PiS Po jedno zło?! Rafał Ziemkiewicz ocenia

Przedstawiam drugą część relacji ze spotkania Rafała Ziemkiewicza z mieszkańcami Olsztyna, które odbyło się 4 października 2017 r.

Sławek Pszen­ny:

Nikt pana nie lubi panie redaktorze! W ostatnim Do Rzeczy tak pan zjechał  w tekście Nieodrobiona lekcja września… cała nasza polityka zagraniczna runęła w gruzach.  Opozycja histeryczna też dostaje od pana regularnie po uszach… Lawirujemy pomiędzy dwiema siłami, z których żadna nie jest w stanie zaproponować propozycji dla Polski, która byłaby odpowiednia.

Rafał Ziemkiewicz:

Powiedzi­ałbym, że żad­na nie pro­ponu­je ide­al­nej. Jeżeli ktoś chce uży­wać radykalnego hasła: PiS PO jed­no zło! To ja się oczy­wiś­cie nie zgadzam. To nie jest jed­no zło.

Nawet przy założe­niu, że PiS to jest zło, to jest to zupełnie inne zło. Jak są różne zła, to które jest mniejsze, a które jest więk­sze?  A to nie o to chodzi. Jest pytanie: co jest złe, a co jest dobre w dzi­ała­niu danej siły politycznej. 

Ja mam takie swo­je cre­do: zaj­muj się sprawą, a nie osoba­mi. Popier­aj sprawy, a nie oso­by. Lep­iej czy gorzej, staram się służyć tej zasadzie, tzn. mówić o sprawach konkret­nych, a nie poz­wolić się uczynić niewol­nikiem emocji plemi­en­nych… To jest nieszczęś­cie pol­skie. Typowe dla ludów niedo­jrza­łych do demokracji, że tworzyły plemiona. I w ramach tego plemienia panu­je kalizm! 

W dalszej części wypowiedzi Rafał Ziemkiewicz wyjaśnia, co ma na myśli przypisując polskiemu społeczeństwu… kalizm. Rafał Ziemkiewicz także ocenia co się rządzącym obecnie udało, i wskazuje na ewidentne porażki PiS-u. Clou wypowiedzi to zdanie: polityka nieodłącznie jest związana z zapowiedziami, których się nie da zrealizować!

 

 

 

2 thoughts on “PiS Po jedno zło?! Rafał Ziemkiewicz ocenia

  • 8 października 2017 at 11:07
    Permalink

    Stanisław­ie szukasz towarzyst­wa w Endecji po Kuk­izie czy to świado­ma wolta?

    Reply
    • 8 października 2017 at 17:35
      Permalink

      Dzięku­ję! Żad­na wol­ta… nor­mal­na dzi­ałal­ność nieza­leżnego dziennikarza 😉

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *