Restauracja Club Feta – sentymentalne miejsce

Po restauracji Napoleon i Marysieńka, drugim punktem gastronomicznym na mapie Olsztyna, który chcę Wam zaprezentować, jest znana wszystkim olsztyniakom od blisko dwudziestu lat:  Restauracja & Club Feta.

Restauracja & Club „Feta” położona na zbiegu głównych ulic: Żołnierskiej i Dworcowej istnieje od blisko 20 lat. Jednak cały czas nadąża za nowymi trendami. Modernizowana z myślą o swoich Gościach, co rusz zaskakuje nowym wyglądem, wystrojem i wielkością.
Organizacja przeróżnych imprez typu: wesela, komunie, stypy, bankiety, imprezy firmowe i wszystkie innej pomysły naszych Gości, są dla nas codziennością.

– cytat ze strony internetowej feta.olsztyn.pl

Wizyta w tym miejscu była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Byłam przeświadczona, że Feta to relikt poprzedniego systemu i nie ma klientom nic ciekawego do zaoferowania.

A tu proszę: Kulinarne Podróże po Europie. I muszę przyznać, że co prawda wystój wnętrza, czy chociażby marketing tego lokalu pozostawia wiele do życzenia, to poziom kuchni jest naprawdę doskonały.

Jedzenie świetne. Każdy z klientów otrzymał przystawkę, zupę, dwa dania główne i dwa desery. Zupa cebulowa doskonała.

Do tego naprawdę świetnie dobrane wino i to wszystko w bardzo przyzwoitej, wcale nie wygórowanej cenie.

Co prawda ja próbowałam wersji wegetariańskiej dań, ale pozostali goście wyrażali się w samych pozytywach odnośnie dań mięsnych.

Makaron z kurkami albo zapiekany camembert z jabłkiem, bardzo przypadły mi do gustu.

Jeśli chodzi o desery to creme brulee jeszcze chyba lepszy niż w poprzedniej, opisywanej przeze mnie restauracji Napoleon i Marysieńka.

Na obiad wybrałam się z bardzo wybredną pięciolatką, z którą szefowa kuchni poradziła doskonale. A i ja musze przyznać, że o tak dobre nuggetsy z kurczaka, naprawdę nie tylko w Olsztynie… trudno.

Uważam, że warto temu lokalowi dać szansę i wybrać się na obiad z całą rodziną.

Tym bardziej warto, że cykl Kulinarne Podróże po Europie będzie kontynuowany. Następnym celem tej kulinarnej eskapady będzie Hiszpania.

Szczerze polecam wyprawę na Półwysep Iberyjski za pośrednictwem Fety.

Maja Olsztyn

Ku Prawdzie: A ja polecam imprezy nocą w Restauracja & Club Feta. W miłej i… wspomnieniowej atmosferze można spędzać weekendowe noce na parkiecie 😉

Justyna Szuba
źródło: Facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję za sprostowanie. Fakt! Maja napisała ten tekst w kwietniu… a ja odgrzebałem go dopiero teraz  🙁  Tym niemniej polecam wizytę w: Restauracja & Club Feta 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *