Scrabble – moje ab ovo

Scrabble

 

Tę pasjonującą grę poznałem dosyć późno. Z jej zasadami zapoznał mnie kolega Mirek z Katowic. Z jego rodziną rozegraliśmy kilka partii. Oczywiście my byliśmy przegrani, ponieważ w scrabble duże – choć niedecydujące – znaczenie ma doświadczenie.

 

Urlop kolegi na Mazurach minął bardzo szybko. Został prezent: komplet do gry w scrabble, i gra… poszła w zapomnienie.

Losy życiowe rzuciły mnie do Ostródy – praca w Komendzie Powiatowej Policji – a tam działało prężne Ostródzkie Stowarzyszenie Przyjaciół Scrabble ANAGRAM z Doniem na czele.

Nawiązałem kontakt, i zagrałem w pierwszym turnieju ogólnopolskim: IV Mistrzostwa Ziemi Ostródzkiej „Blanki w Szranki” Ostróda 2004, który corocznie rozgrywany jest na salach ostródzkiego zamku.

Wygrałem 7 z 12 partii i zająłem 42 miejsce na 133 uczestników.

Byłem najlepszym debiutantem, a było ich chyba 7.

Do dzisiaj okolicznościowa statuetka denerwuje żonę, gdy przeprowadza porządki na półkach. Ja jej nie wyrzucam, bo dla mnie jest ważnym trofeum sportowym.

Dowodzi, że można coś zacząć po 40-stce, i być lepszym od młodszych. Obecnie jestem 251 na ogólnopolskiej liście rankingowej Polskiej Federacji Scrabble.

Tak się zdarzyło, że w ubiegłym roku nie wystartowałem w żadnym turnieju. Mam nadzieję, że w tym roku będzie naprawdę lepiej. Mam zamiar zagrać w kilku turniejach.

Jak poprawię wyposażenie w sprzęt, to i relacje z turniejów mogą być ciekawe 😉 Zwracam się do scrabblistów o symboliczne wsparcie. Będę wdzięczny za każdą złotówkę.

Polecam stronę POMOŻECIE?

 

4 myśli na temat “Scrabble – moje ab ovo

  • 14 marca 2014 o 20:33
    Permalink

    Pracowałem kiedyś jako cywil w KWP Olsztyn przez chwile nawet byliśmy w jednym wydziale. Masz bardzo dużo racji, w zasadzie chyba wszystko co piszesz jest słuszne, ale ja chyba tez będę miał rację jak napiszę że z nimi nie wygrasz. Ani w sądzie ani nigdzie. Najgorsze jest to że aby wygrać w sądzie trzeba mieć kapitał i świadków którzy poświadczą i pójdą za Tobą. Masz takich? Kto Ci się wychyli? No kto w dzisiejszych czasach pójdzie w dym za Tobą w sądzie? jak ludzie oddali by nerkę aby utrzymać tę nędzny cywilny etat. Wyjazdy do Anglii mamy za sobą teraz znów jest kibel z robotą i ludzie boją się mieszać a trudne sprawy kolegi mimo że ten ma racje. Po prostu najzwyczajniej się boją. A druga strona? Kolego tam działa cały sztab ludzi którzy na polecenie pierwszego KWP przygotują się dobrze do rozprawy sądowej a i argumenty się znajdą. Pamiętaj że pierwszy KWP ma moc. Niestety. Mi pozostało jedynie co życzyć abyś jednak nie stracił tej roboty i oby cała sytuacja zakończyła się pomyślnie. Tu na forum masz poparcie ale w realu żaden z forumowiczów się nie wychyli i będzie siedział jak trusia oczywiście nie dziwię się bo o robotę teraz łatwo nie jest.Pozdr

    Odpowiedz
    • 15 marca 2014 o 00:09
      Permalink

      Dziękuję! Się nie poddaję i jeszcze wierzę w sprawiedliwość… Wierzę, że ludzi etycznych i moralnych w naszym kraju jest więcej! A tego jednego zesłańca z Warszawy szybko schowają by nie przynosił im wstydu!
      Pozdrawiam Marcinie i proszę… kibicuj mi przynajmniej do rozprawy z tymi sługusami.

      Odpowiedz
    • 15 marca 2014 o 18:28
      Permalink

      Moc i racja to są zupełnie dwie inne sprawy. Też się sądziłem tyle, że z CUL gdzie powiązania sięgają KG. Rozprawa zakończyła się po mojej myśli.

      Odpowiedz
      • 15 marca 2014 o 18:33
        Permalink

        Dziękuję! Niech moc i racja będą z nami! Gratuluję.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *