Jerzy Jaśkowski: Przymus szczepień? Pomysł urzędników nie lekarzy!

Przymus szczepień to pomysł wymyślony za biurkiem i wprowadzony bez żadnego uzasadnienia medycznego, czy naukowego, z troski o kieszeń szarego obywatela, a nie z troski o jego zdrowie!

W Europie przymus szczepień dotyczy tylko krajów byłego bloku socjalistycznego, państw, w których rządziły i rządzą służby specjalne!

Wszystkie państwa tzw. starej Europy, nie stosują przymusu szczepień. Od co najmniej 80 lat, nie zanotowano tam epidemii.

Tak naprawdę, mieliśmy ostatnią epidemię w sezonie 1942-43, kiedy to Hitler uśmiercił, poprzez przymusowe szczepienie 240.000 dzieci niemieckich.

Niepotrzebne mu były do tego obozy koncentracyjne. Ale tego nagłaśniać nie wolno, a trolle intelektualne pilnują sprawy. W żadnym podręczniku akademickim nie uświadczysz linijki tekstu na powyższy temat. Studenci mają być tresowani do odpowiednich procedur, a nie uczeni myślenia.

Do pilnowania interesu szczepionkowego powołuje się instytucje, nadając im parasol ochronny w postaci przymiotnika „państwowy”.

W Polsce taką instytucją stał się Główny Inspektor Sanitarny, czy Państwowy Zakład Higieny, który po przemianach ustrojowych zmienił nazwę na Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego.

Tu trafiono z nazwą. Publiczne były i są, doskonale prosperujące finansowo domy, zwane powszechnie burdelami.

PZH-GIS – zgodnie z ustawą – określa zakres przymusu szczepień i zagrożenie epidemiologiczne. Następnie ta instytucja, sama siebie kontroluje, tak ustawiając instrukcje, aby nic z nich szkodliwego dla PZH-GIS nie wynikało.

Przykładowo: od 1964 roku obowiązywała w Polsce ustawa o obowiązku zgłaszania do centrali powikłań, czyli tego, co obecnie się nazywa enigmatycznie NOP.

Minęło pół wieku, a oni nie opublikowali żadnych danych. Nawet NIK nabrał wody w usta, a przecież bierze pieniądze za kontrolę realizacji ustaw. Ale czy ktoś kontroluje NIK?

Natural News 16 lutego 2017 roku, opublikował alarmujący fakt. CDC, czyli odpowiednik polskiego PZH, jest właścicielem patentu aż 56 szczepionek. Nikt na świecie nie może – bez zgody właściciela – prowadzić żadnych eksperymentów z tymi szczepionkami.

Czyli od wzrostu dochodów ze szczepień, zależy wzrost wynagrodzeń i premii dla pracowników CDC. CDC jest bardzo korupcjogenne. Przechodzenie pracowników CDC do sektora prywatnego i odwrotnie, nie jest dla nikogo z branży tajemnicą.

Do grupy tych szczepionek stanowiących własność CDC, należy m.in. szczepionka przeciwko grypie, tak wciskana ludziom przez znaną warszawską znachorkę, a pracownicę PZH, prof. Lidię Brydak.

Udowodniono, że jednym z powikłań – po tej szczepionce – jest uszkodzenie układu nerwowego, drgawki, wystąpienie zespołu Guillian-Barre, czy narkolepsja.

Kolejną szczepionką stanowiącą własność CDC jest szczepionka przeciwko rotawirusom i pneumokokom.

Jako jedyny rząd na świecie, rząd warszawski, wprowadził przymus szczepień przeciwko pneumokokom i dopuścił do sprzedaży szczepionkę przeciw rotawirusom, powodującą liczne powikłania. Między innymi wgłobienia jelit kończące się operacjami.

Inną szczepionką jest szczepionka przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A. Może ona mieć jakiekolwiek znaczenie gdzieś tam w dżungli, ale w żadnym cywilizowanym kraju nie stosuje się przymusu szczepień.

Przypominam, dziecko nie może dostać więcej aluminium aniżeli ok. 10 mcg. Działalność CDC prowadzona z chęci zysku doprowadziła do epidemii autyzmu.

W okresie od 1980 roku do dzisiaj nastąpił wzrost autyzmu 10 krotny z ok. jednego przypadku na 10 000 urodzeń, do jednego na 48 urodzeń. Wzrost astmy u dzieci zwiększył się ponad dwukrotnie.

Kolejną taką wyimaginowaną szczepionką jest szczepionka przeciwko wirusowi Ebola. Jak wiemy, grant na badanie tej szczepionki uzyskała właśnie PZH.

Już wielokrotnie wyjaśniałem, że wprowadzenie grantów jest tylko i wyłącznie formą łapówki: dostaniecie forsę, jak będziecie pisać to, co chcemy. W tym celu przy tych państwowych instytucjach powstają fundacje, zasilane z kont producentów szczepionek.

Przy PZH istnieje fundacja, prowadzona przez pracownika PZH dr P. Grzesiowskiego.

PZH od zmiany nazwy, wielokrotnie zwiększyła liczbę szczepionek wmuszanych dzieciom już od pierwszej doby życia. Szczepionki wmusza się bez przeprowadzenia jakichkolwiek badań laboratoryjnych.

PZH nic nie robi, z wyjątkiem ustalania liczby szczepionek i wymuszania ich stosowania. PZH nie prowadzi żadnych analiz skutków stworzonego przemysłu szczepionkowego, na którym zarabiają koncerny zachodnie.

PZH jest obsadzane na zasadzie karuzeli stanowisk. Ostatnio funkcję dyrektora objął prof. M. Wysocki, znany popychacz szczepień z Poznania.

PZH nie prowadzi żadnych prac naukowych w temacie szczepionek. To, co przedstawiają w swoich publikacjach – za nasze podatników pieniądze – to tylko statystyka.

PZH sam jest sobie królem i panem. Sami ustalają, jakie szczepionki należy podawać. Sami ustalają kontrolę, i sami wymierzają kary dla opornych. Robią to rzekomo ludzie tego samego narodu w kraju, w którym podobno jest demokracja.

Wszystko staje się jasne i logiczne, gdy uświadomisz sobie Dobry Człeku, że przemysł szczepionkarski, to ponad 30 miliardów dolarów rocznie do wzięcia!

dr n. med. Jerzy Jaśkowski

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *