Skandal?! Komendant zarabia krocie, a podwładni mu służą?!

Przeczytałem artykuł na fakt24.plSkandal! Komendant zarabia krocie, a mieszkanie pucują mu policyjne sprzątaczki” i normalnie chyba bym pękł ze śmiechu, gdybym nie miał doświadczenia… dziennikarskiego. Z  politowaniem pokiwałem głową, nad obiektywizmem i niezależnością polskich mediów.  Z bzdetu dziennikarz Faktu Radosław Gruca robi… skandal!

Kolego Gruco… gdybyś napisał podobny artykuł 5 lat temu… to może bym uwierzył, że nie jesteś dziennikarskim cynglem, a dziennikarzem śledczym.

Ktoś taki jak ja, kto zna policję od podszewki wie, że wazelina w policji to… normalna sprawa. Czy rządzi Prawo i Sprawiedliwość, czy rządzi Platforma Obywatelska, mentalności polskiego policjanta nie zmienisz!

Wróć! Nie zmienisz mentalności policjanta, który myśli o karierze, a nie o… przestrzeganiu prawa!

Prawo w policji służy do karania obywateli, a nie reguluje działalności policji! Tu zawsze znajdą się przesłanki o obiektywnym charakterze, które każdy prokurator i sąd uzna za… zgodne z prawem!

A Biuro Nadzoru Wewnętrznego, czy BSW szybciej ci jaja wsadzą w imadło, byś wyśpiewał kto ci przekazał informację, niż zajmą się sprawą, którą upubliczniłeś 😉

To, że komendant główny policji Jarosław Szymczyk ma pucowaną kwaterę służbową, to nie jego wina!

To sprawka tego, który wydał polecenie, aby kwaterę służbową pucowały sprzątaczki będące na usługach KGP! To on nie zna prawa, a antycypuje… myśli przełożonego!

Przypomnę sytuację sprzed chyba już 8 lat.  Wtedy logistyką w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Olsztynie zarządzał Krzysztof Marzewski.

Nastąpiła zmiana na stanowisku komendanta wojewódzkiego policji i w Olsztynie miał się pojawić nowy komendant nadinsp. Józef Gdański z Rzeszowa.

W ramach nadzoru komendant Marzewski zadzwonił do mnie z pytaniem: czy na kwaterze służbowej, którą miał zajmować komendant J. Gdański jest… patelnia?

Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że nie ma. Komendant Marzewski polecił mi zakupić patelnię, bo komendant Gdański lubi jajecznicę i będzie ją sobie przyrządzać.

Ja odpowiedziałem – zgodnie z prawem – że nie zakupię patelni, bo nie ma jej w normach wyposażenia!

Na co komendant Krzysztof Marzewski powiedział, że ma jakąś starą patelnię w domu, to ją zawiezie na kwaterę. No i zawiózł!

A 3 lata później dowiedziałem się w sądzie, że komendant Gdański nie zwolnił mnie z policji wcześniej, tylko  dlatego, że komendant Krzysztof Marzewski nie napisał na mnie notatki służbowej z informacją, że ja nie wykonałem jego polecenia!

Normalnie… general idiot… i jego dupoliz 😉

 

 

Przypomnę, że podinsp. Adam Kall, który zarabiał na stanowisku zastępcy komendanta wojewódzkiego policji ok. 10.000 zł miesięcznie… czyli zarabia krocie… polecił sekretarce – choć nie miał do tego uprawnienia – aby zakupiła do sekretariatu – za własne pieniądze – szklanki caffe latte  za 67,98 zł!

Gdy ta informacja dotarła do Komendy Głównej Policji to podinsp. Wioletta Poleszańska stwierdziła:

„Dokonanie przedmiotowych zakupów wynikała z przesłanek o obiektywnym charakterze i nie stanowi naruszenia prawa”.

Mistrzostwo kontroli. Przesłanki o obiektywnym charakterze tłumaczą wszystkie przypadki łamania prawa przez kierownictwo służbowe wyższego stopnia! Znam to z 14-letniej praktyki!

Skandal?! Komendant zarabia krocie… Jak się skończy ten dmuchany skandal w KGP ze sprzątaniem kwatery Szymczyka? Idę o zakład… wylecą z policji sygnaliści, którzy poinformowali Radosława Grucę o.,. łamaniu prawa w policji. To oni stracą zaufanie, jakie w nich pokładało kierownictwo służbowe wyższego stopnia! 😉 A Ciarka dostanie medal za zasługi dla… obronności Ojczyzny 😉

 

10 myśli na temat “Skandal?! Komendant zarabia krocie, a podwładni mu służą?!

  • 14 marca 2019 o 12:58
    Permalink

    Drogi Stanisławie. Napisałem, że w najważniejszych procesach przegrałeś(w szczególności w Sądzie Pracy). Również na swoim blogu musiałeś przeprosić Kalla, bo też przegrałeś. A jeśli chodzi o żółć to czytając Twoje wypociny jak to zostałeś skrzywdzony przez „republikę kolesiów”, widać gołym okiem kto ją wylewa i pluje jadem. Swoją drogą przez 14 lat świetnie się w niej odnajdywałeś(dochapałeś się nawet kierownika). Niestety chora ambicja Cię zgubiła.

    Odpowiedz
    • 14 marca 2019 o 13:22
      Permalink

      Dziękuję! Drogi Endrju – napisałeś, że w procesach, które mi wytoczono poniosłem sromotną klęskę! Każdy może to sprawdzić… a więc jesteś w czarnej d*** 😉

      Wytoczono przeciwko mnie tylko 1 proces karny, który był moim tryumfem, i wniesiono pozew cywilny „Osrane gacie”, który wygrałem w 60 % 😉 A jeszcze sprawa nie jest zakończona. Czyli fakty są… po mojej stronie.

      Nikt Cię nie zmusza do czytania moich wypocin, które sąd uznał za teksty inteligentne i z humorem… Widać inteligencji Ci nie staje by je pojąć, tak jak dla Jarosława Sztachańskiego 😉

      Chora ambicja – to przypisują mi wszyscy, którzy mierzą mnie „swoją miarą” – i to zasadniczy błąd 😉 Ja od początku pracy w policji byłem… wyjątkowy! 😉 Nie to, co Ty… niewolnik systemu!

      Niewolnicy nazywają żółcią i jadem, moją walkę o… prawdę i swoje prawa.

      I się zdziwisz jak usłyszysz, że na wokandę wróciła moja sprawa w Sądzie Pracy 😉

      Odpowiedz
  • 13 marca 2019 o 12:56
    Permalink

    Stanisławie a ty nie miałeś patelni na zbyciu? Pan każe sługa musi. Ale jest faktem, że bez wazeliny w policji nie usiądziesz na stołku.

    Odpowiedz
    • 13 marca 2019 o 13:33
      Permalink

      Dziękuję! Chyba ciut przesadzasz. Bez wazeliny nie zrobisz kariery… to fakt, ale ktoś pracować musi, to na niższych stołkach pojawiają się od czasu do czasu… prawdziwki!

      Odpowiedz
  • 13 marca 2019 o 11:53
    Permalink

    Biorąc pod uwagę prawomocne wyroki, niekorzystne dla Ciebie, również z powództwa cywilnego wytoczone przeciwko Tobie uznać należy, że bredzisz od rzeczy.

    Odpowiedz
    • 13 marca 2019 o 13:22
      Permalink

      Dziękuję! Biorąc pod uwagę, że proces karny, który wytoczył mi Adam Kall wygrałem bezapelacyjnie w dwóch instancjach i uzyskałem sądowe potwierdzenie, że moje pisanie cechuje się „inteligencją i humorem”… to tylko… pozdrowię Ciebie 😉

      I nie ciesz się jeszcze… proces cywilny, który wygrałem w 60% – de facto – jeszcze się nie zakończył – najpóźniej 28 marca złożona będzie skarga kasacyjna…

      Odpowiedz
      • 13 marca 2019 o 21:19
        Permalink

        A to ciekawe. Po raz pierwszy słyszę, że można wygrać proces w 60 procentach. Nie mniej jednak w najważniejszych poniosłeś sromotną klęskę, ale o tym akurat chcesz milczeć. Lepiej każdą nawet najmniejszą okazję trzeba wykorzystać, żeby poużalać się nad swoim losem. Swoją drogą nie słyszałem w KWP aby ktoś za Tobą tęsknił. Ciekawe co?

        Odpowiedz
        • 13 marca 2019 o 21:41
          Permalink

          Dziękuję! No to mamy rozbieżne… postrzeganie rzeczywistości 😉 Ja z ust SSO Olgi Rybus słyszałem i jest to uwiecznione na filmie, że wygrałem proces „Osrane gacie” w 60 % 😉 A ciekawe o jakich procesach mi wytoczonych piszesz, w których ja poniosłem „sromotną klęskę”? Nie przypominam… żadnego!

          A Ty nie tęsknisz? Chyba się powieszę… 😉

          Tobie żółć mózg i serce zalewa… że jeszcze ten Olsztyn się trzyma na powierzchni 😉

          Odpowiedz
  • 13 marca 2019 o 06:18
    Permalink

    Stasiu wziąłbyś się za normalną pracę. Ach zapomniałem, 14 lat „przepracowałeś” w Policji i „znasz ją od podszewki”. To słowo „przepracowałem” to trochę na wyrost. Ty przez 14 lat przychodziłeś do pracy. Teraz po tych 14 latach ciężkiej pracy nie możesz się odnaleźć w rzeczywistości. Stań wreszcie w prawdzie.

    Odpowiedz
    • 13 marca 2019 o 10:13
      Permalink

      Dziękuję! Uuuuu „stań wreszcie w prawdzie” … Endrju niczym kaznodzieja. Zabolała moja PRAWDA o waszym… kałłolubstwie? 😉

      A dla ścisłości: ja już przepracowałem 35 lat i zamierzam dociągnąć do 40-stu… ale bez wazeliny 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *