mordują ich z zimną krwią ku uciesze ich mocodawców. Takie jest moje zdanie. Tak jak oni mnie ( nas), tak ja wrzucam wszystkich funkcjonariuszy do „jednego wora”.
    * odniesienie się do całego wymiaru sprawiedliwości; policji, prokuratur, sądów. Z autopsji: „chory psychicznie” ( zaburzenia dysocjacyjne, ot tego synonimu nie zna K. G. z prok. Ol. Poł. ) aparatczyk PZPRu z KW Olsztyn, obecnie czynny i wpływowy członek i działacz SLD w mieście pieprzy od rzeczy przed kilkoma sądami i prokuratorami czy policjantami i nikt nie widzi a raczej nie chce ( nie może z racji koneksji) dostrzec owego zaburzenia i powołać biegłego z dziedziny psychiatrii.

    Odpowiedz
    • 17 maja 2016 o 11:51
      Permalink

      Dziękuję! Niestety nie przyznam Ci racji w tym co napisałeś! Policji, prokuratur, sądów czy… narodów nie można wrzucać do jednego wora! Oczywiście pewne sprawy można uogólniać, żeby zasygnalizować problem. Natomiast w przypadku tak poważnych zarzutów jak Ty piszesz, że „zbrodniarze i kaci” – tego robić nie wolno, bo narażasz się na… śmieszność a wręcz można Cię posądzić o obłęd, czy inną chorobę psychiczną. Tata mi zawsze powtarzał, że: synku pamiętaj… byli też dobrzy Niemcy! Dzięki nim tato i wielu mu podobnych przeżyli II wojnę światową! Nawet w zbrodniczym systemie jakim był hitleryzm czy stalinizm można było być… człowiekiem. Ja nie piszę, że cała Policja jest beee bo Działoszyński, Gdański czy Kall okazali się ludźmi niegodnymi noszenia munduru. 90 % a może nawet więcej to ludzie uczciwi i prawi, którzy starają się jak najlepiej, zgodnie z prawem, wykonywać swoje obowiązki. Trzeba ‚eliminować” zakały z każdego środowiska i tyle… szkoda, że tak mało jest tych, którym się chce walczyć z takimi Paździochami. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
        • 18 maja 2016 o 08:53
          Permalink

          Dziękuję! Co ma piernik do wiatraka? Nie napisałem, że jesteś „psychiczny” a, że możesz być za niego uznany w oczach każdego czytającego Twoje teksty, bo jednostkowe przypadki bierzesz za świadectwo o całej formacji. Choćby ten ostatni przykład z linkiem do śmiertelnego potrącenia przez radiowóz! Strzelasz kulą w płot! W Polsce w wypadkach samochodowych, rocznie ginie „małe miasteczko”, z tego z pewnością kilka setek ginie w wyniku potrącenia… i jeżeli wśród samochodów, które kogoś śmiertelnie potrąciły była karetka pogotowia ratunkowego, to uznasz wszystkich pracowników służby zdrowia za… morderców? Zastanów się nad przykładami, które bierzesz za oręż w swojej walce!

          Odpowiedz
          • 18 maja 2016 o 22:24
            Permalink

            Kula w płot to ty walisz bijesz sie z KWP o to że cie z roboty wywalili dochodzisz prawdy a bronisz tych co lamią prawo i nigdy nie są osądzeni tak jak Nowak czy Kowalski. Internet jest pełen takich ciasteczek. PEŁEN i co z tego, że KWP Olsztyn Laboratorium w sprawie Olewnika „fałszuje” badania skoro oskarżony biegły Z nadal wykonuje na zlecenie prokuratury i sądu w Olsztynie opinie. W każdym kraju europy a nawet Rosji dostał by zakaz ale nie w Polszy. człowiek dostaje kare dożywocia, a po kilku latach okazuje się, że jest niewinny bo prokuratura z celebrytą J ( ten co nadawał sędziom w sprawie Procyka) miała w nosie dobro śledztwa i miła kogoś z przeszłością czyli co nie Wyszyński wziął tu górę? Ponieśli jakiekolwiek kary? NIE! I nie poniosą bo są uprzywilejowani nie są szarakami są w układzie. Co z ludźmi którzy w sprawie o której było głośno na początku XXI wieku w naszym regionie a wspomnianym Procyku. jeden z sędziów miał honor i zrzekł się immunitetu i jest radcą, a ona? Piastuje wysokie stanowisko w SO. Policja, prokurator i sąd to kasta ludzi którzy wzajemnie się podpierają choćby gnili. to muszą stać bo jak kość się „obali” to runie cały wężyk z domina. Ja nie nienawidzę wymiaru a brzydzę sie nim bo wiem i widzę jak popełniają czyny zabronione i nie ponoszą konsekwencji. Jak ponoszą to zazwyczaj mało dotkliwe, wręcz małostkowe. Proszę się panie Olsztyn obudzić. Ja dłużej w tym „siedzę” od Pana i wiem, że nawet złudna wygrana zwiastuje nieuchronna przegraną z kretesem w najbliższym czasie, wiem to z autopsji. Winni za to co mamy są zaś ludzie zwykli, obywatele bo pozwalają garstce wybranych wolą narodu pomiatać sobą.

            Odpowiedz
              • 20 maja 2016 o 19:06
                Permalink

                Dziękuję! I uważasz, że tam jest cała prawda? A znasz chociaż ostateczny wyrok w sprawie Procyka? Co zostało napisane w jego uzasadnieniu? Twoje wzburzenie jest tej samej miary… co autorów przytaczanych artykułów. Niski poziom dziennikarstwa śledczego… na poziomie… pisania na zamówienie 😉

                Odpowiedz
            • 18 maja 2016 o 23:17
              Permalink

              Dziękuję! Widzę, że czytasz moje teksty… i za grosz nie rozumiesz, co w nich jest napisane! Pokaż mi choć zdanie, w którym bronię tych co łamią prawo… a uwierzę, że jestem już w obłędzie 😉 Nie łapiesz też choćby – częstej u mnie w tekstach – ironii. Przecież z Wiplera też ciut się naśmiewam, że zna „siłę policyjnych pał”. I wcale on nie jest moim żadnym… wzorem polityka… czy Korwin. Ja ich szanuję – szczególnie za stałość poglądów – i tyle. Jak dostałbym zaproszenie na spotkanie z… Leszkiem Millerem także bym na nie poszedł i zrobił relację ze spotkania. Pójdę na każde spotkanie, z każdym politykiem, od którego dostanę zaproszenie… bo widzisz ja nie jestem „wszystkowiedzący” a dążę ku prawdzie! Mimo swoich lat… ja się dalej uczę życia! Krzykaczy takich jak Ty… nikt nie poprze ani nie będzie na dłuższą metę słuchać… nawet ja 😉 Na własnej skórze się przekonałem, że „krzyk skrzywdzonego” to wołanie na puszczy. Tylko praca u podstaw… może dać efekt. I jestem pewien, że wkrótce będę mógł znów „krzyczeć” o swoim tryumfie tak jak było w sprawie karnej. Wszyscy tacy „życzliwi” jak Ty, mówili mi, że przegram z układem olsztyńskim… nawet mój obrońca… a odniosłem w dwóch sądach wielki tryumf. Także wcale nie zarazisz mnie swoim totalnym pesymizmem! Na pohybel Paździochom i niedowiarkom!

              Odpowiedz
          • 18 maja 2016 o 22:54
            Permalink

            Wystarczy napisać synonim w wyszukiwarce i otwiera się „ocean” przypadków w roli głównej z funkcjonariuszami i w tle… Wyborcza, Fakt, Gazeta Prawna, blogi, te z prawa i te z lewa i dziesiątki innych witryn.

            Odpowiedz
            • 18 maja 2016 o 23:42
              Permalink

              Dziękuję! Dalej nie pojmujesz jednej rzeczy… że ten „ocean” przypadków jest jedynie kroplą w morzu poprawnych interwencji i bohaterskich postaw policjantów! Fakt, że „przypadków” jest sporo i najczęściej są one tak nagłaśniane, że przeciętny obiorca ma mylne wrażenie, że jest ich więcej niż tych dobrych. Ale, że Ty nie dostrzegasz tej prostej zależności… to się dziwię 😉 Oczywiście KAŻDY zły przypadek powinien być wyjaśniony do końca i jak policjant jest winny to „musi” być karany – jeszcze ostrzej niż szary obywatel 😉

              Odpowiedz
              • 19 maja 2016 o 07:55
                Permalink

                Polskiej policji po 1989roku nigdy nie można nazywać BOHATERAMI! To sitwa „kolesi” i „układowców”, „tłuków” i „maniaków”. To uwłacza wszystkim innym bohaterom zwłaszcza tym co walczyli o wolność Polski tak za okupacji jak od 1945 do 1989roku. Oraz wcześniej, gdy Polski na mapie europy nie było.

                Odpowiedz
                • 19 maja 2016 o 10:47
                  Permalink

                  Dziękuję! Znów uogólnienie i nieznajomość spektrum znaczenia słowa „bohater” ;(

                  Odpowiedz
      • 18 maja 2016 o 22:08
        Permalink

        Obłędem jet myśleć,że 90% to uczciwi ludzie. Uczciwych jest mniej niż zero, a te 10 procent to ludzie którzy są bierni i po prostu w nic się nie angażują. Jeszcze mam prawo korzystać z opinii i poglądu na której i pan pracujesz czyli art. 54 Konstytucji. Jeszcze kaczorek nie zmienił, że godłem jest nie orzeł w koronie, a krzyż i spluwa, a hymnem nie Mazurek Dąbrowskiego, a zdrowaś Maryjo.

        Odpowiedz
        • 18 maja 2016 o 22:58
          Permalink

          Dziękuję! Co do „obłędu” to proponuję Ci przeczytanie książki „Obłęd” Jerzego Krzysztonia i wtedy może podyskutujemy na temat tej… choroby 😉 Napiszę Ci tylko tyle, że przeczytałem ją tuż po wydaniu, w 1979 czy 1980 roku i schizofrenię potrafię zauważyć, po dłuższej rozmowie z… człowiekiem. Rozpoznałem ją u swojego dobrego kolegi, dużo wcześniej niż zabrała go karetka z domu, gdy wyrzucił przez balkon telewizor… bo uznał, że wszyscy tam kłamią! „Najśmieszniejsze” że rzeczywiście w tamtych latach w TV były tylko kłamstwa, ale o tym wszyscy rozsądnie myślący ludzie wiedzieli… a dla niego to było… odkryciem! Ty odkryłeś, że wszyscy ludzie są nieuczciwi… aaa Amen w tym temacie 😉

          Odpowiedz
  • 11 maja 2016 o 21:31
    Permalink

    Na Pański blog trafiłem całkiem przypadkiem jakiś czas temu. Któryś z kolegów podesłał mi link listu otwartego do J.D. oraz do Pańskiego bloga. Długo się zbierałem do napisania komentarza ale zawsze coś. 😉 Na początek podziwiam determinację w toczonej walce o własne dobre imię i podziwiam Pana za wytrwałość. Jestem czynnym funkcjonariuszem z południa Polski (jednostka nie istotna dla tego wpisu). Nie pracuję także w logistyce. W tym wpisie nie zamierzam nikogo oceniać bo żadnej z opisywanych osób nie znam osobiście a jakakolwiek ocena byłaby hipokryzją z mojej strony. Chcę natomiast przedstawić moje refleksje dot. logistyki. Do pewnego momentu uważałem że logistyka w Policji to 5 koło u wozu a jej obecność zauważałem jak brakowało zszywaczy długopisów czy papieru do…. drukarek 😉 . Oczy na logistykę otworzyło mi pewne wydarzenie sprzed paru lat. Byłem w WSPol na kursie zarządzania zasobami ludzkimi lub zarządzania jednostką. Nie ważne… Był tam z nami kolega z Olsztyna (imienia niestety nie pamiętam) który merytorycznie przedstawił uczestnikom zagadnienia i problemy nurtujące od lat logistykę. Jego merytoryczna i rzeczowa dyskusja z kolegą z Białegostoku zdumiewała nas uczestników a nawet wykładowców. Byli wręcz zdumieni ich wiedzą i proponowanymi pomysłami. A my przedstawiciele innych służb zrozumieliśmy że logistyka jest jednak nam potrzebna. 🙂 Teraz rodzi się pytanie. Mając takich ludzi jak możliwe jest doprowadzenie logistyki jednostki do stanu jaki Pan opisuje na blogu? Wiem że obecnie nastały ciężkie czasy dla logistyki jak i całej Policji ale czy aż takie? Czy faktycznie doszło do opisanych nieprawidłowości, które pozostały bez reakcji innych osób (przełożonych)? Jest to dość niesamowite! Życzę dalszej wytrwałości w udowadnianiu prawdy.

    Odpowiedz
    • 11 maja 2016 o 23:31
      Permalink

      Dziękuję! Karolu! Twój komentarz jest dla mnie wart więcej, niż każda kwota, którą mógłbyś mnie wesprzeć! To jest „zapłata” za tysiące godzin, które spędziłem przed komputerem by pisać blog. Takie wsparcie od nieznanego mi policjanta to dowód, że warto robić to, co robię i wierzę, że wkrótce znów będę mógł do Ciebie mówić… kolego policjancie.
      Co do meritum… gdybym czy to w liście otwartym do J.D., czy tu na blogu pisał… nieprawdę, to przegrałbym sprawę karną i nie miałbym żadnej nadziei na pomyślny zwrot w sprawie pracowniczej. Mało tego, złożyłem akt oskarżenia na Adama Kall i jestem pewien, że Sąd potwierdzi, iż Adam Kall popełnił przestępstwo pomówienia mnie w raporcie, który napisał.
      Co do stanu logistyki w KWP w Olsztynie. Adam Kall dużo zrobił dla siebie a nic ponad to, co musiał zrobić dla jednostki. Każdy z jego podwładnych – Naczelników Wydziałów – zrobiłby dla jednostki więcej, gdyby mógł. Takiego „prywaciarza” jak Adam Kall, to chyba żadna jednostka w kraju nie miała i mieć nie będzie! Sęk w tym, że popełnia przestępstwa, których „służby specjalne” Policji i jego przełożeni nie widzą! A dlaczego? Bo sami takie przestępstwa popełniają! Jest to żołnierz Działoszyńskiego i dlaczego on miał go karać, skoro sam sobie urządził Bizancjum 😉 Nowy komendant sra w gacie na samą myśl, że mógłby ruszyć tego spadochroniarza i czeka jak rozwinie się sytuacja w Warszawie. Może po dzisiejszych wypowiedziach ministrów Błaszczaka i Ziobry, gdy im przedstawię moją sytuację, wreszcie przyjdzie czas na „dobrą zmianę” i w Olsztynie.
      A co do reakcji przełożonych… nawet jak Prokurator napisał, że Adam Kall popełnił czyn, który powinien być rozpatrywany na drodze dyscyplinarnej, to przełożeni nie wszczęli nawet postępowania wyjaśniającego! A gdy zgłosiłem do BSW, że Adam Kall zastraszył swojego podwładnego policjanta, to Naczelnik BSW powiedział, żeby ten zastraszony napisał raport!!! Czysty… Mrożek! A Komendant Wojewódzki w Sądzie powiedział – po roku od wydarzeń – że gdyby wiedział o tej sprawie, to miał obowiązek wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec Adama Kall. I myślisz, że po sprawie wszczęto takie postępowanie? Nie! Przyznano Adamowi Kall medal za zasługi dla obronności kraju! Dla mnie – kałowa komedia 😉
      Proszę Karolu o stałe wizyty i propagowanie mojego blogu wśród znajomych policjantów i cywilów. Możecie pisać o sytuacji w swoich jednostkach. Jeżeli to będzie prawda, to nic Wam nie mogą zrobić. A możecie pomóc mi skruszyć ten warszawski beton. Pozdrawiam i jeszcze raz wielkie Dzięki!

      Odpowiedz
  • 10 maja 2016 o 22:44
    Permalink

    24 lutego 2014 roku sędzia Daniel Strzelecki (Sąd Rejonowy w Bolesławcu) oddalił skargę Bogusława Biedrzyńskiego na postanowienie prokuratora rejonowego w Bolesławcu umarzające postępowanie w sprawie biegłego sądowego Jerzego Karpińskiego.
    Żadne przepisy nie nakładają na biegłego obowiązku osobistego dokonania oględzin wszystkich nieruchomości, które wykorzystał do porównania i ustalenia wartości budynku – argumentował sąd i utrzymał w mocy decyzję bolesławieckiej prokuratury, która umorzyła postępowanie w sprawie złożenia przez biegłego fałszywej opinii.
    http://www.nj24.pl/article/biegly-nie-musi-nic-ogladac
    http://3obieg.pl/polska-rzeczpospolita-korupcyjna-sedzia-bieglemu-oka-nie-wykole
    http://progressforpoland.com/polska-rzeczpospolita-korupcyjna-sedzia-bieglemu-oka-nie-wykole/

    Odpowiedz
    • 10 maja 2016 o 23:34
      Permalink

      Dziękuję! I życzę powodzenia… mimo wszystko 😉

      Odpowiedz
  • 10 maja 2016 o 22:43
    Permalink

    Zawiadomienie Prokuratora Generalnego o uzasadnionym popełnieniu przestępstwa przez sędziego Daniela Strzeleckiego na szkodę Bogusława Biedrzyńskiego – czyn z art. 231 § 1 k.k.
    http://barwybezprawia.pl/2015/12/15/zawiadomienie-prokuratora-generalnego-o-uzasadnionym-popelnieniu-przestepstwa-przez-sedziego-daniela-strzeleckiego-na-szkode-boguslawa-biedrzynskiego-czyn-z-art-231-%c2%a7-1-k-k/
    Art. 231. § 1.
    Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
    https://www.facebook.com/Poszkodowani-przez-wymiar-niesprawiedliwości-624680607593846/?ref=aymt_homepage_panel

    Odpowiedz
    • 10 maja 2016 o 23:35
      Permalink

      Dziękuję! Jak długo to będzie walka z wiatrakami? 😉

      Odpowiedz
  • 10 maja 2016 o 22:01
    Permalink

    PaŻdziochoooom, białym i czy też czerwonym, aj tam to jest piękny toast: „na pochybel wszystkim”,,,,,,,i za to się z Tobą napije.

    Odpowiedz
    • 10 maja 2016 o 22:04
      Permalink

      Dziękuję! Obiecujesz… a kiedy się naprawdę napijemy? Może w te wakacje? 😉 Pozdrawiam!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *