Różni nas mentalność! Bujak do Rosłana

Bardzo ciekawą – przynajmniej dla mnie – częścią spotkania ze Zbigniewem Bujakiem, 22 stycznia 2018 roku w olsztyńskiej Książnicy Polskiej, były pytania o wydarzenia sprzed lat. To przecież już historia! Chociaż taka, w której ja też uczestniczyłem, i nie zawsze jako bierny obserwator.

Pierwszy – poza prowadzącym spotkanie Bogdanem Bachmurą – pytanie dla bohatera wywiadu-rzeki Przepraszam za Solidarność, i autora książki Konstytucja starsza niż myślisz – zadał Jan Rosłan.

Zna pan zapiski pana Mieczysława Rakowskiego i zapisek na temat pana z roku 84? Słabo… (Z.B.) To panu przypomnę. Pod datą 5 listopada 1984 roku Mieczysław F. Rakowski napisał:

Informacja od Urbana. Resort Spraw Wewnętrznych wie, gdzie jest Bujak, ale nie zdejmuje go, ponieważ służy za kanał do przerzucania naszych agentów. Nie wiem jak to robią, ale tak właśnie mi powiedział. 

Ja do pana miałem wielki sentyment, do czasu kiedy oddał pan legitymację pani Kiszczakowej na licytację. Wtedy sprzedał ją i potem wydał tę książkę z dziennikarzem lewicowym Przepraszam za Solidarność.

Wtedy straciłem do pana sympatię i straciłem ją do tej pory. Ona nie wróciła. Bo uważam, że pan w pewnym stopniu zanegował wtedy swoją działalność i zawiódł dużą część ludzi. Ja byłem pracownikiem etatowym Zarządu Regionu i taka postawa… to był wielki zawód.

Zawiódł mnie pan także w ostatniej działalności. Pan głosował na partię Razem, co mogę zrozumieć. Jednocześnie jest pan zachwycony panem Petru. Ja jestem zaskoczony, jak można łączyć taką postawę?…

I tu… dygresja. Czy Jan Rosłan zadał pytanie? Czy jednak była to tylko okazja do wylania osobistego żalu, zawodu byłego pracownika etatowego Zarządu Regionu (redaktor pisma Rezonans), do członka władz krajowych tegoż Związku?

Zbigniew Bujak na przemianach okrągłostołowych skorzystał także materialnie (współwłaściciel Gazety Wyborczej), o czym będzie w następnych relacjach.

Jan Rosłan raczej należy do tych, co walczyli i zostali… na lodzie 😉 Jeżeli się mylę, to proszę o informacje.

Zbigniew Bujak - Olsztyn, 25.01.18 r. - fot. Stanisław Olsztyn
Zbigniew Bujak – Olsztyn, 25.01.18 r. – fot. S. Olsztyn

Osądźcie sami… po obejrzeniu tego nagrania i wcześniejszego: Przepraszam za Solidarność to zła książka.

Dla mnie clou odpowiedzi Zbigniewa Bujaka na zarzuty Jana Rosłana jest stwierdzenie tego pierwszego: różni nas mentalność! I niestety, nie widzę szansy na porozumienie ponad podziałami! Nawet wśród już byłych członków, działaczy i sympatyków NSZZ Solidarność. To se ne vrati!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *