Rekomunizacja czyli świnia umyta w błocie — Antoni Górski

Komunizm ponoć skończył się u nas 4 czerwca 1989 roku. Ponoć… bo oceniając późniejsze zachowanie osóbki wypowiadającej te słowa, można wnosić, że chciała by ludzie tak właśnie myśleli.

I Pola­cy w wol­nej Polsce dosta­jąc zadysz­ki, próbu­jąc wresz­cie urządz­ić swo­je życie według swo­jego upodoba­nia i chcą­cy wresz­cie korzys­tać i uży­wać owoców swo­jego wysiłku, zapom­nieli o słowach księdza Roba­ka:

A przed ucztą potrzeba dom oczyścić z śmieci; Oczyścić dom, powtarzam, oczyścić dom, dzieci.

Od samego początku wpły­wowi decy­den­ci, na czele z byłym prezy­den­tem RP, a obec­nym kapusiem Bolkiem robili wszys­tko by się wszys­tko tak zmieniło, żeby zostało po stare­mu.

Nie doko­nano lus­tracji i deko­mu­niza­cji, nai­wnie (?) myśląc, że państ­wo samo się zdeko­mu­nizu­je. I nieste­ty, śmieci – skrzepy komu­niz­mu — czy to w postaci sym­boli, czy społecznych zachowań… pozostały.

Dzisi­aj, gdy próbu­je się wresz­cie posprzą­tać nasz Dom, zna­j­du­ją się tacy, którzy te śmieci wmi­ata­ją z powrotem!

Czy to jest tylko lekce­waże­nie najważniejszej, życiowej sprawy deter­min­u­jącej późniejsze rozumne dzi­ałanie? Czy to tylko krótkowzroczność i głupota?

Co ma myśleć o tym szary oby­wa­tel, gdy słyszy kuri­ozalne argu­men­ty i uza­sad­nienia wyroków sędz­iów, którzy za nic mają pra­wo.

Nie: kształtują swego przekonania na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego” (Kpk. art. 7).

No bo jak oce­ni­ać kuri­ozal­ny argu­ment, że nie mogę składać wniosków, bo nie jestem stroną w spraw­ie?

NSA w Warsza­w­ie odmaw­ia mi tego prawa, bo nie jestem właś­ci­cielem… szu­bi­enic. Jeszcze by tego brakowało!

WSA w NSA odrzu­ca­ją skargę Woje­w­ody i przy­wraca­ją nazwę uli­cy „Dąbrowszcza­ków”, argu­men­tu­jąc, że to byli tylko w 40% komu­niś­ci!

Obar­cza­ją przy tym winą Woje­w­odę, że nie uza­sad­nił wystar­cza­ją­co swo­jego wniosku. To dopiero tupet! Stara stal­i­nows­ka szkoła odwraca­nia kota ogonem – robi­e­nie z ucz­ci­wego winowa­j­cy, a z gwał­ci­cieli oswo­bodzi­cieli.

Chy­ba za przykła­dem sędzi Gers­dorf, która myli Suw­er­e­na z Kon­sty­tucją, którą, jak twierdzą, szanu­ją — a ona zakazu­je propagowa­nia sym­boli total­i­tarnych, a więc i komu­niz­mu — nie wiedzą, że pozostałe 60% składało się z pospoli­tych krymi­nal­istów, co wcale nie wyk­lucza ich udzi­ału w pier­wszych 40%.

Stanow­ili oni trzon zbrod­niczej for­ma­cji GL i AL, a później PRL-u, pod­porząd­kowanych Rosji Sowieck­iej.

Na popisy­wanie się taką niewiedzą powszech­nie znanych fak­tów, moja bab­cia miała tylko jed­no określe­nie: udawanie głupiego. Mówiła też: głup­sze­mu ustąp. Ale ile razy i jak dłu­go moż­na ustępować?

SSR Justy­na Smolińs­ka ukarała kolegów za zniszcze­nie „zabytku” poprzez poma­lowanie „sier­pa i mło­ta” na czer­wono, a nie uwzględ­niła, że „zniszczyli” przed­miot przestępst­wa, co wyraźnie pod­nosił obroń­ca, wykazu­jąc jed­nocześnie kolizję dwóch aktów prawnych:

Decyzji o wpisaniu Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej do Rejestru zabytków” i Kk art. 256.

Szczyt wszys­tkiego stanowi argu­men­tac­ja SSR Lucyny Brzoskowskiej, która pozwala prezy­den­towi Olsz­ty­na, towarzys­zowi Grzy­mow­ic­zowi na opieranie się w swo­jej dzi­ałal­noś­ci na fałszy­wym doku­men­cie jakim jest: Decyz­ja o wpisa­niu przed­mio­tu przestępst­wa do rejestru zabytków.

I tacy sędziowie decy­du­ją o życiu zwykłego oby­wa­tela! Wyraźnie widać, że dzi­ała­nia nadzwycza­jnej kasty mają symp­to­my zem­sty za reformy PiS-u i wiąże się to z wojną total­ną, prowad­zoną przez total­ną oPOzy­cję z PiS-em.

Zaślepi­eni antyPiSem nie widzą, że pro­mu­ją postawy anty­pol­skie? Kim są obroń­cy komu­niz­mu i komu­nistów? Nawet polscy komu­niś­ci nigdy nie dbali o interes Pol­s­ki. Czy nieświadomie nurza­ją się w tym bag­nie, broniąc sowieck­iego ścier­wa?

Ros­ja Sowiec­ka — Imperi­um Zła dawno padła, a padlinę zakop­u­je się, by nie ziała fetorem i nie groz­iła zarazą? Czy są tylko resor­towy­mi dzieć­mi, wnuka­mi? Aż stra­ch pomyśleć, że może jeszcze sowiecki­mi czy ruski­mi (jaka to różni­ca?) agen­ta­mi. Czy niedoszkolony­mi igno­ran­ta­mi?

Niech nie wmaw­ia­ją Nar­o­dowi, że PiS zawłaszczył sobie patri­o­tyzm. Naród tego nie kupu­je. Nikt im nie broni, by zachowywali się jak trze­ba i też przyjęli Inkę za swo­jego bohat­era.

Tak czy owak — warto by wzięli sobie głęboko do ser­ca naukę z Księ­gi Przysłów sprzed 3000 lat, z cza­sów króla Salomona. Aby na nich nie spełniło się przysłowie:

Jak pies do wymiotów powraca, tak głupi powtarza szaleństwa” (swe głupstwa) (Prz 26.11); a Św. Paweł dodaje: „a świnia umyta – do kałuży błota” (2P 2.22).

Antoni Górs­ki

TOP NADZWYCZAJNEJ KASTY OLSZTYŃSKICH SĘDZIÓW

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *